Księga Gości


Guest Book

411 Comments

  1. Paweł

    Czołem! w zakładce „Lista startowa” znajduje się link do listy z 2016 r. – proszę o aktualizację!:)

  2. klewiusz

    Jestem zawiedziony że nie otrzymałem koszulki w zeszłym roku z powodu nie ukończenia zawodów ( umarłem na 70 km ) i dla tego chcę to poprawić bo chcę jąmieć:D

  3. Krzysztof Malak

    Mam pytanie dotyczące jedzenia, co będzie dostępne w punktach kontrolnych?

  4. KAZIK

    witam, ktoś zainteresowany wspólnym biegiem w edycji 2016- planowany czas biegu ok 20 h

  5. Ania

    Super trasa !!! 😀

  6. Romek

    Niby październik się jeszcze nie skończył ale po wieści o kolejnej edycji 147Ultra już mnie nosi. Przygotowania rozpoczęte, widzimy się w czerwcu na starcie i po kilkunastu godzinach na mecie 😉

  7. Ignacy

    Koszulka dotarła w zeszłym tygodniu. Bardzo dziękuję ! W dniu, w którym ją odebrałem cały dzień chodziłem w niej po domu haha 🙂 Teraz sam nie wiem czy ją powiesić na ścianie czy biegać w niej na treningach. Z jednej strony fajnie się pochwalić z drugiej zaś trochę głupio się lansować że jest się ultrasem (już teraz po takim dystansie naprawdę się nim czuję), a tu z imienia i nazwiska do ludzi 😉 Dziękuję za całą imprezę, organizatorom, wolontariuszom i wszystkim uczestnikom. Chciałbym w przyszłości ponownie wziąć udział w tej imprezie, trzymajcie się ciepło !

    • Luka-admin

      Spokojnie możesz w niej biegać, jak twierdzi Krzychu wygląda jak z ultra rowerowego o to już żaden wyczyn 147 km w kilkanaście godzin 🙂 🙂 🙂 Czyli słaby lans..
      Dzięki za dobre słowa, Pozdrawiam Łukasz

  8. krzychu

    Koszulka dotarła ,ale jestem trochę zawiedziony,proponuje powrócić do wzoru z przed roku .Pomarańczowa z czarnym nadrukiem wygląda jakbym sobie sam wykonał.Koszulka z roku ubiegłego była idealna kolorowa ten kolorowe logo napisy wyróżniała się i tez od razu było wiadomo,że to ultra maraton biegowy .Teraz gdy jadę w niej na trening ludzie myślą ,że to rowerowy ultra maraton 🙂
    Pozdrawiam Krzychu

  9. Grygi

    Witam. Czy wiadomo już coś w sprawie koszulek?

    • Luka-admin

      Cześć

      Nie dacie odpocząć 🙂

      Wróciłem z urlopu w tym tygodniu wysyłam, powinny być gotowe na wtorek

      Pozdrawiam Ł

  10. Maciej

    Hej, jakieś widoki na zdjęcia z rajdu?
    Pozdrawiam serdecznie
    Maciej

    • Luka-admin

      Hej Maciek

      Na facebooku są wszystkie galerie, nie było jeszcze czasu wrzucić na stronę linków

      Pozdrawiam

  11. Marcin z Obstawy

    Dziękuję za zrozumienie tematu z tymi przydrożnymi bandytami. Niestety Długołęka – bo o okolice tej miejscowości chodzi słynie z wylęgarni troli o oszołomów którzy bez powodu mogą dać komuś po głowie żeby zarobić 5 zł na kolejne wino. Za rok pomyślimy o lotnych patrolach – może rowerowych – aby oddziaływać prewencyjnie na świadomość lokalnej społeczności. Masz racje Moniko – na pohybel tym su……nom. Pozdrawiam komisarz Broda.

  12. klewiusz

    Myślę Marcinie, że nie zepsuło az tak bardzo, bo faktycznie na trasie po za tym incydentem było spokojnie…pewnych rzeczy nie da się zaplanować i przewidzieć. Równie dobrze mogli by siedzieć tuż przed wioską w pobliskich lasach pic browara i szukać okazji. Szkoda chłopaków że akurat to na nich trafiło. Wydaje mi się ze przebiegałem koło tych frajerów bo już wtedy leciały jakieś epitety, na szczęście biegłem i chyba nie chciało im się ruszyć za mną…wtedy wydawali się wulgarni ale nie groźni. A moze to już inne grupka była. Fakt jest faktem, że nie wszystko można zabezpieczyć i okazuje się ze powiedzenie najciemniej pod latarnią jest niestety aktualne:/

  13. Marcin z Obstawy

    Niestety incydenty z trasy w okolicach Nowogardu całkiem zepsuły atmosferę. Jeden z zawodników z rozbitym łokciem zrezygnował z dalszego biegu. Niestety tacy dziwni ludzie się trafiają, żeby ukraść latarkę za kilka złotych napadają na ludzi w nocy. Przykre to jest lecz niestety prawdziwe.
    Jeśli będzie kolejna edycja biegu to pomyślimy o jakimś doraźnym zabezpieczeniu tego feralnego miejsca lub uczulenie lokalnej Policji aby częściej w tym okresie patrolowała ten rejon.
    Gratulacje dla Pana Łukasza za organizacje wyścigu i szczególne gratulacje dla Wojtka Furmanka – za ukończenie wyścigu. Od soboty wiem jak wygląda żywy biegający trup. Pozdrowienia komisarz Broda.

    • Luka-admin

      Dzięki Marcinie

      Chcę powiedzieć że ten incydent nie zmienia tego że obstawa wolonatariuszy od Maszewa do Płot-ów była wzorowa. Zawdzieczamy to Wam i nic tego nie zmieni. Pozdrawiam Serdecznie Łukasz

  14. monika

    Z całego serca dziękuję Łukaszowi, że zorganizował ten bieg – wiedział jak bardzo chciałam w nim pobiec:)
    dziękuję za wspólne zmagania wszystkim na trasie, ukłon i wyrazy wdzięczności dla wolontariuszy, że Wam się chciało w taką pogodę – dziękuję
    dziękuję szczególnie Beacie i Marcinowi Brudło – organizatorom Gwinta, którzy prowadzili fantastycznie punkt w Płotach, Radkowi – najlepszemu sędziemu i mojemu serdecznemu przyjacielowi, Asi która opatrywała nasze zmasakrowane nogi na mecie a potem miała nocny dyżur w szpitalu, dziękuję Wojtkowi Furmankowi, który „wyskoczył” z kasy by część z nas miała lans i fajne kamizelki, oczywiście buziaki dla Marzeny i Oli za Nowogard
    wyszło jak na oscarach ale bardzo Wam wszystkim dziękuję
    teraz trochę dziegciu, jeden incydent sprawił, że nie mogę się tylko cieszyć myśląc o biegu, chodzi o atak na naszych kolegów przez prymitywów w okolicach Nowogardu, serdecznie Was pozdrawiam chłopaki, bardzo mi przykro, że coś takiego się wydarzyło, na pohybel s……m

  15. marcin milczewski

    Nie udalo mi sie stawic na starcie-kontuzja, nie udalo sie poprawic zeszlorocznego wyniku ale sledzilem na zywo wyniki. Gratuluje wszystkim co ukonczyli i jeszcze bardziej tym ktorzy zmierzyli sie z takim dystansem i zostali pokonani.

  16. Artur

    Dzięki wszystkim za super imprezę. Mam nadzieję że za rok się widzimy!!! Bardzo dziękuję wszystkim wolotariuszom, byliście super!!!

  17. Gratulację dla wszystkich, którzy ukończyli. Monika – Faaaaanstatyczny czas!!! Mam nadzieję, że za rok też bieg sie odbędzie, bo chętnie bym jeszcze raz pobiegł tę trasę.

  18. Jacek

    Wielkie brawa dla zwycięzców a także dla wszystkich którzy ukończyli bieg!!! Tym którym to się nie udało ( ze mną włącznie) gratulacje za podjęte wyzwanie! Organizatorom dzięki za świetnie opracowaną trasę a wolontariuszą za uśmiech, słowa otuchy i poświęcony czas! Było SUPER choć zabrakło 20km do pełni szczęścia. : )

  19. klewiusz

    Dzięki wielkie za impreze. Było bardzo sympatycznie, a momentami nawet za wesoło, potem był start i było już mniej wesoło:D
    Trasa oznakowana do Nowogarud ( dalej nie dotarłwem) rewelacyjnie. Atmosfera wśród zawodników rewelacyjna, generalnie bardzo pozytywnia moja opinia. Dziękuję wszystkim wolontariuszom i wolontariuszkom za uśmiech na punktach i pomoc jaką oferowali. Przyjechałem, zobaczyłem, nabrałem doświadczenia i teraz już wiem jak to wygląda i w przyszłym roku jadę ukończyć ( może nie koniecznie w limicie;-0)tą masakrę:D
    aaa i jeszcze wielkie dzięki strażakom za pomoc i użyczenie bandaża elastycznego na około 8 km przed Nowogardem. Do zobaczenia na innych biegach:)

  20. Wojciech Furmanek

    Dzięki organizatorowi za to że teraz czuję się bohaterem we właanym domu i znowu uczę się chodzić.
    dziękuję Romanowi za współpracę na pierwszych 75 km i Krzyśkowi za drugą część.ale czy musieliśmy tak gnać ostatnie 3 km? To było szaleństwo!
    Dziękuję przemiłym wolontariuszom z Nowogardu Szczecina i Sowna.
    pssssk- wreszcie mam czym otworzyć piwo.

  21. Marcin z Obstawy

    Pozdrawiam wszystkich Ultrasów.
    Gratulacje dla wszystkich którzy wystartowali. Wielki szacunek dla tych którzy dobiegli do mety.
    Pozdrawiam komisarz Broda

  22. To już dzisiaj 😀

  23. Wojciech Furmanek

    Mapka jest nieprzemalalna

  24. burza

    Witam, czy bedą dostępne jakieś zabezpieczenia mapy/road book od deszczu, np torebka strunowa ?

  25. luki luk

    nie chcę biec pierwszy ani ostatni ale jak czołówka stawki będzie biegła to nie będą musieli zerkać na mapę. w tym roku już startowałem w kilku zawodach gdzie pomylili trasę jest to wtedy bardzo demotywujące i człowiek traci chęć biec dalej. pozdrawiam

    • Luka-admin

      Nie martw się Luk – czołówka (faworyci) dobrze znają trasę 🙂 proponuje ich wypuścić a później walczyć 😉

  26. luki luk

    czy organizatorzy wiedzą już jaka bezie pogoda 😉

    • Luka-admin

      Wiemy oczywiście ! Albo bedzie słońce albo bedzie deszcz.

      Chcesz biec pierwszy rozumiem ? Tak bedzie rower przez pierwsze kilometry

  27. luki luk

    witam czy będzie ktoś jechał i prowadził bieg na rowerze czy raczej nie ma takiej opcji tak do 15 km

  28. monika

    Niedzielne popołudnie, dla niektórych leniwe..Łukasz z Wojtkiem od świtu znakują trasę, dopiero pod Nowogardem, auto im się psuje a do Kołobrzegu daleko.. i wszystko dla naszej uciechy w piątek:)

  29. Wojciech Furmanek

    Cześć.
    pisz wojtek@san.pl
    czekam niecierpliwie!

  30. Izabela

    Hej Wojtek tutaj Iza chciałam Ci wysłać obiecanego maila, ale nie mam Twojego adresu mailowego. Mogę o nie go prosić? pozdrawiam

  31. klewiusz

    Wiem wiem …masz rację…ja tylko rozważam tempo czysto teoretycznie. Zakładam też że jednak trochę pobiegam ale życie i tak zweryfikuje wszystko po swojemu:)
    Pozdrawiam wszystkich twardzieli i twardzielki do zobaczenia na trasie:)

  32. luki luk

    klewiusz pamiętaj o tym że na przepakach stracisz pare minut około 5-10. jak do 75 km będziesz powoli biegł to druga połowa szybko zleci. pamiętaj jeszcze o kryzysie po drodze.
    powodzenia i do zobaczenia na starcie.

  33. klewiusz

    cześć. Startuję pierwszy raz i z czysto teoretycznego punktu widzenia wystarczy mocnym tempem iść żeby ukończyć…ale teoria swoje a nogi i głowa swoje:)
    Plan na bieg/marsz zmienia mi się codziennie ale 24 to godzziny powinny wystarczyć nawet zwykłemu piechurowi…chyba:D
    a jak nie to trudno do następnego będzie trzeba się przygotować:D

  34. Jacek

    Dzięki.13.09 odjazd 16.07 w Szczecinie.Właśnie ten pociąg biorę pod uwagę.Jacek

  35. Jacek

    Witam Organizatorów i przyszłych uczestników biegu.Czy macie jakieś sugestie odnośnie dojazdu z Kołobrzegu na start? PKP czy może jakieś lepsze połączenie? Pozdrawiam

    • Luka-admin

      13.07 chyba jest pociag Kołobrzeg – Szczecin na 16 w Szczecinie. Z dworca na Zamek jakieś 10 min spacerkiem

  36. Wojciech Furmanek

    Hej.
    jaki plan na ostatnie 2 tygodnie?
    Zrobiłem 1000 km po górach rowerem z sakwami i jestem sztywny.
    moze już nie biegać?

  37. luki luk

    ok bardzo dziękuje

  38. luki luk

    witam
    czy jest możliwość pokazania na liście startowej rok urodzenia zawodnika.

    • Luka-admin

      Wydaje mi się że chyba nie, ale zamieścimy kto jest w jakiej kategorii wiekowej

  39. Marek

    Witam zastanawiam się w jakiej formie będzie serwowany izotonik na PK . Będzie w mniejszych opakowaniach czy trzeba mieć swój bidon żeby zabrać na trasę.

    • Luka-admin

      Dobry wieczór – Izo i woda będą w dużych butlach, bidon niezbędny.

  40. Asia

    Edwardzie, na każdej imprezie jest ktoś, kto już na starcie wie, że nie zmieści się w czasie (bo nie jest w formie, bo zamiast biegać jadł czekoladę, albo oddawał się innym niż bieganie zajęciom) W tym biegu będę to na pewno ja, i podejrzewam nie tylko ja 🙂

  41. Gabi

    Edward, nie ma czego cię bać .Trening i założenia to jedno , predyspozycja danego dnia , pogoda itp czasami weryfikują cały plan, więc głowa do góry ,myślę że nie będziesz osamotniony, do zobaczenia

  42. Edward Bochenko

    Od dnia,kiedy zapisałem się do udziału, przeglądam wpisy i czekam aż odezwie się Ktoś, kto tak jak ja juz w momencie rejestracji zdawał sobie sprawę, że 24 h to dla niego za mało. Zaczynam normalnie się bać; czytam o czasach, jakie osiągacie na treningach… To nic wesołego wiedzieć z góry, że przez prawie 30 godzin będzie się biegło/ szło samemu. A może jest jeszcze Ktoś w podobnej formie jak ja? Myślę też – już teraz o rezygnacji. Co Wy na to? Pozdrawiam

  43. No ale medal będzie? I numer startowy też będe mógł zabrać do domu? Biegne Luka. Zgodnie z ustaleniami 🙂

  44. Wojciech Furmanek

    Cześć,
    Rzeczy ze Szczecina w Kołobrzegu będą o 07.00 rano a z przepaków o 11.00 przed południem.
    pozdrawiamy
    Wojtek i Łukasz

  45. luki luk

    ma pytanko do organizatora o której tak realnie dotrą rzeczy ze szczecina do kołobrzegu.

  46. Mariusz

    Niniejszym melduję, że widziałem dziś 3 koluszulki 147ultra na Maratonie w Gdańsku! 🙂 Do zobaczenia wkrótce.

  47. Klaudiusz Kozłowski

    Wzięcie udziału w 147ULTRA to największa nagroda jaka mogła by mnie kiedyś spotkać. Takie biegi pamięta się całe życie.A ludzi których poznałem na trasie to kontakt utrzymuje z nimi do teraz.Takiej przygody nie da się kupić za żadne pieniądze! Do zobaczenia! 😉

  48. Marcin Milczewski

    Co racja to racja. zapisując sie na bieg nie patrzy sie na nagrody i czy wszyscy mieszkańcy wiosek na trasie będą powiadomieni. Organizowanie takich imprez to nie lada wyzwanie i zanim ktoś rzuci na forum teksty w stylu: ”za drogo ,gdzie kubek, gwizdek, napój o smaku runa leśnego” czy jeszcze lepiej: ” w którą kamere patrzeć” powinien sie grubo zastanowic czy potrzebuje startowac w takich imprezach. Nikt na siłe nie zmusza do biegu.Szkoda że skonczyły sie czasy ze za bieg dostawało sie tylko dyplom. 🙂 (wiem- tu tez był dyplom 🙂

  49. jaca.pl przecież nikt tobie nie każe brać udziału w 147ultra. Nie kojarzę faktu aby kwota wpisowego miała paragraf w polskim prawie – mówiący o nagrodach, i oprawie biegu. Jeśli chcesz być celebrytą biegowym to to jest zdecydowane impreza nie dla ciebie. O ile pamiętam, jeszcze żyjemy w wolnym kraju i każdy biegacz sam decyduje gdzie chce startować. Kolejna sprawa to nie każdy biega dla kasy i nagród. Oczywiście, że jest i taka grupa biegaczy na dodatek uzyskująca rewelacyjne wyniki, ale czy o samym biegu, jego atmosferze, endorfinach i końcowym sukcesie każdego biegacza który osiągnął metę decyduje wyłącznie nagroda finansowa lub rzeczowa. Śmiem twierdzić, że zdecydowana większość lub wszyscy na liście 147ultra o nagrodach nawet nie pomyśleli zapisując się na ten bieg.
    A wszystkich ultrasów 147 gorąco pozdrawiam i do zobaczenia na starcie – i na mecie mam nadzieje również 🙂

  50. Gabi

    Ultra bieganie jest szanowane po przez takie małe kameralne imprezy:) rozgłos jest nie potrzebny nie jest to akcja „Polska biega „,
    żyjemy w wolnym kraju i każdy sam decyduje jak chce spędzić czas i wkurza mnie to że ludzie płacąc kasę oczekują …. no właśnie zastanawiam się czego właściwie;) bieganie kojarzyć powinno się z relaksem i przyjemnością i z niczym innym . Chwała Łukaszowi że przejął pałeczkę od Wojtka , trzymam kciuki aby wszyscy, którzy stawią się na starcie dobiegli zdrowi i szczęśliwi 🙂
    do zobaczenia

  51. monika

    Jaca, skoro jesteś pl to może do młodzieży wszechpolskiej? robią dym, jest prasa, radio, telewizja…

  52. luki luk

    witam

    trochę popieram przedmówce ponieważ w regulaminie jest zapis „Jakie będą nagrody odamy najpóźniej 3 miesiące przed startem”
    mamy 14 maja a o nagrodach nic nie wiadomo. mam nadzieje że organizator mile nas zaskoczy i zrobi np. jakąś loterie na koniec biegu lub każdy zawodnik który ukończy bieg dostanie jakiś upominek. np magnez na lodówkę.
    pozdrawiam i do zobaczenia na 4 ultra 147

    • Luka-admin

      Ok, jest napisane ze puchary i nagrody rzeczowe a jezeli was to interesuje to wpisowe ledwo starcza na pokrycie kosztow organizacji. Czas ktory poswiecamy na organizacie jest bezcenny. Być może bedzie to ostanie 147 ultra. Bez rozglosu, fleszów itp.

  53. Wojciech Furmanek

    Byłem pytany dlaczego nie chciałemnjuz robić tej imprezy.to teraz powiem.Przez takich ludzików.
    Jaca sam sobie zrób ultramaraton wezwij TV.ja przyjdę z psem.

  54. jaca.pl

    Witam.
    Admin napisal wczesniej[impreza tak kameralna,ze…]A dlaczego kameralna. Wszystkim powinno zalezec, zeby byl dym i rozmach,prasa,radio,telewizja, Widze ,ze promocyjnie impreza cieniutko wyglada. Pamietam z ubieglego roku , ze tylko psy szczekaly a w Kolobrzegu nikt nie wiedzial co to jest. W tym roku jest nie male wpisowe i budzet tez chyba nie maly.A co z nagrodami,cisza ?Rok temu byly calkiem,calkiem to teraz powinny byc jeszcze lepsze a nic nie slychac. Kilku mocnych ultrasow bylo zainteresowanych ale odpuscili bo nic sie dzieje co by ich interesowalo. Niestety tak jest czy sie to komu podoba czy nie.Chyba juz samo srodowisko ultra nie wierzy ze ultra bieganie moze byc szanowane i rozwojowe.

    • Luka-admin

      Kolego pod takim hejtem podpisz się imieniem i nazwiskiem jeżeli masz na tyle odwagi. Pojęcia nie masz o czym piszesz. Publikuje cie tylko dla tego że nie lubię cenzury

  55. Wojtek Kuśmirek

    Też umierałem na końcu Gwinta 110 i dlatego stwierdziłem, że 147 to nie dam rady zwłaszcza że pamiętam jak wygląda trasa z zeszłego roku.
    Skoro się podniosłeś i skończyłeś w niezłym czasie to pewnie 147 też dasz radę.
    Poza tym co by tu nie mówić na Gwincie trasa „troszkę” bardziej górzysta 😉

  56. Wojciech Furmanek

    Cześć.34 godziny temu leżałem jak kłoda na 102.km ze 110 ciu ultragwinta i przysięgałem sobie że to mój pierwszy i ostatni ultra.slreśliłem plany startu w 147 ultra.przyznałem że jestem za cieńki na to. Obok mnie upadł inny biegacz.zadzwoniłem do córki.od niej wiem źe bełkotałem niezrozumiale.Już wciskałem nr alarmowy aby wezwać kogoś aby mnie zabrał z trasy gdy pojawiła się Iza Dziedzic która sama leżała na 148.km stu mil.ale wstała i podniosła mnie i zmusiła abym ukończył te zawody.8 km szliśmy 2 godziny.Iza-dziękuję.Gdyby nie Ty pewnie bym już nigdy nie porwał się na długi bieg a dzięki Tobie piękny człowieku od rana kombinuję jak złamać 24h w 147 ultra.Ty jesteś dla mnie prawdziwym zwycięzcą.potrójnym bo Karola też doholowałaś do mety.
    bieganie to bardzo poważna choroba umysłowa.chyba trzeba umrzeć aby się wyleczyć .to tyle.aha.jeszcze jedno:czuję się po prostu bardzo szczęśliwy.

  57. GG z doświadczenia powiem Ci ze nie musisz brać żadnego plecaka. Bidon/butelka w łape i odpowiednie zaplanowanie PK. Na pierwszy czołówka i może być bluza, do Plot cos do przebrania po nocy i żywisz sie tym co dają na trasie. Ewentualnie jakiś maly pas na drobiazgi 🙂

    • Luka-admin

      Wystarcza Ci Marcin butelka na 20km ? Mnie to suszy strasznie i muszę min 1l mieć. Biegniesz ???

  58. GG

    Mam pytanie, będę stratował pierwszy raz w ultramaratonie i nie wiem czy brać plecak jak tak to jaki?

    • Luka-admin

      Najlepiej typu Camelbak z bukłakiem na wodę 1,5 – 2 litry, tak żebyś mógł zapakować co potrzeba jakąś bluze, dodatkowe jedzenie itp..

  59. Mariusz

    Cześć, naprawdę nie ma więcej chętnych na bieg czy po prostu nie aktualizujecie listy startowej?
    Można by trochę popromować wydarzenie w mediach społecznościowych – w końcu fajnie pościgać się na całego 🙂 Rozumiem, że limit nadal 200 osób? Spróbuje poudostępniać wydarzenie tu i tam. https://www.facebook.com/events/663113200467979/

    • Luka-admin

      Cześć Mariusz – 125 zawodników na trasie 147km to chyba najwiecej w Polsce na dystansie powyżej 110km. Jesteśmy zadowoleni z frekwencji i gwarantuję Ci że będziesz się miał z kim ścigać 😉

  60. Wojciech Furmanek

    Kazio,
    ja lecę na 20 ale może mi się nie udać, myślę, że jeden partner Ci nie wystarczy, zawieszaj się na tych co będą wokół Ciebie, mam nadzieję, że ja też.
    Pozdrawiam
    Wojtek

  61. kazio

    Witam, będę biegł po raz drugi z rzędu w tym ultra – moje pytanie czy ktoś planuje ukończyć bieg w ok. 20 h i szuka kompana na trasie. pozdrawiam KAZIK (kontakt do mnie – kazimierz.i@wp.pl)

  62. Aga

    Witam. Pytanie prosto z mostu czy ktos bedzie jechal ze Szczecina do Kolobrzegu w dniu startu lub dzien wczesniej i ma moze miejsce w samochodzie dla jednego biegacza? Pozdrawiam.

  63. Matt

    Witam!
    Pytanie do organizatorów – czy w tym roku będzie (jak miała miejsce w poprzedniej edycji) klasyfikacja YOUNG?
    do zobaczenia na starcie!
    Mateusz

    • Luka-admin

      Cześć Mateusz
      Bieg jest tak kameralny że nie chciałbym wprowadzać klasyfikacji innej poza główną. Napisał do nas kolega który sugerował żeby rozciągnąć podium do pięciu osób. Nie chodzi o to że nie chcę przyznawać nagród, wyróżnień itp. Po prostu moim zdaniem przy liczbie 130 – 150 uczestników każde dodatkowe wyróżnienie jest bezsensowne i obniża rangę tych którzy pobiegli najlepiej. U nas nie ma zawodowców, wszyscy są równi i wiek nie ma znaczenia.
      Ultra wg mnie jest po to żeby coś przeżyć, żeby się sprawdzić. Co za honor że będzie się najlepszym wśród np 20 latków skoro będzie ich np. 5 czy 10 ?
      Szacun jest dla każdego kto przebiegnie ze Szczecina do Kołobrzegu w 24h.

  64. Krzysiek S.

    Witam. Mam pytanie do organizatora. Powtarzam się,ale jestem ciekawy czy na punkcie kontrolnym ktoś mi powie,na której pozycji jestem i ile mam straty do najbliższego zawodnika? Pozdrawiam Organizatora.

    • Luka-admin

      Postaramy się by sędziowie zapisywali po kolei czas i miejsce zawodników przybywających na punkt. Jak wyjdzie czas pokaże 🙂

  65. Krzysiek S.

    Gratuluję wyniku. Ja biegłem 71 kilometrów,tylko zacząłem w sobotę o 19.Mój czas to 9g.03m. Miałem trochę przygód,na 45km zaatakował mnie pies,ale załatwiłem go czołówką tzn. światłem po oczach, na 52 natknąłem się w lesie na parę kochanków w samochodzie zaparkowanym na środku dróżki leśnej.O zwierzętach nie wspomnę,bo spotykałem często.Bez włączonej czołówki biegnie się super. Niesamowite doznanie.Polecam spróbować.Pozdrawiam.

  66. Wojciech Furmanek

    30 min przed czasem tj.w 8.45 PK Nowogard 73.5 km osiągnięty.Na trasie budzi się wiosna.Niestety kilku gnojków wyrzuciło do lasu śmieci.Nienawidzę ich.Nie zmąciło mi to jednak smaku wspaniałej przebieżki.pozdro!

  67. Wojciech Furmanek

    Czesc.
    jutro tj 30.04 biegniemy z Gabrysią 70 km po trasie 147 ultra do Nowogardu na czas 9h15min.
    wieczorem relacja z trasy.start 6.00 rano z Zamku.może ktoś się nudzi i dołączy?

  68. Krzysiek S.

    Witam. Zgadzam sie całkowicie. Najlepsza recepta na sukces biegowy to bieganie, relaks, bieganie, relaks itd. Teraz sie relaksuje, ale za trzy godziny idę pobiegać dla przyjemnosci 45 km. Naprawdę uważam że najważniejszą częścią treningu jest wypoczynek. Dziękuje za wszystkie dobre rady. Pozdrawiam wszystkich ULTRA.

  69. Krzysiek S.

    Witam. Krzysiek S. To jest inny Krzysiek. Nie ten co chce biec 80km dwa tygodnie przed startem. Pozdrawiam i do zobaczenia. Ja będę wypoczywał.

    • Luka-admin

      Chodziło mi o Ciebie – nie o Krzyśka który pytał 🙂
      ale faktycznie wyszło jakby do Krzyśka co chce 80km biec

  70. Krzysiek S.

    Zgadzam się z Mariuszem. Jestem amatorem,ale na przestrzeni mojego biegania (15 lat) zawsze kiedy jestem wypoczęty moje biegi są super. Sam też biegam tak,że po 3 tygodniach intensywnego biegania 4 jest wypoczynkowy. Przed ultra ostatnie długie wybieganie, w moim przypadku to 60 km robię 6 tygodni przed startem i tak samo jeśli chodzi o nocne treningi, które kończę około 3 nad ranem. Uwierz mi to zdaje egzamin i tak jeśli masz formę to jej nie stracisz,a jak nie masz to już nic nie zrobisz. Wiadomo, ze najważniejszą częścią treningu jest wypoczynek. Lepiej być lekko niedotrenowanym, niż przetrenowanym. Pozdrawiam i do zobaczenia na trasie.

    • Luka-admin

      Nie powiem nic odkrywczego ale całe bieganie, jeżeli nam zależy na udanym starcie polega na ciągłym balansowaniem na granicy przemęczenia i regeneracji. Krzysiek jak biegasz od 15 lat to zakładam że znasz dobrze swój organizm i wiesz kiedy powiedzieć STOP, a kiedy cisnę na maksa 🙂
      Trzeba znać siebie, swoje możliwości i ograniczenia….. i odpoczywać, trenować, odpoczywać. Tak na okrągło, lubię to.

  71. Mariusz

    2 tygodnie przed zawodami to o jakim treningu jest mowa? 🙂 2 tygodnie przed zawodami to się robi trening regeneracyjny, zmniejsza obciążenia ew. podtrzymuje to co jest itd… OK, na pewnym poziomie wytrenowania przebiegniesz oba biegi, (przy pewnej dozie szczęścia nawet bez kontuzji), tylko po co? Nie lepiej skupić się na jednym i pobiec na miarę swoich możliwości? Obecnie mamy pełen kalendarz super biegów ultra, nie sposób wziąć udział we wszystkich, trzeba się na coś zdecydować a inne odłożyć na kolejny sezon. Pozdrawiam.

  72. Luka-admin

    Ja bym nie pobiegł 2 tyg przed startem takiego wybiegania.
    To kwestia indywidualna, bo na biegu będą ludzie po Rzeźniku.
    Jak kto lubi 😉

  73. Krzysiek

    Witam, jak myślicie 2 tygodnie przed startem start na 80km wskazany? Rekreacyjnie, w ramach treningu. Nie mówię tu o ściganiu.
    Pozdrawiam

  74. Paweł

    Mam podobne doświadczenia – lepiej napierać, nawet idąc, niż spędzać dużo czasu na punktach – z każdym kilometrem ciężej się wstaje. w nocy jest chłodno – dobrze zostawić sobie cieplejsze rzeczy na przebranie w maszewie. odcinek od płotów (a na pewno od brojców) do mety jest bardzo ciężki – długie proste w pełnym słońcu, potworne zmęczenie i nogi z waty. mi pomagało dobre towarzystwo w trakcie biegu i regularna suplementacja żelami, bananami itp (poza tym buły/drożdżówki na punktach). najważniejsze są dobre (sprawdzone na długich biegach!) buty (polecam brooks cascadia 8-9), nawadnianie się i pozytywne nastawienie („kto jak nie ja!”). do zobaczenia na GWINCIE (55km)!

  75. Marek

    Całkowicie się zgadzam z Mariuszem sukces to głowa bo ciało będzie bolało makabrycznie. Z mojego doświadczenia na punktach czas ograniczamy do niezbędnego minimum. Każda minuta na PK to minuta stracona nic nie odpoczniemy a ruszyć dalej będzie bardzo trudno . Do zobaczenia na starcie i mam nadzieję że na mecie .

  76. Mariusz

    Cześć!! Moje doświadczenia są takie, że trzeba napierać cały czas a na punktach spędzać tylko tyle ile wymagają tego podstawowe potrzeby. Lepiej odpoczywać w trasie, zwyczajnie idąc. Oczywiście łatwo powiedzieć, jak wszystko boli to nie jest proste – trzeba to niestety rozegrać w głowie. Nawet godzina leżenia na PK nas nie uzdrowi, a z pewnością o wiele trudniej wraca się po takiej przerwie do rytmu biegu..

  77. Wojciech Furmanek

    Witajcie.
    mam pytanie do doświadczonych już zawodników o taktykę rozegramia biegu.
    Mój cel ukończyć w limicie 23.59.
    Biegnie się nieco szybciej nawet człapiąc.
    więc czy zaoszczędzony czas spędzać na PK odpoczywając po około 1 godzinie czy też napierać a spodziewaną nadwyżkę czasu przeznaczyć na końcowy być może spacer gdy biec już się nie da?
    Analiza historycznych międzyczasow jest niejednoznaczna.
    zachęcam do dyskusji.
    pozdrawiam
    wojtek

  78. Krzysiek Soszyński

    Witam. Panie Wojtku pewnie się spotkamy na GWINCIE, ja zaszalałem i biegnę na 100 mil. Mam w planie dobrze się bawić. Moim priorytetem jest ULTRA147. Życzę spokojnego biegania.

    • Luka-admin

      No to się spotkamy na Gwincie – zabawa na pewno będzie. Jak sobie przypomnę jak się męczyłem w zeszłym roku na 110km to 160km to już jakiś kosmos 🙂

  79. Wojciech Furmanek

    Krzysiek, skoro na tylu błędach zrobiłeś 90 km to wierzę, że mi się uda dobrnąć do mety.
    W pierwszej edycji koleżanka z treningów 3x 10 km w tygodniu dobiegła do Nowogardu 70 km. Czyli nie takie 147 straszne.
    Jutro planuję 50, 30 03. 70 km a 09. maja 110 km w Ultra Gwincie na przetarcie .
    pozdrawiam wszystkich,
    nowicjusz Wojtek

  80. Krzysiek

    No właśnie. Też tu zaglądam a tu cisza. Ja mogę się z wami podzielić moimi zeszłorocznymi błędami, które miały decydujący wpływ na zakończenie imprezy na 95 km. Oto one:
    1. Start praktycznie prosto z pociągu po całym dniu w podróży
    2. Brak pełnego posiłku przed startem.
    3. Start w nowych butach prosto z pudełka. (do 1go przepaku)
    4. 30 km w tempie 5 z kawałkiem.
    5. Na trasie tylko batony i żelki.
    6. Brak odpowiedniej motywacji i przygotowania!!
    Tym razem będzie inaczej. Pozdrawiam

  81. Krzysiek Soszyński

    Witam.Cisza jakaś,nikt o nic nie pyta,nikogo nic nie interesuje? Przecież to już tylko 3,5 miesiąca.Może ktoś napisze jak się przygotowuje? Ja całkowity AMATOR idę jutro pobiegać i skończę po 50 kilometrach. Tempo takie jak w zeszłym tygodniu brutto 6.30/km. Pozdrawiam.

  82. Mariusz

    Panowie organizatorzy: proszę o info czy będzie opcja noclegu, prysznica itd? Choćby w warunkach jak ostatnio? Rok temu byłem przygotowany na karimatę, a dostałem wspaniały materacyk… do końca życia będę wdzięczny Pani, która tak ładnie o nas zadbała 🙂

    • Luka-admin

      Info jest 20 pkt regulaminu 😉 Noclegi, prysznice itp w hali MOSiR.

      Pozdr

  83. Paweł

    Zgadzam się z Andrzejem, szacun za ratowanie imprezy! Limit i opłata nie są wygórowane jak na organizację zabezpieczonego, 24-godzinnego, 150 kilkmetrowego ultra z wyżywieniem i przepakami.

    Sugestia dotycząca opłat: myślę, że warto przesłać maila do zarejestrowanych, że jest już możliwość opłacania startu – nie każdy zagląda na stronę/fb

  84. Andrzej

    z uwagi na grafik już w 60% zrezygnowałem z tego biegu (mam bieg 7 szczytów 16.07)ale po przeczytaniu tego forum zbliżam się do myśli aby wystartować. Przypomina mi się zdanie mojego przyjaciela, z jednego z lokalnych biegów, który mimo kilku problemów wspominamy rewelacyjnie „Bieg robiony z zapału kilku miłośników biegania, którzy oddali temu serce”. Cieszmy się, że bieg został uratowany, że Ktoś podjął się organizacji tak trudnej imprezy, a jeżeli nie pasuje komuś regulamin to niech nie startuje. 150zł wg mnie to naprawdę nie jest dużo za tyle godzin świetnej przygody

  85. Vader

    Witam, czy regulamin jest już w pełni ostateczny? czy bedzie puchar w klasyfikacji Young jak w zeszłym roku?

  86. bedek

    Witaj Wojtku! Bardzo smutne wiadomość dzisiaj przeczytałem…. A tak bardzo chciałem tam znowu być! Nie czytałem z braku czasu wszystkich wpisów, ale czy nie rozważyłbyś jeszcze i takiej sytuacji: wystarczyłoby poprosić 1 osobę na pitstopie około setki posiedziała ze 2 godz dłużnej i choć jedna osobę na mecie, by odnotowała podbiegającego piechura, byś później mógł oficjalnie nas zdyskwalifikować. Będzie nas z pewnością nie więcej niż 20 osób. Oczywiście, w oświadczeniu umieściłbyś warunek, ze po 24 godzinach organizator nie ponosi odpowiedzialności. My się zgodzimy, byle być tam i podbiegać i maszerować wśród tych wspaniałych mieszkańców-kibiców. Rozważ to przed podaniem konta;

  87. Wojtas

    Jaka nawierzchnia przeważa, czy jest więcej asfaltów czy szutrów ?

    Czy organizator może podać długość asfaltów i szutrów ?

    • Luka-admin

      Asfaltu jest niewiele, większość drogi polne, leśne, chodniki, trochę bruku. Polecam relacje uczestników np Dominika

  88. Przem

    „Organizator zapewnia transport rzeczy osobistych Uczestników z linii startu do punktów kontrolnych w Płotach i Maszewie…”

    Jakaś porażka. Dla czołówki to pewnie nie problem ale dla takich zawodników którzy chcą ukończyć byle przed upływem 24h to będzie katorga. Cena wpisowego pa licho te 150 zł. Paczki zawodników powinny być w każdym punkcie bo przynajmniej uczestnik wie na czym stoi. Tym bardziej że na punktach kontrolnych będzie tylko woda i izotonik. A też nie ma sensu lecieć z obładowanym plecakiem do Maszewa. Jest opisane też że „Organizator zapewni w niektórych punktach darmowe posiłki” jakie to będą posiłki? 100g makaronu? Czy miseczka zupki tak jak na maratonie w Koszalinie(kto był ten wie). To za mało jak na taki wysiłek. Oraz to jeszcze mnie ukuło w oczy. „W pozostałych będzie możliwość zakupu jedzenia” W poprzedniej edycji można było kupić tylko w Płotach. Teraz pewnie będzie można w tych punktach gdzie nie będzie naszych paczek. Ogłoszenie menu i cennika nastąpi 2 tygodnie przed startem czyli już po frytkach jak to się mówi.
    W ciemno raczej nie zaryzykuję 150zł + pieniądze za nie wiadomo jaki posiłek.
    W poprzedniej edycji było czarno na białym co będzie a czego nie.

    • Luka-admin

      Dzięki za uwagi do regulaminu, część została nie zmieniona z zeszłego roku 🙂

      Jedzenia będzie pod dostatkiem na każdym punkcie, nie trzeba będzie dźwigać. W Płotach będzie ciepłe jedzenie i nie będzie to 100g makaronu. Będzie z mięsem i bez. Na punktach owoce, bułki, ciasto i co tam jeszcze chcecie. Przepaki są ustawione pod ciuchy i inne rzeczy nie pod jedzenie.

      Pozdrawiam

  89. Jeżeli chodzi o mnie, to w tej edycji może i nie dam rady wystartować, czego na prawdę żałuję, bo to jest super impreza. Na prawdę by za rok się nie dało o tydzień przełożyć zawody, chociaż tydzień wcześniej? Rozumiem, że data też dostosowujecie do innych biegów, ale skoro ktoś chce przyjechać na Waszą imprezę, to myślę, że i tak przyjedzie. Póki co będę obserwował co się dzieje. Jak coś, to może no może bym coś pokombinował i w tym roku, ale no niestety mam zawody w Gdyni GP Gdyni na 10 km i właśnie nocny bieg świętojański wypada w sobotę. No chyba, że za rok. Póki co na razie będę obserwował i mogę życzyć udanej imprezy oraz zadowolenia z organizacji i myślę, że będzie fajnie. Pozdrawiam.

  90. Wojtas

    Za 100 wystartowałbym, 150 to już przegięcie

  91. Te słowa co napiszę, to kieruję do Ciebie organizatorze. Otóż chodzi mi o to, abyś nie zrozumiał mnie źle, bo nie zamierzam krytykować, nawet tutaj o tym nie ma mowy i proszę o wyrozumiałość. Myślę, że na pewno zrozumiesz o co mi chodzi. Ja mogę tylko życzyć miłego wypoczynku, a jak powrócisz to na spokojnie możesz napisać co o tym myślisz? Może coś nie tak napisałem, albo mnie źle zrozumiałeś, a może i dobrze zrozumiałeś. Myślę, że jak wrócisz, to będziesz wiedzieć o co mi chodzi. Jakby co to mam dobre intencje. No to życzę miłego wypoczynku i do usłyszenia. Z wyrazami szacunku Mariusz Kowalewski.

  92. Maciej Rogocz

    Witam
    Ja jeszcze o tym nieszczęsnym limicie czasowym…jestem piechurem, z lekka podbiegającym. Do tej pory startowałem w tzw. maratonach na orientację czyli popularnych setkach. W tym roku chciałem pokusić się o pokonanie dystansu o połowę dłuższego, będącego jednocześnie marszem/biegiem liniowym (bez orientacji). O ile jako średnio zorientowany w temacie mogę bez problemu wymienić dużo ultramaratonów z limitami czasowymi preferującymi biegaczy, no, ewentualnie intensywnie podbiegających, to takich „przyjaznych” piechurom jak Wasz jest mało. Właściwie przychodzi mi na myśl tylko Transjura. Niestety w tym roku Transjura nie odbędzie się, ultra147 tnie limit o połowę…oczywiście nie mam pretensji, rozumiem kłopoty z utrzymaniem gotowości przez dwie doby. Jednak szkoda. I w nawiązaniu do jednej z poprzednich wypowiedzi i odpowiedzi organizatora, pytanie: co konkretnie miał na myśli pocieszając (niedoszłego?) zawodnika, że jego dotarcie na metę przed północą zostanie odnotowane? Będzie klasyfikowany, będzie widniał w wynikach jako ten, który ukończył ultramaraton? Może, skoro na mecie wg słów organizatora znajdzie się ktoś do odnotowania przybycia po limicie, może dałoby się ów limit przedłużyć do tej północy? Pozdrawiam Maciej Rogocz

    • Luka-admin

      Maciej
      – myślę o tym, prawdopodobnie zrobimy tak że przedłużymy czas otwarcia punktów, w tym ostatniego do godziny 18 i będziemy czekać na tych którzy będą na trasie. Tym samym limit zostanie 24h a Ci zawodnicy którzy ukończą po 24h zostaną uwzględnieni w podsumowaniu jak „ukończył, poza limitem czasowym”. To tak wstępnie, na szybko bo dopiero wróciłem.

      pozdrawiam Łukasz

  93. Witam serdecznie. Nazywam się Mariusz Kowalewski. Byłem dwa razy na zawodach ultra i pierwszy raz, czyli w 2013 roku nie udało mi się ukończyć tego rajdu. W 2014 roku natomiast udało się tego dokonać po 30h i 19m. Żałuję bardzo tego, że tym razem nie uda mi się wystartować w tych zawodach, bo niestety kolidują one z innymi zawodami, w których będę biegał. Teraz to może jest już za późno, ale najbardziej mi odpowiadał termin początek czerwca, czyli pierwszy albo drugi weekend czerwca. No i niestety bardzo odstrasza to wpisowe. Rozumiem, że przejęliście zawody i macie wysoko postawioną poprzeczkę, ale rzeczywiście może gdybyście zmniejszyli wpisowe o 50 zł, to byście na tym chyba nawet lepiej wyszli i by więcej było uczestników. Nie powiem, że mi to jest za drogo, bo rozumiem prestiż imprezy i było by fajnie gdybym po raz trzeci wystartował w tej imprezie. Jeszcze zachęcam organizatora do tego by porozmawiać z Wojtkiem o to by zrobić koszulki takie same jak dostaliśmy kończąc zawody dobiegając do mety. To byłaby na pewno promocja całego Sanatorium i kto wie, może by w przyszłości zawody odbywały się w Sanatorium SAN. Można się zastanawiać o co mi chodzi? Moim marzeniem jest to by te zawody były kontynuacją tego co zrobił Wojtek z ekipą przez te 3 imprezy: Żeby wszystko było takie same: – data – drugi weekend czerwca. – 147 km, albo 151 km – taka sama trasa start w Szczecinie meta w Kołobrzegu w Sanatorium SAN, no i wpisowe niższe niż to co teraz prezentujecie, a co ważniejsze unikatowa koszulka, czyli taką samą jaką dostajemy z SAN. Jeżeli miałbym ocenić koszulkę to ta z ultra Szczecin-Kołobrzeg jest najlepsza. Pozdrawiam serdecznie organizatorów no i wszystkich. Mam nadzieję, że moje marzenie się spełni, ale to zależy od organizatorów. Myślę, że reszta się ze mną zgodzi. A jeszcze do organizatorów mówię – rozumiem jak macie ciężko, żeby taką imprezę utrzymać, ale i wiem jak to jest, gdy coś jest kontynuacją, nawet jeżeli ktoś inny przejmuje imprezę.

    • Luka-admin

      Jako że jestem na wakacjach ograniczę się do stwierdzenia że Wojtek nadal jest współorganizatorem. Może napiszę kilka słów na temat Twojego wpisu. Pozdrawiam z Atacamy Łukasz

    • Luka-admin

      Cześć

      Mariusz
      – data została ustalona tak aby nie kolidowała z Rzeźnikiem
      – wpisowe uważam za odpowiednie, wynosi tyle ile przeciętny maraton
      – nie zależy nam na ilości zawodników, chcemy żeby był to nadal bieg kameralny, nie zarabiamy na tym, wręcz przeciwnie
      – ekipa jest ta sama plus nowi ludzie którzy pomagają
      – Sanatorium San nie jest odpowiednim miejscem na metę, mamy nowe lepsze miejsce o którym pisaliśmy
      – koszulka będzie taka sama lub podobna

      Pozdrawiam

  94. Wojciech Furmanek

    Witam Panie Tadeuszu,
    pewnie, że szkoda tego limitu 48 godzin. Między innymi dlatego się poddałem jako organizator, że trudno było czuwać 2 doby nad tą imprezą. A o sponsorów i wolontariuszy jest też niestety trudno.
    Dlatego ja osobiście cieszę się, że w ogóle mamy ten bieg .
    A proszę tez spojrzeć na mobilizację świadomie zapisanych uczestników rajdu pieszego z pierwszej edycji.Oni chcą spróbować. Jeśli Pan zjawi się do północy w Kołobrzegu z pewnością to będzie odnotowane…
    Pozdrawiam serdecznie
    Wojtek

  95. tadzio1

    Witam,
    dziękuję za wyjaśnienia. Moje odczucia sa niestety inne. W roku 2013 była opłata za imprezę (chyba 50 zł – nie pamiętam), w 2014 opłata była zwracana po starcie. Odniosłem wrażenie, że organizatorom nie chodzi o zarobienie 200 osób x 50 zł a wręcz przeciwnie czyli o reklamę sanatorium. W 2015 ma być opłata 150 zł czyli jednak zmiana kierunku – musi się zwrócić.
    Czy tak będzie ?
    Widzę na liście np. sympatycznego Thomasa z którym spotykałem się na obu imprezach a jego czas to 41h… Myślę, że wiele osób nie przeczytało regulaminu przed zapisem (tak jak ja) wierząc, że będzie tylko lepiej (chociaż zawsze było rewelacyjnie).
    Uczestników nie będzie 200. Niestety.
    Trudno, to wasza impreza i Wy rozdajecie karty.
    Proszę o wykasowanie mojego nazwiska z listy zapisanych – 24 h starczą mi na 105-110km…
    Pozdrawiam
    Tadeusz Szczęsny

  96. tadzio1

    Witam,
    czyli w tym roku tylko ultramaraton ?
    Limit 24h ?
    Wielka szkoda.
    Startowałem w dwóch edycjach i naprawdę miałem wielką chęć wystartować po raz trzeci.
    Ale 24h to niestety nie dla mnie.
    Komercjalizacja dopadła następną imprezę ?
    Pozdrawiam
    tadzio1

    • Luka-admin

      Rozumiem Pana rozczarowanie, ale pragnę zapewnić że nasza impreza nie ma nic wspólnego z komercją. Nikt na niej nie zarabia,wprost przeciwnie. Decyzja o skróceniu imprezy zapadała ze wzg logistycznych. 147 miało się już nie odbyć. Pozdrawiam Łukasz Calicki

  97. Wojciech Furmanek

    i żeby ich (sedziów) przeszkolić coby co 2 h wrzucali te dane na FB, rok temu była o to awantura.

    • Luka-admin

      P.J. – Popieram, też lubię wiedzieć na której pozycji się znajduje 🙂
      Z wrzucaniem na fb to nie tak prosto, bo na każdym punkcie musiałby być komputer z internetem i czas żeby to wrzucać.
      Wiecie jaki młyn jest czasami.

      Postaram się coś wymyślić

      Pozdrawiam Łukasz

  98. P.J.

    Witam. Fajnie by było gdyby na punktach sędziowie przy nazwisku stawiali cyfrę kolejności przybycia. Dobrze jest wiedzieć ile osób jest z przodu. W sumie są to zawody i taka informacja o miejscu może być dodatkową motywacją do poprawienia swojej pozycji. Później na liście wyników też jest zabawa przy przeglądaniu czasów i miejsc. Serdecznie pozdrawiam organizatorów.

  99. Romek Heimrot

    W tym roku ukończę szybciej. Oby tylko żadna kontuzja nie dopadła xD

  100. Luka-admin

    Limity ustawimy logicznie, tak aby każdy mógł zaplanować sobie te 24h jak chce.
    Pozdrawiam

  101. Wojtek

    Fajnie gdyby organizatorzy podali limity czasowe na punktach. Wiem, że dla czołówki to bez znaczenia ale dla takich żuczków jak ja, którzy chcą się tylko zmieścić w limicie to bardzo ważna sprawa.

  102. Wojciech Furmanek

    Czesc.Marzena i Ole z fotki potwierdzają obsługę PK Nowogard.
    To taka tradycja.
    pozdrawiam
    Wojtek

  103. Test – można pisać 🙂

  104. ultramaraton 2014 Szczecin – Kolobrzeg

  105. Marek Grzesiecki 159

    Witam, dla wszystkich zainteresowanych poniżej link ze zdjęciami z naszego biegu 🙂
    https://plus.google.com/photos/107040835942332053445/albums/6022949363247910449?banner=pwa

  106. Marek

    Było super wystartować w tak wspaniale zorganizowanej imprezie . Wysiłek startujących to „mały pikuś” do pracy wykonanej przez ORGANIZATORÓW I WOLONTARIUSZY. To dzięki Wam mogliśmy skupić się tylko na pokonaniu trasy i własnych słabości . WIELKIE DZIĘKI !!!!

  107. Tadeusz

    Witam,
    Dziękuję (szeroko pojętym) Organizatorom za kolejną wzorową imprezę.
    Dziękuję też Wiaczesławowi za towarzystwo na trasie.
    Oczywiście mam zamiar wystartować (jak dożyję 🙂 ) w kolejnej edycji.
    Pozdrawiam
    Tadeusz (nr 94)

    Mam taki pomysł : gdyby osoba na PK spisująca moje przybycie najpierw wpisywała mnie na listę „historyczną” typu lp., nr, (ew. czas) to uzyskiwałbym od niej informację typu „jesteś 67-my w tej chwili”. Takie info miało na pewno kilku biegaczy z czołówki (wiadomo są najlepsi) ale ja też czułbym się komfortowo gdybym to wiedział. Pracy dużo więcej w zasadzie nie ma…

    I druga (tylko) uwaga. Pani na zdjęciu z nr 189 to pani a na liście – facet (Bogusław). Może ktoś krzywdę kobiecie robi zniekształcając jej imię ? I nie licząc w kategorii „K” ?

  108. Chciałbym jeszcze pozwolić sobie zaprosić wszystkich do zapoznania się i wsparcia mojej akcji. Której mój udział w 147ultra był głównym punktem;) Dziękuję za pamiątkowe zdjęcia na starcie jak i wszystkim na mecie!

    http://www.siepomaga.pl/r/sliwaatrip

    Liczy się każda złotówka;) jeżeli podoba wam się to co robię i możecie udostępnijcie dalej;) Jeszcze raz Wielkie dzięki za wspólną, niesamowitą przygodę! Zapraszam do śledzenia bloga i fanpage’u !

  109. Łukasz

    Dziękuję bardzo organizatorom za wspaniały bieg. Wojtek rewelacyjna organizacja oznaczenie trasy,wolontariusze w ogóle wszystko było dopięte na ostatni guzik mam nadzieję że będą kolejne edycje bo na pewno będę chciał wystartować. A na koniec jeszcze raz wielkie podziękowania dla Zbyszka Malinowskiego dzięki że mnie pozytywnie zaraziłeś do przygody z bieganiem Twoje cenne rady biorę sobie do serca i daje to rezultaty.Oczywiście dziękuję za rady Jackowi Kabacie też mi wiele pomogły. Pozdrawiam wszystkich znajomych i do zobaczenia na następnych biegach. Łukasz Leszczyłowski nr.60

  110. Krzysiek mors z ultras z Gdańska

    Mnóstwo ludzi robiło zdjęcia na trasie ,na przepakach ,opublikujcie te fotki,wrzućcie linki do galerii zdjęć.

  111. Jarek

    …cóż tutaj można dodać. Super impreza z doskonałą organizacją i wielkim zaangażowaniem wszystkich biorących w niej udział. Piszę to z perspektywy udziału w kilkunastu ultra, kilkudziesięciu maratonach i niepoliczalnej już ilości pomniejszych imprez, tak że porównanie jakieś mam. Z punktu widzenia uczestnika wystarczyło biec czy iść, nie martwiąc się o rzeczy,napoje czy pożywienie- wszystko było na miejscu i na czas, nawet więcej niż się spodziewałem. Ciężko było, ale to taki bieg (marsz), nie dla wszystkich, a to i lepiej, ludzie porywający się na taki dystans wciąż stanowią swoistą elitę zapaleńców i miło mi, że się do niej mogę zaliczyć. MIałem przyjemność brać udział w ubiegłorocznej edycji, wówczas było super, a w tym roku – jeszcze lepiej, chociaż wydaje się to aż niemożliwe… . Chciałbym podziękować Organizatorom, wszystkim Wolontariuszom i innym osobom zaangażowanym w organizację i doping, mieszkańcom na trasie za wsparcie (wyobraźcie sobie, że specjalnie dla nas Pan sklep otworzył, byśmy mogli coś do picia i lody kupić !!!!), niektórzy patrzyli na nas z lekkim niedowierzaniem i przerażeniem,ale zawsze z sympatią, i nie było na tej długiej trasie nigdy sytuacji bym czuł się nieswojo czy niepewnie, a większość przeszedłem (troche biegłem :-)) w samotności. Dzięki wszystkim uczestnikom, kolegom i koleżankom na trasie, z którymi miałem okazje prowadzić miłe pogawędki, chociaż głównie o tym co nas boli i jak mocno…, dzięki wszystkim mijanym pozdrawiającym nas z podwórek i przejeżdżających samochodów… . Organizatorom życzę powodzenia i sił i chęci do realizacji następnej edycji tej niepowtarzalnej imprezy, bo naprawdę warto… . Jarek nr 35

  112. ryszard

    To jeszcze raz ja 🙂 ( 39 ).Trochę widziałem bo w ogonie biegłem lub szedłem 🙂
    Mam propozycje pewnej zmiany dotyczącej weryfikacji zawodników podczas biegu w związku z nieprawidłowościami jakie ja jako zawodnik stwierdziłem na trasie, inni koledzy też i byli tym oburzeni .
    Koniecznie wprowadzić na trasie punkt dodatkowy sprawdzający czy zawodnik odbył trasę w miejscu i na odcinku najbardziej oddalonym od dróg komunikacji po których mogą jeździć zaprzyjaźnione samochody. Myślę, że już w istniejących punktach zmiany ruchu / wybranych /. można to zorganizować. Potem tylko komunikacja telefoniczna i potwierdzenie obecności na punkcie. Wszystkie punkty kontrolne niestety były w miejscu komunikacji samochodowej. Takie rozwiązanie nie jest złe ale rodzi nieuczciwość jednostek korzystających z innego napędu niż nogi. U stwierdzonej osoby brak zachowania ferpley musi przekreślić możliwość wzięcia udziału w następnych zawodach
    Jeszcze raz brawo za organizacje zawodów, jesteście najlepsi :-). A takie sytuacje były mimo wspaniałej oprawy i przygotowania logistycznego poza wami. Pozdrawiam

  113. Mario Sopot

    Witajcie! Wspaniała impreza. Podziękowania dla Organizatorów i wolontariuszy! Po tym biegu nabrałem szacunku do płaskiego ultra a szczególnie nabrały go moje czwórki, które chyba jeszcze nigdy nie były tak zmasakrowane! Ale o to właśnie chodzi w ultra 🙂 Podpisuje się pod wszystkimi głosami zachwytu dotyczącymi organizacji. Jestem szczególnie pod ogromnym wrażeniem ilości pracy włożonej w oznaczenie trasy. Byłem wyposażony w GPS w razie zgubienia drogi, ale nie było to konieczne. Ani razu nie miałem wątpliwości gdzie biec. Wielu organizatorów może się od Was uczyć jak to robić. Dodatkowo bardzo dziękuję samej ekipie działającej na mecie, która opiekowała się całą noc grupą połamańców na świetlicy! Szczególne podziękowania dla Pani, która załatwiła nam wspaniałe materace 🙂 Pozdrawiam wszystkich, których miałem okazję spotkać na trasie i w bazie. Mam nadzieję, że będzie jeszcze okazja ponapierać w przyszłym roku! Rezerwuje miejsce w kalendarzu. Obawiam, że niedługo możecie mieć problem z dużą ilością chętnych podczas zapisów 🙂 Pozdro!

  114. ryszard

    Specjalne podziękowania należ się kolegą z trasy tj. bracia Łukasz i Paweł ( 83 ) ( 84 ). Z punktu Brójce gdzie prosiłem o karetkę, ruszyłem jednak na trasę z bólem prawej nogi, kulejąc, zaopatrzony przez tych wspaniałych ludzi w leki. Karetka nie przyjechała, otrzymałem inf. przez telefon, że mam sobie robić okłady zimną wodą. Wyruszyłem na ostatnie 36 km i miałem świadomość, że nie będzie łatwo. Moi wspaniali koledzy dogonili mnie idąc spokojnym marszem i już do mety szliśmy razem. Opiekowali się mną, tak, dosłownie, przez dobre słowo i wsparcie wspólnym marszem. Dziękuje im za to i jakby była kategoria ferpley, to oni na to zasługują. Brawo. Już w samym Kołobrzegu zaopiekowali się koleżanką która narzekała na niewydolność nerek. Stwierdzili,.. nie możemy jej tak zostawić. Jeszcze raz brawo. A może tak duży napis na koszulkach dla nich FERPLEY.

  115. Nie mogłem wybrać lepszej imprezy na debiut! Wspaniała atmosfera i organizacja! Wielki ukłon w stronę organizatorów za takie ogarnięcie wszystkiego! Wielkie dziękuję szczególnie dla wolontariuszy za wytrwałość i wsparcie dla nas w ciężkich chwilach! Trasa przepiękna chociaż wymagająca, jednak wszystko rekompensuje atmosfera podczas biegu!
    Szczególnie również dziękuję i pozdrawiam moją nocną ekipę z którą biegliśmy od ok 60 km do 95 km, a nóżka cały czas podawała! Cechy charakterystyczne to „Śledzikowanie”, głupie żarty i rozmowy, a przede wszystkim nadająca tempo i niezniszczalna zwyciężczyni biegu wśród kobiet Marta! Tych, którzy byli z nami gorąco pozdrawiam i gratuluję! To było coś niesamowitego!

  116. ryszard

    Wspaniała impreza. Od strony logistycznej przygotowana na 5 plus. Rywalizacja sportowa szlifowała charaktery i nie zapomniano o pomocy kolegą z trasy, można było na to liczyć. Brawo! Byli też ludzie którzy pomylili zawody z cyrkiem, jedna osoba, która przebiegła pierwszy etap ( chyba ), tylko pierwszy, woziło dupsko samochodem. To było śmieszne tym bardziej, że od starszych ludzi można spodziewać się przykładu na walkę zgodnie z duchem sportu

  117. Jarek

    jako pierwsza kobieta na 15 bodajże miejscu open przybiegła Marta Barcewicz z Olsztyna. Na zakończeniu wyczytywana była jako zwyciężczyni jednak w wynikach nie wiadomo czemu nie figuruje. przybiegła z czasem koło 18h 36min

  118. witas

    Pierwsza kobieta ukończyła bieg zaraz przede mną, z czasem 18:36 (+/- 1 min). powinna być na 15 miejscu. Nie pamiętam jej imienia i nazwiska.

  119. Przemek

    Wspaniała trasa, atmosfera i w ogóle cała impreza. Trasa bardzo wymagająca ale świetnie oznakowana i zabezpieczona. Nawet w nocy nie musiałem się obawiać że pomylę kierunki były bowiem powieszone mrógające lampki i tablice odblaskowe. Wolontariusze byli jak aniołki. Starali się spełnić każdą prośbę mimo że sami pewnie też byli zmęczeni. Zawsze uśmiechnięci dodawali nam otuchy. Panie i panowie wolontariusze z całego serca wam dziękujemy 🙂 Nigdzie nie brakowało napojów, a były też kołocze, banany i inne pyszności. Na mecie też miłe przeżycie bo każdy kto dotarł do mety witany był jak zwycięzca. Po biegu przyjemny prysznic i obfity obiad. Słowem wszystko dopięte na ostatni guzik. Ogromne podziękowania dla organizatora za świetnią atmosfere gdzie dobro zawodnika było święte. Dziękuję wam drodzy za wszystko 🙂 🙂 🙂

  120. Po raz kolejny jestem zachwycony tym ile serca włożyli organizatorzy, żeby te zawody były bardzo udane. Dodatkowym podziękowaniem dla wspaniałych wolontariuszy. Podziękować można w zasadzie każdemu z osobna, bo na prawdę tyle trudu tyle serca w to włożyliście, że po prostu nie wiem co powiedzieć. Samo dziękuję na pewno się nie mieści w tym jak to było zorganizowane – tutaj trzeba powiedzieć WIELKIE DZIĘKI. Na prawdę Wojtku masz potencjał do tego by ta impreza była zawsze na bardzo wysokim poziomie. Tobie też Wojtku bardzo za wszystko i myślę, że na pewno wpadną Tobie jakieś pomysły, żeby ta impreza była tradycją w kalendarzu i żeby zawsze się odbywała w ten pierwszy weekend czerwca. Teraz po prostu prześpij się z tym odpocznij i zobaczysz za kilka dni powiesz, że musi się odbyć IV,V,VI itd. Oby tak było i tego Tobie życzę oraz całemu Sanatorium San. Kolejne podziękowania dla Zbyszka Malinowskiego, który mi dostarczył tablet. Bardzo Zbyszku ci dziękuję. Kolejne podziękowania dla Aśki, z którą szliśmy spory kawałek. Szkoda Asiu, że ci się nie udało, ale moje ukończenie dedykuję dla Ciebie. Dziękuję za to, że przebyliśmy to razem, bo by samemu było ciężko. Do zobaczenia za rok.

  121. Która dziewczyna wygrała? Przy Izie jest K2 a K1 nie ma 🙂

  122. Marcin

    Co za Impreza
    Coś wspaniałego.
    Organizacja perfekcyjna , Wolontarisze super , obsługa hotelu pozytywnie nakręcona na bieganie i biegaczy ,koleżanki i koledzy na trasie jak rodzina.
    Dziękuję za to wszystko.

  123. Iza

    Podobnie jak w ubiegłym roku impreza cudowna, oznaczenie trasy jeszcze leszpe, wolontariusze nieziemscy 🙂 Dziękuje bardzo i pozdrawiam

  124. pawel

    wielkie dzięki – znów było fantastycznie 🙂
    szacun dla wolontariuszy, organizatorów i współzawodników – nigdzie do tej pory nie doświadczyłem tak serdecznej atmosfery zawodów 🙂
    dwie sugestie na przyszłość:
    1. warto zaktualizować na mapie przekazywanej zawodnikom odcinek brojce-byszewo – brakuje kilometrażu pomiędzy miejscowościami i niektórych miejscowości, a jako że trasa jest na tym odcinku dość monotonna każda informacja o zmniejszającym się kilometrażu byłaby cenna 🙂
    2. ze względu na dość niebezpieczne odcinki niemierze-błotnica i korzystno-kołobrzeg (ruchliwe drogi, brak pobocza i chodnika) może warto zastanowić się nad poprowadzeniem trasy z byszewa do kołobrzegu np. przez las w niemierzu i dalej ścieżką rowerową wiodącą po nasypie wąskotorówki na trasie charzyno-bezpraw-zieleniewo-kołobrzeg
    jeszcze raz wielkie dzięki i do zobaczenia na trasie czwartej edycji:)

  125. prorok

    Świetna impreza, wszystko dopracowane, przemili wolontariusze, śliczne wolontariuszki, w skali 1-10 daję 11.

  126. Macieja

    Rewelacyjnie zorganizowana impreza. Radość wolontariuszy z chęci pomocy-bezcenna! Oni też pokonywali własne słabości np.rowerowo, czy stojąc w ciemnościach w głuszy. Wielkie podziękowania dla organizatorów! Jesteście WIELCY!!!

  127. Grzesiek

    Wspaniała impreza. Dopracowana do perfekcji. Zaangażowane tłumy wolontariuszy. Dziękuję Organizatorowi, Wolontariuszom i wszystkim którzy umilili mi bieganie. Niesamowita zabawa. DZIĘKUJĘ!

  128. Ja chętnie spróbuję tak jak Ty PJ tempo tak ok. 6,10 na km i 25 min biegu i 5 marszu z odżywianiem i pociągnąć to jak długo się da. Teoretycznie mi to pasuje, choć ruszam tak prawie na „żywca”. Dlatego może i powinienem zacząć jeszcze wolniej. Marzyłem o ukończeniu, następne marzenie to 28 godzin, następne 26. Ale coś się wydarzyło i …, i mam założenie ukończyć w 24 (być może mało realne ale zobaczymy :-))) ).
    Ale mam też pytanie, może ktoś po zawodach wraca swoim pojazdem do Szczecina lub Dobrej (szczecińskiej), bo chętnie bym się zabrał i dołożył do paliwa.

  129. ponawiam prośbę o przesłanie śladu na garmina 310 bo niestety otrzymany wcześniej plik w formacie GDB nie jest obsługiwany.
    Ale mimo wszystko dziękuję Panu Marcinowi za poświęcenie czasu i przesłanie pliku.

  130. Iza

    Witam,
    również po proszę o ślad na Garmina 310,
    pozdrawiam wszystkich serdecznie i do zobaczenia w piątek 🙂

  131. Ignac

    Witam. Czy i ja mógłbym liczyć na podesłanie śladu gpx. do Garmina 310xt na adres przemyslaw.ignaszewski@gmail.com Z góry dziękuję

  132. Mirek

    Poprosiłbym również o ślad na Garmina 310, oczywiście jeżeli jest to możliwe. Mój meil msprenger@interia.pl
    Do zobaczenia na starcie w piątek.

  133. Rafał

    czy ktoś może również przesłać mi ślad na 310XT na adres groszek7813@o2.pl

  134. Luka

    Wojtek potrafi dogodzić zawodnikom 🙂

  135. Joanna

    14 kartonów bananów: w najśmielszych marzeniach nie doświadczyłabym tyle szczęścia naraz :-p

  136. Luka

    DZIĘKI DZIĘKI DZIĘKI – teraz wstyd byłoby nie ukończyć. Będę „jechał” na tych bananach do Kołobrzegu

  137. Luka

    To mnie Wojtek rozbawiłeś

  138. Marek

    Jak macie ślad przerobiony na Garmin 310 to bardzo proszę o przesłanie.

  139. Rascal

    Bedek ślad przed wgraniem na 310 musisz „obrobić” do wydaje mi sie 500 pktów. Najlepiej na MapSource. Choć jak chcesz iść na łatwiznę daj maila i CI wyślę juz po MS obrobiony, ze wprowadzonymi PK. Wtedy podłączasz zegarek dajesz wyślij do urządzenia i Ci wysyła.

  140. jarma

    Witam, jeśli nie będzie to kłopotem to też bym porosił o wysłanie śladu na jarma1@op.pl … dzięki

  141. Luka

    W zeszłym roku Ślad wysyłał Wojtek Furmanek (org). Jak wróci z wyprawy rowerowej to powysyła pewnie chętnym. Pozdr

  142. bedek

    Koledzy! podpowiedzcie gdzie znaleźć i jak wrzucić na Garmina F 310XT ślad *gpx. Jeżeli można to na: bedwhisky@gmail.com

  143. P.J.

    Witam. Na którym kilometrze są te wstrętne muchy.Wiem jak to przeszkadza bo ostatnio biegłem z muszkami i bez względu na tempo cały czas ONE były ze mną,przez około 5 km.Pozdrawiam wszystkich ULTRAS.

  144. Marcin

    przygotowania do 147 Ultra zakończone .Dzisiaj ostatnia wycieczka biegowa 50 km.Teraz odpoczynek a w niedzielę spokjnie maraton (Zgorzelec) i biegniemy 147.
    Do zobaczenia na starcie

  145. P.J.

    Witam.Czy jest ktoś kto zamierza zacząć bieg w tempie 6,05-6,10 na km i utrzymać to tempo możliwie jak najdłużej? Będę biegł 25minut i5m szedł. W czasie 5m. będę pił, jadł może toaleta? I tak do mety w Kołobrzegu.Chętnych zapraszam do wspólnej imprezki. PozdrAwiam wszyskich biegaczy.

  146. Grzesiek

    mam pytanie: podczas poprzedniej edycji biegu na pewnych odcinkach dokuczały mi muchy. Czy macie jakiś patent jak się ich pozbyć? Czy wystarczy zwykły środek na komary? Rzecz wydaje się błaha ale potrafi uprzykrzyć radość biegu.

  147. Marcin

    Witam. Również jestem poszukuje noclegu w Szczecinie. Może zna ktoś tani motel niedaleko dworca? Pozdrawiam

  148. Wojtek

    Mam pytanie – w jaki sposób można pobrać „ślad trasy” w formacie GPX ?
    Świetnie jest oznakowana na mapie i pięknie się wyświetla ale chciałbym na wszelki wypadek wrzucić plik do swojego urządzenia.

    Jeśli ktoś mógłby ewentualnie wysłać mi plik GPX na email to byłbym bardzo wdzięczny :
    wojkus(małpa)tlen.pl

  149. Paweł

    Mogę przenocować dwie – cztery osoby noc przed biegiem. tel. 602647832

  150. Ja biegam w Broocks Cascadia 8 po różnym terenie i na prawdę są super. Polecam te buty, bo są na prawdę bardzo dobre. Mam przebiegnięte w nich ponad 1400 km i ani śladu, żeby miało coś z nimi się dziać niedobrego.

  151. Witam, czy ktoś może polecić jakieś miejsca noclegowe w Szczecinie bądź miałby gdzie przenocować dwóch startujących z czwartku na piątek? Pozdrawiam. Jak coś kontakt do znalezienia na stronie.

  152. Rascal

    Oczywiście w moim poście miało być „postawiłbym na szosówki” jakiś chochlik dodał „nie”

  153. Marcin

    Witam
    Moje buty na 147 ultra to szosowe Hoki oraz startówki Adidas Cs (ostatnie dwa etapy).
    Pozdrawiam Marcin

  154. Rascal

    Hej. Jeżeli po ukończeniu jednego 147 można się nazwać weteranem to powiem tak od siebie. Co do butów nie postawiłbym na „szosówki” Rok temu biegłem w Cumulusach w tym roku planuje Nimbusy. Planowałem w zeszłym roku zmianę w połowie i nawet wysłałem tam sobie buty na zmianę, ale jak juz dobiegłem i wszystko bylo OK to wolałem nie ryzykować kombinacji. Co do trasy to większość równa twarda z krótkimi kawałkami nierówności ( coś tam o zmierzchu pamiętam w jakimś lesie że było koślawo ale gdzie to nie pamiętam, za Brojcami kocie łby i gdzieś przed Kołobrzegiem tez kawałek, ale na tym etapie to juz pewnie bolałoby bieganie po tartanie wiec co za różnica ;)Tyle ode mnie a Wojtek Ciebie poprosiłbym o nowy ślad jak to jest możliwe (odezwałem sie na maila )

  155. Jarosław

    witam,
    chciałbym dowiedziec się jaka nawierzchnia znajduje się na trasie. Czy biec w butach trailowych czy raczej w takich na asfalt. Czego jest wiecej szutru/dróg gruntowych czy asfaltu/płyt/kocich łbów? Może lepiej wybrac rózne buty na poszczególne odcinki-jakie na które?
    z góry dziękuje za wszelkie podpowiedzi

    • wojciech.furmanek

      Odpowiedź jest trudna.
      Zasadniczo 50% to asfalt lub płyty lub kocie łby a 50 % to miękkie podłoże.Zmiany zaś tak częste, że trudne do opisania.
      Ja bym wybrał buty terenowe z amortyzacją .
      Poza tym miałbym nową, suchą parę w Maszewie, bo przed Maszewem jest trudny i podmokły w porze deszczu teren.
      A już z Brojców bym celował w buty szosowe, choć tam będzie trochę kocich łbów.
      Zachęcam weteranów do podpowiedzi.
      pozdrawiam
      Wojtek.
      PS- nowy ślad już wklejony. Długość trasy 151 km. Za kilka dni oficjalny komunikat.

  156. Luka

    Cześć Zbyszku, napisz jak przygotowujesz się do BadWater? Jakiś specjalny trening w saunie itp. Nakręcicie jakiś filmik z trasy?

    Pozdrawiam Łukasz

  157. Zbigniew Malinowski

    147ULTRA…Wojtku ilu dobrych ludzi skupiasz wokoło siebie?…TY wiesz… 147ULTRA musi być bezpieczne, no nie? Cóż to,że trasa troszkę się wydłuży?…rozum ma możliwości przekraczania możliwości ciała, a więc problemu brak,prawda? Tak dla przypomnienia dobre buty…ok. 1 l wody na zapas, 2 batony, coś lekkiego ciepłego na noc/góra, dół/, czołówkę… reszta wg upodobania… Na punktach dobrze się NAWADNIAĆ i jeść, by organizm miał paliwo…sądzę, że każdy z nas będzie miał wystarczająco dużo czasu aby poznać siebie…trasa zweryfikuje każdego z nas…dowiemy się jak znamy siebie, poznamy nasze słabości, doskonałości też,jak lubimy siebie…sport kształtuje charakter także sylwetkę, a bieganie nadaje kształtów nie tylko ciału… 147Ultra daje Wam wolność…poznajecie piękno swojej duszy i ciała, głębiej będziecie spoglądać wewnątrz siebie w pokłady swojej osobowości, lepiej rozumieć innych. Do zobaczenia więc 06.06.2014 r. o 18.00 w Szczecinie. Wierze, że wszyscy spotkamy się ponownie 07.06.2014 r. w sanatorium SAN ul. Kasprowicza 17 w Kołobrzegu jako w pełni zdrowi ludzie, prawda?
    Zbigniew Malinowski

  158. Cześć Wszystkim.

    Tak się fajnie składa, że tegoroczna edycja „147Ultra” jest imprezą główną mojej zbiórki: „Przebiegnę WSZYSTKO – na rzecz Autyzmu” którą realizuję z biegiemnapomoc.pl dla Fundacji SYNAPSIS. Dokładny opis zbiórki znajdziecie pod adresem http://www.siepomaga.pl/makeruneasier Gorąco wszystkich zachęcam do pomocy i przelania nawet 1 zł, Wspólnie zrobimy dobry wynik dla osób z Autyzmem.
    Polecam też zbiórkę mojego kolegi Pawła, z którym będę się zmagał w tym ciężkim biegu.

  159. Witam,
    o tym niesamowitym biegu usłyszałem od Pana Zbyszka Malinowskiego podczas Maratonu w Beskidach, i tak pomysł startu ciągle siedział mi w głowie. Aż w końcu zdecydowałem się zapisać i wystartować, a przy okazji zrobić coś dobrego. Dlatego wszystkich startujących zachęcam do odwiedzenia mojego bloga i akcji, którą zorganizowałem przy okazji startu. Liczę na wasze wsparcie podczas biegu jak i w mojej akcji. Pozdrawiam! Niedługo postaram się coś więcej opisać, napisać za działać!

    http://www.siepomaga.pl/r/sliwaatrip

  160. Luka

    Czy to będzie 5km+ czy 5km- to nie ma znaczenia. Liczy się tylko to że bedzie super zabawa 🙂 Dzięki za organizacje Wszystkim zaangażowanym 🙂

    • wojciech.furmanek

      A propos organizacji,
      Pomyślcie proszę drodzy uczestnicy, czy jesteście w stanie namówić kogoś znajomego do kilku godzin pracy polegającej na wskazywaniu kierunku biegu , kto by Wam przy okazji kibicował na trasie.
      Być może wokół Was są ludzie, którzy z radością pomogą, spędzą fajnie czas na powietrzu zamiast przed telewizorem, tylko nikt im tego nie zaproponował?
      Wolontariuszom oferujemy: latarkę czołówkę na prezent i do pracy, suchy prowiant i kamizelkę odblaskową.
      Lista punktów i czasy jest na stronie głównej w aktualnościach.
      pozdrawiam serdecznie
      Wojtek

  161. bedek

    Będę z Wami pierwszy raz. To – co mnie przekonało do tego, to z pewnością chęć zmierzenia się ze sobą, ale też niesamowici organizatorzy. Nie znałem wcześniej ludzi, by bez zysków, unikania kłopotów poświęcili swój czas na wielokrotną organizację tak trudnej logistycznie imprezy. I na dodatek info, że tak naprawdę, to koszty uczestnictwa sprowadzają się do „zera”? W tych czasach? A tymczasem, po licznych podziwach, „ochach” i „achach” problemem staje się wydłużenie o ułamek długości trasy i to nie z winy tych wspaniałych ludzi.. Czy to jest bieżnia stadionu lub trasa atestowana? Czy te wyniki mają być porównywalne? Czy naprawdę najważniejsze w bieganiu musi być to „pierwsze” miejsce? Dla nas (w/g mnie) powinno być ważne, by przed startem wiedzieć, że jest 147, a nie 150 km. Ale pamiętajcie; to też dodatkowy kłopot dla wspomnianych organizatorów.Nie róbmy im przykrości; sytuacja „drogowa” od Nich nie zależy Może „zluzujmy” i skończmy o tym dyskutować.. Wszak można zawsze odpuścić. Mam nadzieję, że jednak nie i będziemy wszyscy z listy w komplecie.Pozdrawiam

  162. Marcin z obstawy

    Witam
    Ja zgadzam się z Wojtkiem. Najważniejsze jest bezpieczeństwo uczestników biegu. Jeśli jakiś odcinek jest niebezpieczny to trzeba go ominąc nawet kosztem skrócenia lub wydłużenia traqsy. Tym razem jest troche dłużej a za rok zobaczymy może drogowcy wymyśla nam jakieś inne przeszkody co spowoduje koniecznośc zmiany tracy i jej długośc.
    My montujemy ekipę w Nowogardzie i będziemy czuwać nad Waszym bezpieczeństwem w nocy i jak sie uda jeszcze w cięgu dnia.
    POzdrawiam wszystkich Ultrasów Komisarz Broda i moje Aniołki z LO.

  163. Organizator

    Witajcie,
    ja też żałuję, że nie będzie czyste 147 skąd wzięła się nazwa, ale kilku zawodników nawet się ucieszyło, że zaliczą 150 km.
    Nazwa zostaje, bo przecież Paryż i Dakar w Ameryce też nie leżą. To niestety nie stadion ale żywy teren. Aktualnie kopią w Kołobrzegu i chyba znowu doliczę ze 300 metrów.
    Oficjalne mierzenie 23 kwietnia , a co będzie za rok ? zobaczymy.
    Pozdrawiam serdecznie wszystkich
    Wojtek
    PS- strasznie mi przykro, że już po limicie i lista zamknięta.

  164. Rascal

    RZepak ominięty…… Tylko nie to!!! Do mety miałem zielone piszczele 🙂

  165. Luka

    cyt.

    Do końca kwietnia podam w komunikacie wszelkie szczegóły dotyczące trasy (nowa mapka/schemat) jak i wyżywienia w punktach kontrolnych. Już teraz jednak zaznaczam, że I. etap do Sowna wydłużył się z powodu remontu mostu przy ulicy Tczewskiej z 30 do 32 km, za to omijamy nieprzyjazną i niebezpieczną ulicę Tczewską w Szczecinie i do Wielgowa docieramy drugim mostem przez tereny leśne. W związku z tym na 14. kilometrze ustawimy punkt żywieniowy. II Etap zaś wydłużył się o 1 kilometr z powodu ominięcia pola rzepaku, w konsekwencji edycja 2014 będzie miała długość trasy faktycznie 150 km. Dokładnego pomiaru dokonam do końca kwietnia.

    pozdrawiam serdecznie

    Wojciech Furmanek

  166. Zbigniew Malinowski

    147ULTRA…200 NAS !!!!! Ci co nie zdążyli, i tak by nie zdążyli…wiem co mówię!Daj to co masz, a przekonasz się że masz więcej…tylu dobrych ludzi wokoło…NIE PRZEGAP ICH!!!, a przekonasz się, że mam rację…147ULTRA, to wymagający dystans dla rozumu, gdyż tylko on może pokonać możliwości ciała. ULTRASI jesteście kompletni, doskonali… doskonałość taką możesz osiągnąć TY i Ty…cudowny czas zadbać o duszę i ciało. Bieganie to wolność…spoglądamy wewnątrz siebie sięgając w pokłady naszej osobowości, jesteśmy lepsi dla siebie przez co innych kochamy cieplej…będzie miło mi pokonywać własne słabości wiedząc, że Jesteście obok mnie…
    Zbigniew Malinowski

  167. Rascal

    o co chodzi z tym 150 km bo chyba coś przegapiłem?!

  168. Luka

    Zgadzam się z Mariuszem 147 to 147 a nie 149 czy 150 🙂

    można od razu zrobić 100 mil

    pozdro

  169. Ja natomiast jestem tego zdania, że to 147 km jest takie stylowe w sensie, że jadę na ultra 147 i tyle, bo by trzeba było zmienić nazwę stronki, a po co skoro to fajnie się prezentuje. Ja bym pozostawił umowne 147 km i tyle. Pozdrawiam.

  170. Grzegorz

    jeśli chodzi o długość regeneracji to pamiętam, że 2 tygodnie po ultra sz-k biegłem maraton ekologiczny w Lęborku i uzyskałem czas gorszy o ok 25 min niż normalnie. Wnioskuję więc, że po 2 tyg. nie byłem jeszcze w pełni zregenerowany. Mam prośbę do p. Wojtka: jeśli po pomiarze długości nowej trasy okaże się, że do pełnych 150km brakuje parę metrów – to żeby dorobić jakąś pętelkę dla „równego rachunku”. Pozdrawiam wszystkich i do zobaczenia

  171. Ja od siebie dodam tyle, że rok temu startowałem (w debiucie) w ultra i powiem, że nie ukończyłem z powodu złej nawigacji, ale w nogach było około 140 km. Więc tak jak tutaj wspominają koledzy wyżej to kwestia osobista. Ja natomiast po 5-ciu dniach od zawodów biegałem.

  172. Rascal

    Siemka. CO do regeneracji pewnie to jest indywidualna sprawa…. jak tak zerknę na zeszłoroczne 147 to w środę już ruszyłem na pierwszą luźna dyszkę. Nie pamiętam czy sprawiło mi to przyjemność 🙂 ale była 🙂

  173. feliks

    Witam, mam pytanie do tych którzy już brali w ultra na podobnym dystansie. Ile mniej więcej u was trwa regeneracja po takich zawodach?

  174. Witam, witam wszystkich. Dziękuję losowi za wczorajszy dzień (niedziela 16.03.2014) za to, że mogłem osobiście poznać Ciebie Zbyszku Malinowski. Poznać taką osobę to podobnie jak poznać Scotta Jurka (tutaj jeszcze okazji nie miałem – znaczy miałem w 13 Poznań Maraton, ale niestety wtedy jeszcze nie wiedziałem kim jest Scott.

  175. Witam.A ja zaprosiłam mojego męża do wzięcia udziału w Ultra z okazji naszej 18-nastej rocznicy ślubu (8 czerwca) taka mała próba, czy damy radę…. :}

  176. Zbigniew Malinowski

    147ULTRA 2014 zgromadził ogromną rzeszę prawdziwych koneserów biegania…ULTRASÓW oraz początkujących długodystansowców nie tylko z Polski. Walczyć będą ze sobą na trasie krajobrazowego biegu woj. zachodniopomorskiego, by dobiec do Kołobrzegu i w Sanatorium SAN podratować nadszarpnięte siły wyczerpującym i wymagającym biegiem. Jestem pewien, że Wojtek Furmanek pomysłodawca 147ULTRA i propagator zdrowego trybu życia i bycia jest w SZOKU!!!!!,że tak wielu z Was postanowiło być ze sobą na starcie 06.06.2014 r. w Szczecinie. ULTRAMARATOŃCZYCY jesteście doskonali, kompletni…doskonałość taką możesz osiągnąć TY i TY…Miłośnicy świeżego powietrza,wielbiciele wewnętrznego piękna, świadomi swoich własnych wartości mają do pokonania 147 km w nocy i w dzień… malowniczą, miejscami dziewiczą trasą wśród pól, łąk i lasów…bywa że po wyczerpującej trasie i zmęczeniu mamy przed oczyma różne obrazy, nie koniecznie na jawie…sam tego doświadczyłem… bieganie to cudowny eliksir życia mimo że, podczas biegu czasami sił brakuje, prawda? Rozum ma możliwości przekraczania możliwości ciała. SPORT KSZTAŁTUJE SYLWETKĘ, a BIEGANIE NADAJE KSZTAŁTÓW… Wojtek z rodziną i przyjaciółmi zadbają o Ciebie,abyś ULTRAMARATOŃCZYKU czuł się doskonale na trasie, by nie zabrakło Tobie i Tobie wody i jedzenia… Do zobaczenia na 147ULTRA wśród dobrych i wartościowych ludzi…
    Zbigniew Malinowski

  177. Dziękuję ci Zbyszku. Nie jadę na te 240 km tylko dla tak sobie, ale mam zamiar względem siebie przeżyć przygodę i chcę poczuć, czym tak na prawdę jest walka przy takim dystansie i jak się zachowam i czy będę na prawdę w stanie to monstrum pokonać. Zdaję sobie sprawę, że będzie ciężko, ale daję sobie nadzieję, że będzie dobrze. Wiem, że mam w sobie mocny charakter, który czasami mi mówi, że mam zrezygnować, ale nigdy się nie poddam. Zrobię wszystko by ukończyć ten dystans. Wiem, że mnie na dużo stać i wiem, że na prawdę jestem kimś więcej niż maratończykiem, bo połowę tego dystansu już ukończyłem. Teraz wiem, że i tego dokonam. Wierzę w to.

  178. Grzesiek

    ostatni długi test przed 147 zaliczyłem z czasem, który daje nadzieję na dobry wynik w Kołobrzegu (w Gdańsku 100km 10h21′). Jeszcze tylko kilka maratonów (w tym oczywiście majowy w Kołobrzegu) i w końcu wyczekiwany Szczecin 🙂

  179. Zbigniew Malinowski

    147ULTRA!!!Wojtku 06.06.2014r.dasz radę, wszystko spiąć?,dasz, prawda? Mimo,że nas tylu…Wcześniej 04.05.2014 nie zapomnij o 2 KOŁOBRZEG MARATON!!! Kompletny, doskonały ultramaratończyku nie zapominaj, iż podczas 147 km stracisz ok. 12 tys. kcal, wypocisz ok. 16 l potu i przez kilkanaście godzin bez przerwy będziesz obciążał stopy naciskiem trzykrotnej masy własnego ciała. Do 147 ULTRA podchodź z pokorą słuchając własnego ciała/zaufajcie mi/.Pij „dużo” płynów i często się odżywiaj, bo silnik musi mieć „moc”. ROZUM ma możliwości przekraczania możliwości ciała…wielu o tym zapomina…Ty i Ty Ultrasie nie zapomnij!!!Podczas takiego wysiłku komórki zjadają własne komórki, atleto-biegaczu miej taką świadomość!!!To jest piękne, gdy przemawiają do nas słowa, że sport KSZTAŁTUJE SYLWETKĘ, a BIEGANIE NADAJE KSZTAŁTÓW nie tylko ciału, ale i duszy…mamy to wewnętrzne piękno, którego żadne czynniki nie są w stanie zmienić, prawda?
    Do zobaczenia więc na trasie w dzień i w nocy, gdy inni spać będą…Ty będziesz „rozmawiał” ze sobą, by po dobiegnięciu do mety przy sanatorium SAN w Kołobrzegu z tej przyjemności skorzystać też, cudownego snu Twojego sen, prawda?
    Pozdrawiam z dobrego miasta Kołobrzeg
    i zapraszam na Costa del Baltica in Kołobrzeg najdłuższej i najpiękniejszej Plaży nad polskim Bałtykiem.
    Zbigniew Malinowski

  180. Witam!!!
    Będzie to mój drugi ultra w życiu 🙂 pierwszy będzie miesiąc wczesniej i to tylko na dystansie 55km
    Co radzicie ??? Oprócz tego bym nie biegł bo i tak pobiegne 😉 a czy przebiegne to już inna historia:)
    Chciałbym ogólne wskazówki co i jak i z czym się gryzie 😉 w tej chwili przygotowuje się do Maratonu w Dębnie i liczę na złamanie czasu 3h
    Pozdrawiam

  181. Zbigniew Malinowski

    147ULTRA 06.06.2014 r.,Wojtku dużo nas, co?… Mariusz „lekarstwo”? – czytałeś uważnie mój wpis?,” chrząstka stawowa po maratonie w stawie kolanowym powraca do swoich funkcji po ok. 6-ciu miesiącach”, a po 147 km ???.Pokora oraz znajomość słabości własnego ciała i duszy, to, ta tajemnica, którą ciągle zgłębiamy startując w kolejnych zawodach… Mariusz pewnie możesz startować w lipcu na 240 km…,ale czy powinieneś?,czy będziesz gotowy?…TY i ja jesteśmy inni i to jest piękne…a moje 10 Spartathlonów tu nie ma żadnego znaczenia,abym był autorytetem w ordynowaniu „lekarstwa”…
    Posłużę się wiedzą fachowców: tętno spoczynkowe maratończyka 45-50,amatora 60-70,waga serca maratończyka 500g,amatora 300g,objętość serca maratończyka 1400mm, amatora 750mm, maksymalny pobór tlenu na kilogram masy ciała w ciągu minuty maratończyka 80 VO2,amatora 40 VO2, zawartość tłuszczu w ciele u maratończyka 6%,amatora 15%,dzienne zapotrzebowanie energetyczne maratończyka 5300-5600 kcal, amatora 2000-2500,objętość krwi maratończyka 6 litrów,amatora 5 litrów…Mariusz Twoja decyzja…każdy z nas ma umysł,rozum nie koniecznie każdy…nie uważam się za mentora…, każdemu dobrze życzę, wiem ile pracy kosztuje każdy przebiegnięty kilometr.Do zobaczenia więc na trasie 147ULTRA wśród dobrych i wartościowych ludzi…
    Zbigniew Malinowski

  182. Zbyszku powiem, że na prawdę to co piszesz jest prawdą. Tylko mam pytanko o pomoc, bo w lipcu startuję na 240 km w biegu 7 szczytów. Jak oprócz psychicznie się nastawić fizycznie. Wiem, to jest trudne pytanie, bo każdy z nas jest inny, ale przecież masz ukończone 10 Spartathlonów więc musi być jakieś „lekarstwo”. Podał byś mi je?

  183. 147ULTRA to już III-cia edycja…,to już nie Maraton, prawda? Cudownie, że jesteś z nami TY…i Ty! Chcę tylko przypomnieć, iż w trakcie Maratonu spalamy ok. 3 tys. kcal i wypacamy ponad 4 l potu. Obciążamy stopy naciskiem trzykrotnej masy własnego ciała,chrząstka stawowa w stawie kolanowym powraca do swoich funkcji po blisko 6-ciu miesiącach,a po 147ULTRA…? Podejdźcie z pokorą. Trzeba dać sobie czasu na poznanie możliwości własnego organizmu…bieganie, TO CUDOWNY ELIKSIR ŻYCIA. Sport kształtuje SYLWETKĘ, a bieganie nadaje KSZTAŁTÓW…MÓZG lepiej dotleniony, poprawia się koncentracja i pamięć…SKÓRA jędrniejsza i młodsza. OCZY NABIERAJĄ BLASKU,WZROK STAJE SIĘ OSTRZEJSZY…PŁUCA zwiększają pojemność, oddychamy pełną piersią…SERCE lepiej dotlenione, normuje się cholesterol… MIĘŚNIE stają się elastyczne…KOŚCI utrzymują prawidłową strukturę, oddala się ryzyko osteoporozy…NASTRÓJ wspaniały za sprawą hormonu szczęścia…SEKS kiedy po bieganiu odejdzie zmęczenie kochamy się z większą ochotą

  184. Kazio.
    Nie wiem jakie tempo planujesz ale możemy się próbować dogadać. My szykujemy się we trójkę ale co z tego wyjdzie to czas pokaże.Pisz ma maila: ssiaktywnidamnica@wp.pl Temat: ULTRA

  185. kazio

    jak juz pisałem wcześniej to będzie mój pierwszy ultra.czy ktoś miałby ochote wspólnie przebiec ten dystans?

  186. Ultramaratończyk, to ktoś, kto dąży do nowych celów, do tego, że nie ma granic. Każdy stawia sobie coraz to wyższą poprzeczkę. Moja poprzeczka na razie skończyła się na 108 km w Dolnośląskim Festiwalu Biegów Górskich, gdzie trasę 108 km pokonałem w 18h 36m 22s. Teraz pozostaje pytanko, czy Szczecin-Kołobrzeg będzie kolejną wyższą poprzeczkę, którą uda mi się przeskoczyć. To wszystko zależy od tego jaki będzie dzień, nastawienie oraz samopoczucie. Myślę, że każdy z nas ultra i jeszcze nie ultra lubi sobie stawiać wyzwania i dążyć do ich realizacji. Jednak jak to wszystko wyjdzie zależy od nas, ale dążenie do konkretnego celu, to sukces murowany. Może się nie udać raz – mało ważne, ale za to drugie podejście będzie piękniejsze. Ceńmy nasze ciało i umysł, bo te dwie części są jedną wielką maszyną do pokonywania stopnia trudności.

  187. 147ULTRA daje Wam wolność ULTRASI… poznacie piękno swojej duszy i ciała, zgłębicie Wasze wnętrze,głębiej będziecie spoglądać wewnątrz siebie,lepiej rozumieć innych…głęboko sięgniecie w pokłady swojej osobowości…a później będziecie stawiać sobie większe wyzwania,inne cele…bo cudownie jest być tam gdzie każdy krok zależy ode mnie i wszystko jest w mojej głowie,prawda? Do zobaczenia więc na starcie 06.06.2014 r. o godz. 18.00 w Szczecinie, a później na mecie w Kołobrzegu przy sanatorium SAN na ul. Kasprowicza 17.Dla relaksu po zakończonym 147ULTRA zapraszam na Costa del Baltica in Kołobrzeg.
    Zbyszek

  188. Rascal

    Wszystko jest na dobrej drodze że w tym roku zalicze Dwupak Kolobrzeski 🙂 Do zobaczenia na trasach 🙂

  189. Paweł

    Ahoj. Witam wszystkich ultra. To będzie mój debiut na takim dystansie. Plan to ukończyć w 24h. Jestem ze Szczecina i jeżeli ktoś ze wspolbiegaczy planuje przyjazd dzien wcześniej i szuka noclegu mogę przenocować w miarę w komforcie do 4 osób. Pozdrawiam ultrabrać. Paweł

  190. Łukasz

    Hej,

    Monika przeczyta to odpowie Ci pewnie 🙂

    Po tym jak wygrała w Kaliszu 100km Kobiet, już się chyba nie zatrzyma wcześniej niż u Ciebie w Sanie 🙂

    pozdro

    • wojciech.furmanek

      To jestem pod wrażeniem! Tym bardziej proszę Cię Moniko o tekst/relację z ostatnich miesięcy od II 147ultra , co robiłaś,jak trenowałaś że masz takie osiągnięcia. Opublikuję Twoją historię. Chyba, ze się nie dzielisz, zrozumiem.
      Do zobaczenia w pod szczecińskich lasach ( bo ja trenuję do Kołobrzeg Maratonu)
      pozdrawiam
      Wojtek

  191. Łukasz

    Dzięki Wojtek za załatwienie darmowego wpisowego 🙂 Z przyjemnością wystartujemy z Moniką jeszcze raz i mam nadziej tym razem uda się dobiec w dobrym czasie.

    Pozdrowienia z Osowa

    • wojciech.furmanek

      Witajcie!
      moja Marzena widziała Monikę na treningach, więc wiem, że trenuje.
      Może Monika napisze poradnik dla początkujących, co zrobić, aby się nie
      styrać jak Ona na 100. kilometrze? Na pewno taki tekst by się przydał.
      pozdrawiam
      Wojtek

  192. damian

    Dziękuje za szybka i konkretna odpowiedz.

  193. damian

    Fajnie ze za darmo ale teraz pytanie do organizatora jaki będzie ten limit uczestników? Chciałem się zapiać bliżej terminu imprezy gdyż jeszcze nie wiem czy nie będę miał wtedy egzaminu jakiegoś i czy dam rade przyjechać. A skoro kaucja będzie zwracana po wystartowaniu to myślę ze lista startowa zacznie się jeszcze szybciej zapełniać.

    • wojciech.furmanek

      Nasze możliwości organizacyjne to 200 osób, ale to chyba nierealne, aby było aż tylu zawodników. Na dziś, tj. 26 stycznia zapisało się 100 osób.
      Jak przekroczymy 150 wprowadzę ten limit, zdążysz się zapisać.
      pozdrawiam
      Wojtek

  194. Witajcie chłopaki, którzy po raz pierwszy chcecie startować. Doświadczenia w ultra nie mam prawie żadnego oprócz tego, że ukończyłem tylko jeden bieg górski i tyle mający 108 km, bo poprzedniego rajdu Szczecin-Kołobrzeg nie ukończyłem, więc jakbym praktycznie też zaczynał. Mój plan jest taki, że muszę się zmieścić w 24h, bo to dla mnie jest bardzo ważne. Co do porad? Na pewno nie bierzcie dużo jedzenia (doświadczenie z poprzedniej edycji), bo nie jest tak potrzebne. Jest potrzebne oczywiście, ale nie za dużo. Poza tym nastawienie psychiczne – pomyśl sobie – „kurde 147 km, to jest sporo, jak ja to zniosę, przecież będzie ciężko, przecież w połowie, albo szybciej złapie mnie kryzys”. Jednak pomyśl i też tak – „Przygotowywałem się do tych zawodów, one są dla mnie priorytetem i dam radę, choćby nie wiem co dam radę, uda mi się, będę się starał, muszę złamać swoje bariery i to zrobię”. Zobaczycie jak wam się uda. Życzę powodzonka i do zobaczenia. Z pozdrowieniami Mariusz.

  195. damian

    No to mamy podobny cel czasowy ja także liczę na okolice 20 h … 19.59 było by idealne ale myślę ze w debiucie będzie ciężko skończyć z takim czasem i pewnie będzie to bliżej 24 h … byle poniżej doby!

  196. kazio

    czesc,chcialbym sie zmiescic pomiedzy 20 max 24h!

  197. damian

    Dla mnie tez będzie to pierwszy ultra. Przeczytałem już cała księgę gości i wiele się ciekawych rzeczy dowiedziałem ale z chęcią też jeszcze bym poczytał jakieś rady dla debiutantów. Kazio w jakim czasie chciałbyś skończyć?

  198. Grzesiek

    witaj, jedzenie jak jedzenie ale serdecznie radzę zabrać jakiś środek na muchy – o ile nie biegasz szybciej niż one latają.

  199. kazio

    czesc.to bedzie moj pierwszy ultramaraton, chcialbym prosic o pare porad.jakie zabrac jedzenie na trase,ubrania na zmiane,jakim tempem zaczac itd,i moze ktos tez bedzie biegl pierwszy raz taki dystans,to bysmy razem pobiegli? pozdrawiam.

  200. 147ULTRA klimatyczna trasa, bajkowe środowisko, świetne doświadczenie dla duszy i ciała… „nowicjuszy”…Chcą pokonywać własne słabości.Deklarację startu w Twoim biegu Wojtku 06.06.2014 już teraz złożyły dziewczyny oraz chłopaki z Kołobrzegu…Claudia, Dagmara, Joanna i Kasia oraz Jacek, Daniel, Łukasz i Sławek…może wymyślisz coś dla nich extra Wojtku? 147ULTRA daje nieograniczoną możliwość sięgania głęboko w pokłady naszej osobowości…biegi ULTRADŁUGIE powodują, że jesteśmy bardziej asertywni, częściej się uśmiechamy, pokonujemy własne słabości oczyszczamy rozum i ciało, przesuwamy granicę naszej wytrzymałości radząc sobie lepiej z bólem i stresem, Ci którzy nie walczą ze stresem umierają młodo… jesteśmy bardziej kreatywni, lepiej rozumiemy siebie…przez co bardziej kochamy innych.
    Zbyszek

  201. Dziękuję bardzo za cenne info. Jak dobrze pójdzie, to jeden z tych wymogów spełnię w 2014 roku. No, ale do lipca sporo czasu. A poza tym wszystkiego dobrego wszystkim w Nowym Roku.

  202. 147ULTRA-wymagający dystans!!!Wymyślił go Wojtek Furmanek.Wojtek 06.06.2014r. realizuje swój plan już po raz III wspólnie z Team-em 147ULTRA. Bajkowa trasa rozpocznie się o zachodzie słońca w Szczecinie…zakończy także o zachodzie, ale już w Kołobrzegu w Stolicy Polskiego Centrum SPA dokładniej w Sanatorium SAN… Mariusz chcesz pobiec w SPARTATHLONIE?…,to wejdź na stronę kolobrzegbiega.pl ,wejdź w ultramaraton, kliknij Spartathlon, czytaj dalej…, starty Polaków, warunki uczestnictwa…i będziesz wszystko wiedział!, a problem ?Cóż?… każdy ma inny na trasie…
    Zbigniew Malinowski

  203. Witam wszystkich mam do Was pytanko donośnie kwalifikacji do Spartathlonu. Jakie muszę przejść kwalifikacje, żeby się tam dostać na 100% ile muszę mieć biegów ukończonych ultra, żeby mieć pewność, że nie jestem już początkującym zawodnikiem. Proszę o pomoc, bo już niedługo mam zamiar się tam wybrać, a nie wiem na co muszę się przygotować. Proszę o pomoc.

  204. No to już na prawdę pięknie. Mam takie pytanko, czy Spartathlon jest trudny (mowa o takich ludziach, którym nie przeszkadza ból i zmęczenie) i biegnie pomimo zmęczenia i jak to się ma dla tych, którzy przezwyciężają ból, ale może być inny problem. Mówiąc krótko – dla tych, którzy pierwszy raz startują w Spartathlonie będzie ciężko? To moje takie pytanko.

  205. 147ULTRA…naprawdę warto…warto spojrzeć we własne wnętrze w pokłady naszej osobowości.Mariuszu!!!Oto jestem!!!Wejdź na stronę statistik.d-u-v.prg w okienku Search for person wstaw moje nazwisko…lub strona Spartathlon 2012 trudniejszy niż zwykle…Scotta Jurka znam osobiście, ale co mi tam do Scotta? Spotykaliśmy się wielokrotnie na imprezach biegowych nie tylko w Europie. Scott w 2012 r. był w Polsce, spotkaliśmy się w Poznaniu. W 2014 r. spotkamy się na jego ziemi w USA, gdyż mam zamiar biec Badwater 135 mil w Kalifornii w Dolinie Śmierci. Dodam, że dziadek Scotta pochodzi z Krakowa. Zapraszam do dobrego i nowoczesnego miasta Kołobrzeg w dn. 04.05.2014 r. na Kołobrzeg Maraton 2 z widokiem na morze. Więcej na str.kolobrzegmaraton.pl Pozdrawiam. Zbyszek.

  206. Zbyszku Malinowski powiedz mi proszę kimże jesteś? Na pewno jesteś wspaniałym biegaczem, co w to nie wątpię oczywiście i na prawdę podobają mi się Twoje wpisy. Odczuwam w Tobie biegacza ultra, który na prawdę jest jakby poniekąd trochę przypominającym Scotta Jurka, w sensie takim, że już wie jak się biega. Powiem tak ja jestem Mariusz Kowalewski i na pewno będę na ultra Szczecin-Kołobrzeg. Jestem zwariowanym biegaczem, który już jeden ultra ukończył, ale niestety nie Szczecin-Kołobrzeg, w którym brałem udział w tym 2013 roku. Ukończone moje zawody ultra to Bieg 7 Szczytów trasa K-B-L (103 km) w czasie 18h 36m 22s.

  207. 147ULTRA…Wojtku fajnie wykombinowałeś przed 3 laty…JUŻ 3 EDYCJA…nie ustawaj w wysiłku…Twoja niezastąpiona praca…i Twojego TIM-u…promowania zdrowego trybu życia znajduje uznanie wśród koneserów biegania na całym świecie. Lista startowa jest dowodem, że Twoje „Dziecko” 147ULTRA i Sanatorium SAN w Kołobrzegu zna cały świat. Wczoraj wieczorem w Olimpie I grupka 7 osobowa : Katarzyna, Joanna, Claudia, Jacek Ł., Łukasz, Jacek K.,i ja…zabrakło Dagmary i Daniela spotkała się by ustalić taktykę treningu do 147ULTRA. Myslę,że to nie „OSAMOTNIENI” kołobrzeżanie, którzy chcą się zmierzyć z ekologiczną, trialową, „klimatyczną” trasą, doskonale oznakowaną, znakomicie zaopatrzonymi punktami i życzliwymi wolontariuszami. Cel jest jeden ukończyć 147ULTRA w 24 godz.. Zrobię wszystko co w mojej mocy aby wszyscy dotarli do mety przy Sanatorium SAN w Kołobrzegu.
    Zbyszek

  208. jagieła

    Nic nie pozostaje jak zacząć przygotowania
    Do zobaczenia na Starcie

  209. Ultrasi!!!!! PRZYBYWAJCIE…
    Czas zadbać o ciało i duszę…147 Ultra daje Wam taką możliwość…hartuje PSYCHIKĘ, uczy pokory i cierpliwości oczyszcza rozum…biegając jesteśmy lepsi dla siebie, lepiej kochamy innych, rozsądniej zarządzamy czasem, radzimy sobie ze stresem, pokonujemy własne słabości. Sport kształtuje sylwetkę, a bieganie nadaje nam kształtów nie tylko ciału, jakże poznajemy „piękno bólu” kiedy komórki zjadają własne komórki…
    Kłaniam się pięknie.
    Zbyszek

  210. Mariusz

    Mnie też na tych zawodach nie może zabraknąć. Mogę się pochwalić, że już ultramaratończykiem jestem, bo ukończyłem jeden bieg z Dolnośląskiego Festiwalu Biegów Górskich, a to była trasa 103 km, którą pokonałem w 18h 36m 22s. Po raz pierwszy startowałem w górach i w swojej kategorii M20 byłem 4 na 12, którzy ukończyli. Zaś w generalce byłem 45 na 96 ukończonych. Jestem zadowolony z tego wyniku. Co prawda nie ukończyłem teraźniejszej trasy Szczecin-Kołobrzeg, ale za to wspaniałe mam wspomnienia. Teraz tylko wziąć się za treningi i III edycję ukończyć. Pozdrawiam wszystkich.

  211. Agata

    Nic tylko się zapisac- co zaraz uczynię. Cel/ intencja na przyszły rok już jest- więc i mnie nie może zabraknąc. Wojtku „Kudłaty” liczę na Ciebie i Twój start,oraz na to, że tym razem oboje wyprowadzimy Naszą cukrzycę w pole ;). Pozdrawiam i do zobaczenia 6 czerwca na starcie 😉

  212. Heniek z Marianowa

    Mimo,że nie ukończyłem Ultra 147 bardzo serdecznie dziękuje organizatorom oraz Zbyszkowi za piękne przeżycia i już przygotowuję się z żoną Grażynką do III Ultra.Czekamy z niecierpliwością na termin zapisów na 2014 rok. Moc sportowych pozdrowień dla Wszystkich Uczestników i serdecznych życzeń zdrowia,pomyślności i Pogody Ducha !!! Do zobaczenia na trasach……

  213. Krzysiek

    Wielkie dzięki za super koszulkę!
    Pozdrawiam 🙂

  214. Marcin No.99

    Koszulki superanckie, za tydzień będę swoją szpanował – na deptaku w Lądku Zdroju – Bieg 7 Szczytów 😉

  215. Marcin

    Oj Wojtek Wojtek taka wpadka (mowa o międzyczasach), ale na pocieszenie to Ci powiem że i tak zrobiłeś NAJLEPSZY BIEG ULTRA w naszym Kraju i nie tylko, a wiem co mówię. Trochę tych ultra zaliczyłem.

    Marcin Sieja

  216. Piotr

    Witam
    Mam pytanie. Kiedy możemy się spodziewać pełnych wyników z miedzyczasami?

    • wojciech.furmanek

      Pan informatyk ma urlop a ja nie umiem tego wkleić.
      Na zyczenie kazdemu wysle sekretariat@san.pl, niemniej mam tylko 4 między czasy, 3 z mojej winy przepadły, wielka wpadka.

  217. Rascal

    Koszulki miodzio……. pod SANem na plecach można nadrukować nr (7) z miejscem na mecie skoro tylko dla tych co ukończyli…… taka nieśmiała propozycja 🙂

  218. Jarek Czarnecki

    Ogromne gratulacje i podziękowania dla Organizatorów za najlepszą imprezę biegową. Wspaniała organizacja, piękna i prefesjonalnie oznaczona trasa, świetna obsługa i do tego znikome wpisowe. W kolejnych edycjach Ta Impreza ma szansę stać się nr 1 wśród imper ultra w Polsce, za co z całych sił trzymam kciuki i czego życzę Wojtkowi Furmanek i nam wszystkim.
    Jeszcze raz wielkie dzięki!

    Jarek Czarnecki

  219. Olek

    Hej Moniko! Może mój wpis również Tobie pomoże. Mój staż biegowy to 16tys.km.w niecałe 7 lat i tylko jedno ultra – 100km w r.2010 w czasie 10:08. Pomysł 147Ultra zrodził się zimą i bawiłem się dwutorowo.Narty biegowe 750 km styl klasyczny i w domu, i w górach na wzmocnienie całej góry. Nie miałem żadnych problemów z rękami, karkiem, kręgosłupem itd . Dobrze też to rozwija wytrzymałość ogólną, a w gorach też interwałowa. Zaletą tej zabawy, poza ogromną przyjemnością, jest odciążenie stawów oraz ścięgna achillesa i obciążenie mięśni. Od 08.04 biegałem normalnie w butach i po dwóch tygodniach pobieglem w Orlenie (3:24).Potem był tydzień wakacji z jednym tylko wyjściem na 15km na pięknej Majorce.Kolejny tydzień rozpędowy i trzy następnie ciężkie: 115, 126, 107 km.Potem już luz , czyli 50 km biegane na trzy razy, a w ostatnim tygodniu tylko w poniedziałek 12 km. Przez cały ostatni tydzień spałem po 9 godzin a dobę i żyłem jak mnich. Dobiegłem w niezłym zdrowiu i czasie (19:44), czego i Tobie serdecznie życzę za rok. Wczoraj wyskoczyłem na niecałe dwie godzinki , czyli 50 km na rower. Marzyłem o tym od miesiąca. Jak widzisz, podchodzę do biegania raczej spokojnie. Baw się dobrze i zdrowiej. Jeśli będziesz miała jeszcze jakieś pytania, to daj znać na forum i jakoś zlapiemy kontakt już poza nim. Pozdrowienia z Poznania Olek Niemir.

  220. Monika

    Dzięki za odzew, Sławku na pewno masz rację, że warto uczyć się od najlepszych, ale bieganie po pętli przekracza (na razie) granice mojej wyobraźni – to nie jest nudne? Racja, ultra w samej istocie zawiera ból ale do tej pory się migałam i nawet nie mówię, że trenuję tylko biegam dla przyjemności. Rzeczywiście może przed startem trzeba więcej, a pauzować długo nie zamierzam, niech mi kaktus wyrośnie jeśli do końca tego tygodnia nie pobiegnę:)
    Mariuszu, w kwestii diety to od 15 roku życia zwierzęta tylko głaszczę…

  221. Mariusz

    Ja dodam coś od siebie też. Czemu nie ukończyłem? Nie z powodu, bo nie dałem rady, ale tylko dlatego, że pomyliłem drogi. Niby absurd, ale jaki znaczący. moje przygotowanie było bardzo dobre, bo w kwietniu miałem ponad 445 km. Maj niecałe 300 km, ale w tym coś i tak jest pozytywnego – kondycyjnie czułem się dobrze i wiem, że jestem w stanie to zrobić za rok. Powiedzie, że odbiło mi, ale ja powiem, że jestem w stanie nawet ukończyć w lipcu 210 km. I to będzie mój pierwszy ukończony ultra. No chyba, że też mi tam nie pójdzie, ale zostaje jeszcze wrzesień bieg 7 dolin 100 km. Zregenerowałem się bardzo szybko, bo jak nie mogłem w niedzielę chodzić po schodach, to tak już w poniedziałek myślałem o treningu. Jednak trening zrobiłem dopiero dzisiaj 12.06 – 13.7 km w 01:27:18 tj tempo 6:20/km. Jest na prawdę spoko. A czego to zasługa? Zmiany diety, którą wprowadziłem od stycznia. Na razie dopóki mi finanse nie pozwalają, to jestem wegetarianinem i wiem, że to mi daje siłę i daje szybką regenerację. Do weganizmu mi daleko, ale będę dążył do tego i za 5 lat chcę startować w Badwater Ultramarathon. Darek Strychalski wie o czym mówię. Sam się przekonał czym jest ta impreza i podziwiam bardzo za odwagę. A Wam wszystkim też życzę odwagi byście przełamali swoje bariery i stawiali sobie wysoko poprzeczki. Pozdrawiam.

  222. Sławek.Ł.

    ….moim zdaniem przygotowanie,sprzęt kilometraż to indiwidualna sprawa.Mówisz Moniko o 70-80km/tydz.Mnie potrzeba w ostatnich tygodniach przygotowań od 100-140na tydzien abym taki bieg zakończyl w dobrej formie a już np.Naszej Mistrzyni czasówek Oli Niwińskiej 300km na miesiąc zupełnie wystarczy a ja nawet do niej się nie zbliże.Dużo mi daje bieganie ultra po pętli.Tam jestem na bieżąco z czołówką.Miałem możliwość obserwowania jak biega Marcin Sieja mistrz i rekordzista Polski w 24h,Robert Derda przyszły Mistrz Polski.Jak wiesz byli uczestnikami tego biegu.Tu jedynie przywitanie przed startem,pare grzecznościowych zdań i jazda,start.W Rudzie Śląskiej 12H czy Katowicach 24H wiele ,bardzo wiele można sie dowiedzieć, nauczyć.
    Startowałem w 147Ultra nie dla wyniku a dla zmieszczenia sie w limicie a co skubne to mnie cieszy.Mam po prostu nie zrobić sobie krzywdy.Natomiast czas regeneracji ma być jak najkrótszy.Mówisz o swoich dolegliwościach a ja Ci powiem że jutro robie lekki wybieganie a w sobote biegnę maraton Mazurski,oczywiście na lajcie tak do 4h.
    Moniko a kto powiedział że ultra jest lekkie i nie boli.Sądze że uczysz sie na błędach.Jedni robią maraton w 3h biegnąc a inni przechodząc w krótkie marsze i też osiągają 3h.
    Smuci mnie że teraz czyjaś pasja cierpi i boli,to minie i dojdziesz do zdrowia.Życze szybkiej regeneracji i do zobaczenia gdzieś na trasie Ultra

  223. Monika

    Dzięki Marcinie,
    a propos imprezy to grzechem byłoby nie wystartować prawie spod domu, no i od czegoś trzeba zacząć:) Tempo mi odpowiadało, „nie piłowałam” był komfort, zatem kilometraż, fakt wszędzie piszą by biegać dużo, no może poza Niwińską, ale ona pewnie to biegowy samorodek…

  224. Marcin

    Cześć Monika
    Odnośnie Twojego pytania myślę że odpowiedz jest w pierwszych słowachTwojego opisu usg.
    Są to wszystko dolegliwiści przeciążeniowe, czyli zbyt szybko podjęłaś się startu w tak dużej imprezie .
    Zbyt mały kilometrarz tygodniowy (do tempa jakie sobie zadałaś), niewiem jaki masz staż treningowy.
    Zmienna nawierzchnia też była uciążliwa ale dla silnych stawów niestanowiła problemu.
    To tyle moich uwag.
    Zdrowiej i wracaj powoli do biegania .

    Marcin

  225. Monika

    Ultrasi, po wszystkich zasłużonych „ochach” i „achach” odnośnie wspaniałego biegu, póki jeszcze zaglądacie tu często prośba o podzielenie się Waszymi doświadczeniami. Mimo, że komfortowo biegło mi się do setki, po niej się „skończyłam” a z braku motywacji, zacięcia i zamiłowania do „spacerów” nie rozkoszowałam się atrakcjami Sanu jak Wy. Obecnie towarzyszą mi 2 gustowne kule a w przeciążonym stawie skokowym jak głosi opis USG: „w zachyłku jamy stawowej płyn”..”W pochewce ścięgna mięśnia piszczelowego przedniego wysięk z obrzękiem tkanki tłuszczowej podskórnej wokół pochewki”..”Obrzęk tkanki tłuszczowej trójkąta Kager. Płyn w kaletce piętowej głębokiej” Reszta tzn. ścięgna, mięśnie ok. I tu po przydługim wstępie pytanie gdzie popełniłam błąd? Sławek napisał, o nawierzchni: „Naliczyłem dziesięć/asfalt,polbruk,bruk,drobny kamień,piach grząski,piach zwarty,trawa,pole uprawne,dukty leśne,płyty betonowe dziurawe.Jeśli to wytrzymaliśmy znaczy że nasze przygotowania były właściwe.” Nie wiem czy to nawierzchnia? stawiałabym na płyty betonowe przed Płotami lub zatrzęsienie luźnych kamyków po nich, a może to, że nie mam doświadczenia w ultra? (jedynie „Rzeźnik”) lub to, że biegam wyłącznie po lesie?, nie sądzę że mały kilometraż 70-80km/tyg. bo 100km nie sprawiało mi trudności, no chyba, że na powyżej 100 trzeba biegać inaczej, a może buty? Nie przepadam za amortyzacją i używam głównie Pum 250 i 300 faas. Wybaczcie, że wyskoczyłam z takim „technicznym” postem po tych „uduchowionych” ale liczę na dowiedzenie się czegoś. A może odpowiedź jest prozaiczna, nie mam doświadczenia i to moje frycowe? Podzielcie się jak było z Wami? acha „poszedł” mi staw w nodze, w której wcześniej miałam operowane kolano, poza tym od kiedy nie biegam w amortyzowanych butach nie mam żadnych problemów z kolanami,ani ścięgnami.
    Pozdrawiam Wszystkich
    Monika

  226. Wojtek "Kudłaty"

    …to był mój pierwszy start w życiu, w imprezie tego typu…z jednej strony nieudany, ponieważ kontuzja sprawiła, iż moja przygoda z 147Utra zakończyła się w Płotach…jednak z drugiej strony – wymagająca trasa, wspaniała organizacja, poznani fantastyczni ludzie ( przed, w trakcie i po biegu/marszu )…to wszystko sprawiło, że nie mogę się już doczekać kolejnej edycji…
    …wielkie podziękowania dla organizatorów za wykonanie niesamowitej roboty…zorganizowaliście wręcz perfekcyjnie chyba najtańszy bieg w Polsce, Europie a może i na świecie ( porównując wysokość wpisowego do ilości kilometrów )…no i ta niepowtarzalna atmosfera i życzliwość na całej trasie, na wszystkich punktach kontrolnych oraz na mecie ( dojechałem samochodem odebrać bagaż )…
    …nawet gdybym bardzo chciał ( przynajmniej ja ), to nie ma się do czego doczepić…to wręcz nieprawdopodobne…

    …Olek…bardzo się cieszę, że miałem możliwość poznania Ciebie i gratuluję zarazem osiągnięcia mety…

    …Agata…jestem z Ciebie ogromnie dumny…ja poległem…przegrałem…jednak Ty pokazałaś, że z cukrzycą także można wystartować w takiej imprezie i co najważniejsze…osiągnąć cel…

    …Marcel…dzięki za wspólne pokonywanie części trasy…widzę, że oboje mamy rachunki do wyrównania z 147Ultra, więc…wyrównamy je razem w przyszłym roku…

    …wielkie dzięki dla wszystkich pozostałych, z którymi miałem przyjemność pokonywania różnych odcinków trasy…

    Wojtek Leśniak, Drużyna Szpiku, Gryfice

  227. Olek

    Do dzisiaj jestem w szoku i dlatego piszę pewnie jako jeden z ostatnich. Stan mojego umysłu wynika ze zdumienia, jak nieprawdopodobnie piękną imprezę można zrobić ustalając startowe na 50 zł. 😉 Ponieważ nie jestem naiwny i wiem, że wszystko kosztuje nie znajduję słów, by podziękować za bezinteresowną pomoc wszystkim zaangażowanym w organizację tej imprezy.Wasza praca była imponująca. Czułem przez cały czas, że jestem pod dobrą opieką, a zabezpieczenie biegu na tak ogromnym terenie, a nie poprowadzonego po miejskim parku, jest chyba bardziej ekstremalnym wyzwaniem, niż wystartowanie w nim. Jak w niebie czułem się w Sanatorium San. Uśmiech, troska i życzliwość towarzyszyły mi wszędzie- przy recepcji, w restauracji sanatoryjnej (nie nazwę przecież stołówką miejsca, gdzie na stole są nawet krewetki na śniadanie), na basenie, na korytarzach. Nie będę się dalej rozpisywał – moja wdzięczność jest ogromna.Wojtku, cała ekipo i załogo SANU – dziękuję Wam z całego serca! Olek Niemir z Poznania

  228. Mariusz

    Sprostowanie zdania – Nie byłbym sobą gdybym NIE podziękował za imprezę. Jeszcze raz wielkie dzięki i pozdrowienia dla wszystkich.

  229. Mariusz

    Witam Wojtku. Chciałbym dodać małą uwagę jeśli chodzi o dział wyniki, bo z numerem 9 to byłem ja Mariusz Kowalewski, a z numerem 6 Malak Joanna. Co prawda wiem, że oficjalne wyniki będą później, ale właśnie tak to wygląda. Nie byłbym sobą gdybym jeszcze raz podziękował za imprezę. Teraz to już nie będą przelewki, bo za ponad miesiąc dokładnie 18-21 lipca czeka mnie bieg na 217 km w górach. Tam to po schodach już na pewno nie dam rady iść. Tutaj już po zawodach miałem takie problemy, a tam, to oho oho. Może ktoś jeszcze się wybiera na Bieg 7 Szczytów?

  230. Mietek

    Witam ponownie Panie Wojtku , chciałbym dodać małe sprostowanie swojej wypowiedzi , dotyczy podziękowania miłym paniom z Sanatorium SAN za ugoszczenie po męczącej wędrówce na trasie Ultra147 .

  231. Sławek.Ł.

    ….. po chwili oddechu wpadłem tu aby podziękować jak wiekszość,ORGANIZATOROM ,za organizacje.Ultatra bieg zorganizowany Ultra Wspaniale.
    Trasa…jest taki film Forrest Gump.Gość jak walczył w Wietnamie poznał każdy rodzaj deszczu.Ja,My, biegnąc,idąc Waszą wspaniałą trasą poznaliśmy każdy rodzaj nawierzchni.Naliczyłem dziesięć/asfalt,polbruk,bruk,drobny kamień,piach grząski,piach zwarty,trawa,pole uprawne,dukty leśne,płyty betonowe dziurawe.Jeśli to wytrzymaliśmy znaczy że nasze przygotowania były właściwe.To jest właśnie moje i chyba wieszości ultrasów podziękowanie i wielki szacunek dla wszystkich obstawiających trase.
    Tę wisienke na torcie smakowałem długo 20:42:00.Pestka nie stanęła mi w gardle bo wiedziałem że mam tę możliwość ,Viktorii.

    Dzięki Olaf za wspólne 110km.

  232. Mietek

    Witam
    Chciałbym podziękować w pierwszej kolejności Wojtkowi za pomysł , poświęcony czas i świetną organizację , dopięcie wszystkiego na przysłowiowy „ostatni guzik” oraz wszystkim „pomocnikom” na trasie i na punktach kontrolnych za wsparcie , miłą obsługę , wogóle za to , że byli ” naszymi drogowskazami” i w dzień i w nocy że czekali na nas – Wielkie dzięki !!! . Już tyle dobrego było powiedziane , więc mogę tylko potwierdzić SUPER impreza !!!. Naprawdę fajne przeżycie mimo zmęczenia , bólu nóg i paru pęcherzy na palcach . Oczywiście zapomniałbym podziękować miłej obsłudze Sanatorium SAN za to , że po tej dobowej wędrówce „obsłużyli” nas luksusowo .

  233. Dagmara

    Dziękuję Panu Wojtkowi , jego rodzinie i całej ekipie wspomagającej za: support na trasie, dopingujące okrzyki przy wodopojach,osobistą nawigację w czarnej dziurze, gdzie miejscowi zakosili odblaski,za autobusy patrolujące lasy (taka pierwsza fatamorgana) czyli za chłopaków na rowerach, za łany kukurydzy, gdzie mogłam poczuć się jaka Jana w dżungli, za pięciogwiazdkowy hotel w Maszewie, gdzie mogliśmy cisnąc soki nabrać powera na resztę drogi,za pomoc w Nowogardzie,gdzie czekało na nas gorące serce organizatorki,ciepła herbata i nasze piszczałki, które kupiły nam smar do stóp, bez którego nie byłoby dalszej trasy,za Bar pod Dębami,gdzie mieliśmy spotkanie ze sztuką, pokaz cyrkowy psa łapiącego wodę w zęby i kąpiel w fontannie, to wystarczyło by naładować nas na najdłuższą , nocną eskapadę na Brojce, gdzie dzięki za szuterek, który tak fajnie skrobał po podeszwach,że postanowiliśmy przejść go podwójnie( w połowie postanowiliśmy sprawdzić czy idziemy na pewno dobrą drogą),za strażaków w Brojcach i najszybszy sen, by pobić rekord trasy( 3 godziny marszu) do Byszewa po kostce brukowej, która nigdy wcześniej nie wydawała mi się tak bezsensowną nawierzchnią, za Panią sołtysową i jej łazieneczkę i dziewczyny czuwające nad naszym ekspresowym snem , za ostatni odcinek podsumowywujący życie, czym byłoby bez Was rodzinko i przyjaciele czekający na mecie.
    Największe dzięki jednak za Daniela, bez którego by mnie tam nie było.

  234. Marcin z obstawy

    Witam wszystkich ultramaratończyków. Miło jest mi czytać że zawodnicy są zadowoleni z całej trasy, a tym bardziej miło jest mi że nasi nowogardzcy wolontariusze zapewnili Wam bezpieczeństwo i możliwość szybkiego przemieszczenia sie przez teren naszej gminy.
    Jeśli chodzi o te Aniołki w odblaskowych kamizelkach to są uczniowie I LO w Nowogardzie klasy o profilu policyjnym. Dla nich równie wielką frajdą było zabezpieczenie trasy wyścigu i bezinteresowna pomoc innym ludziom.
    Już dziś zastanawiamy się, czy za rok nie wystartować w rajdzie pieszym tak na początek żeby zmierzyć sie z odległością i wysiłkiem.
    Na koniec Panie Wojtku gratulacje za organizacje imprezy i robienie wielkiego dzieła przy minimalnych kosztach.
    Pozdrawiam Marcin K.

    • wojciech.furmanek

      Panie Marcinie,
      ja od sobotniej nocy zastanawiam się , jak Panu i Pana „Aniołkom” podziękować. I właśnie to forum będzie najlepszym miejscem. Widzi Pan (czyta) jak są wszyscy zadowoleni, dlatego bardzoooooo Wam dziękuję. Co by było, gdyby Pan nie przeczytał mojego ogłoszenia wiosną i na nie nie zareagował? Co by było, gdyby w Nowogardzie nie było klasy w gimnazjum o profilu policyjnym? Przypomnę, bo uczestnicy zawodów mogli tego nie odnotować, że było Was 25 osób od Darża (tuż przed Maszewem) do Płotów. Rozumiem, że za rok ta ekipa idzie w marszu a nowa klasa zabezpiecza zawody? Bo inaczej nie podejmuję się organizacji.
      I jeszcze jedno, czy Pana wóz osobowy ma napęd 4×4? bardzo odważnie Pan patrolował dzikie , terenowe odcinki.I pozdrowienia dla nieustraszonej policjantki stojącej samotnie na zakręcie w lesie 1 km przed Boguszycami. Sam bym się nie odważył. Dzięki! I ostatnie- koleżance policjantce z Nowogardu jestem winny czołówkę, którą 2x pożyczała zawodnikom. Pamiętam i oddam.
      Pozdrawiam
      Wojtek

  235. Iza

    Witam
    po pierwsze wielkie podziękowania dla organizatorów i wolontariuszy dzięki Wam było wyjątkowo – najpiękniejsza impreza w jakiej brałam udział no i mój pierwszy ultramaraton dlatego tymbardziej wyjątkowa.
    Po drugie bardzo duże podziękowania dla mojego „zająca” Jacka, gdyby nie on nie dałabym rady, nie jestem w stanie opisać słowami jak wiele znaczy dla mnie to, że był przy mnie i pilnował, abym sobie nie zrobiła krzywdy. Bardzo duże podziękowania też dla jego żony Moniki, która jest najwspanialszą kobietą jaką poznałam i która zaopiekowała się mną na mecie 🙂 jesteście cudowni i dajecie tyle dobra innym, a to dobro będzie do Was wracać 🙂
    A tak poza tym to pozdrawiam wszystkich uczestników. Mam nadzieję, że widzimy się za rok.

  236. Jarek

    „Ból przemija, chwała trwa wiecznie”
    (cyt. Alan Shearer)

    Przede wszystkim szacunek dla Organizatorów i wszystkich osób zaangażowanych w realizację tego Wielkiego Projektu jakim jest niewątpliwie 147Ultra. Jestem pod wrażeniem ich profesjonalizmu, a przez lata biegania wiele widziałe i trudno mnie zaskoczyć i na plus i na minus. A muszę przyznać, że ultra 147mnie zaskoczył. Pomijam fakt, że 50 km szedłem ze spuchniętą nogą, z bólem i o kijach wyciętych z przydrożnych krzaków i z zakładanycb 26 godzin zrobiło się 32 z hakiem…, to są uroki ultra i przyczynek do wpomnień za lat parę.

    …najbardziej zaskoczyło mnie to, że za drobne wpisowe da się zrobić imprezę na tak wysokim poziomie, impreze dla uczestników, co jest rzadkością w coraz bardziej skomercjalizowanym świecie biegów, w którym ostatnio 50 pln to sie płaci by przetruchtać 10 km bez pakietu, dostając troche wody na trasie. Na szcz ęście nie każdy chce zarobić na ludzkiej pasji, i ultra147 jest tego dobitnym przykładem i wzorem do naśladowania.

    Dziękuje wszystkim za wsparcie na trasie, zaangażowanie i zrozumienie oraz wszelką okazaną pomoc, szczególnie Pani w Sanatorium San na mecie… .

    Pozdrowienia dla Pana Piotra Dąbka, z którym szedłem trudne ostatnie kilometry do Kołobrzegu… . I do zobaczenia za rok, bo jest to impreza warta uwAgi i wpisania w prywatny kalendarz startowy. Wrażenia są niezapomniane, zdobyte doświadczenia – bezcenne. Spotkanie z ludźmi, którzy podzielają wspólną pasję, napawa optymizmem i pozytywnie motywuje… .

    Życzę Organizatorom samych sukcesów, osobistych, zawodowych, jak i w realizacji ich sportowych projektów. Sobie i pozostałym uczestnikom Ultra147 by ta impreza na stałe zagościła w kalendarzu imprez Ultra i by zachowała swój unikalny i elitarny, prawdziwie profesjonalny charakter… .

  237. Mariusz

    Ująłem to wcześniej, ale jeszcze raz po prostu muszę Wam wszystkim podziękować. Byliście wszyscy wspaniali. Organizatorzy wolontariusze oraz wszyscy uczestnicy. Dziękuję za wszystko, dziękuję za to, że byliście z nami i za to, że nas wspieraliście w trudnych momentach. Dzięki dziewczyny, które byłyście przy punkcie w Nowogardzie i za kawę. Jak już na starcie powiedziałem do Was, że co by nie było – za rok będę na pewno. Słowa te potwierdzam, bo pomimo iż nie udało mi się ukończyć, to i tak za rok będę na pewno. Jeszcze podziękowania zupełnie dla wszystkich. Impreza bardzo wspaniała. Boże proszę tylko, aby taka wspaniała za rok była ta impreza i tutaj nie ma mieć co nadziei, ale zobaczycie na 100%, będzie nas jeszcze więcej. Tego życzę Wam organizatorzy, bo zasługujecie na to, że będzie nas jeszcze więcej i impreza będzie jeszcze fajniejsza. Jeszcze raz wielkie podziękowania i wielki szacunek dla organizatorów i wszystkich uczestników – zarówno ultrasów jak i maszerujących.

    PS. Ciągle się zastanawiam, z kim w końcu rozmawiałem, bo wczoraj rozmawiałem ze Zbyszkiem, a myliłem z Wojtkiem Furmankiem. Przepraszam obu panów za pomyłkę. A po drugie jeszcze raz wielkie dzięki dla Pań obsługujących w Sanatorium SAN i dla Saschy & Brigitte za mile spędzony czas w SAN. Dziękuję jeszcze raz zupełnie wszystkim.

  238. Zbyszek

    Witam pięknie,
    Wiem, nie jestem w stanie żadnymi pięknymi słowami wyrazić mega podziękowań Tobie Wojtku,Twojej rodzinie i przyjaciołom ,ale także wspaniałym woluntariuszom za całe poświęcenie przez 48 godzin bycia z nami…Byliście cudowni!!!Mega ukłony, z wielką radością uginam bolące kolana przed Wami…Za pomysł,za trasę,za organizację,za dobrych ludzi,za punkty kontrolne i posiłki na nich,za zamówioną pogodę,za wspaniale oznakowaną trasę dniem i nocą/zgubiła mnie rutyna…/ale dzięki dobremu człowiekowi mogłem powrócić na trasę, by dokończyć przerwany bieg…Dzięki!!!!! Myślę,że do zobaczenia za rok…
    Zbigniew Malinowski

  239. Jacek

    Dużo już napisano, więc pozostało dodać, że jesteście wielcy, organizacja i zawody super na wielkim poziomie aż się chciało biec. „JESTEŚCIE SUPER”
    Chciałem też pogratulować tu mojej koleżance Izie która jest twardzielem i już upragnionym Ultramaratończykiem WIELKI szacun za to co zrobiłaś.

  240. Marcin No.99

    Ogromne podziękowania dla organizatorów i wszystkich uczestników za wspaniałą imprezę 🙂
    Podziękowania dla całej „obstawy” za uśmiech, doping, wsparcie i wytrwałość, dla Was to też ULTRA przeżycie.
    Serdeczne podziękowania dla Krzysztofa 77 z którym się najpierw często mijaliśmy, a ostatnie trzy etapy przeszliśmy razem 🙂
    Przeszedłem i to dla mnie jest jednym z największych sukcesów w życiu.
    Nie poddałem się zmęczeniu, pęcherzom, schorzeniom i bólowi – to dla mnie jest największą nagrodą.
    Istota takich imprez się ziściła – sprawdzić granice własnych możliwości.
    Wielkie dzięki.
    Marcin Borkowski No.99

    PS. Kiedy zapisy na trzecią edycję?

  241. Agata

    I ja się przyłączam do podziękowań dla organizatorów za zorganizowanie imprezy , jak i dla wolontariuszy za doping, dla osobób w punktach kontrolnych, które zawsze miały dla uczestników oprócz pożywienia dobre słowo. Oraz moje osobiste podziękowania dla Krzyśka, p. Jurka, p. Marcina, oraz pana z kijkami w czarnym ubraniu z okluarami( zapomniałam imienia 😉 ) z którymi przebywałam poszczególne odcinki. Oraz Waldka który dzielnie mi towarzyszył- motywując i demotywując w poszczególnych punktach. 🙂
    Teraz czas na regeneracje a za rok będziemy poprawiać osiągnięty w tej edycji czas 😉

  242. Piotr

    A jeszcze jedno.
    Dzieki Zbyszek za te bardzo dziwnie wspólnie pokonane ostatnie dwa etapy.
    Powodzenia w kolejnych startach i udanego jubileuszu w Grecji we wrześniu.

  243. Piotr

    Gratuluję wszystkim uczestnikom !!! Tym, którzy ukończyli i tym którym się to nie udało, ale mieli tyle odwagi, aby stanąć na linii startu.
    O organizacji wszystko już zostało napisane, więc nie ma się co rozpisywać. Zatem krótko: rewelacja, rewelacja i jeszcze raz rewelacja !!!
    Takiego zabezpieczenia tak długiej i skomplikowanej trasy jeszcze nigdy wcześniej nie widziałem. Tak przygotowanych map jeszcze nigdy wcześniej nie widziałem. Tak wspaniałego weekendu dawno nie przeżyłem.
    Dzięki !!!

  244. Grzegorz

    Doskonała impreza, świetna organizacja. Zawody przygotowane wyśmienicie, obsługa na punktach kontrolnych doskonała. Dziękuję wszystkim którzy ułatwili nam przebiegnięcie trasy. Jedyny minus to muchy, które się do mnie ciągle kleiły – ale to chyba moja wina że za wolno biegłem i mnie dały radę dogonić. Mam wrażenie, że jest to jedyny bieg na którym liczba organizatorów, pomocników, wolontariuszy jest większa niż liczba biegaczy.
    Pozdrawiam wszystkich Wolontariuszy, Organizatorów, Zawodników.

  245. Mariusz

    Dołączam się do podziękowań dla organizatorów i wolontariuszy, którzy wszystko ładnie przygotowali i wszystko dopięli na przysłowiowy „ostatni guzik”. Na prawdę wielki szacunek dla Was ludzie – jesteście wspaniali. Oznakowania trasy były wzorowe. Nie można do niczego mieć zastrzeżeń – zupełnie do niczego. Szkoda tylko, że nie udało mi się ukończyć biegu, bo z MOJEJ WINY wszedłem nie w tą drogę, pomimo iż akcje były zmienne jak rękawiczki, gdzie i momentami były szanse potem nie były i w końcu ostatecznie do pewnego momentu były wielkie szanse. Jednak nadzieje rozwiały się, gdy w Świeciu Kołobrzeskim – myśląc, że to tabliczka organizatora – poszedłem wg niej w jedną drogę, wtedy następnie wracając z tej drogi poszedłem w drugą drogę i ta druga była też złą. Emocje mnie tak poniosły, że gdybym nie poszedł w te drogi, to bym ukończył. I gdy się dowiedziałem, że nie idę do Byszewa, to się popłakałem. I na dobiłem się idąc drugą drogą źle. Tam to była totalna porażka. No, ale nic za rok może będzie lepiej. Podziękowania jeszcze raz dla wszystkich zupełnie dla wszystkich zarówno organizatorom jak i wszystkim uczestnikom. Wszyscy byliście wspaniali. Dziękuję Tobie Asiu, że razem wspieraliśmy się jak tylko się dało przez te mordercze 80 km. Dziękuję Wam wszystkim, którzy nas mijali i którzy wspierali. Dziękuję Wam wszystkim i do zobaczenia za rok.

  246. Monika

    Gorąco przyłączam się do podziękowań dla organizatora i wszystkich wspaniałych ludzi, którzy wspierali biegaczy na trasie, co prawda zostałam „rozbrojona” w Brojcach i teraz pomykam o kulach ale i tak było warto!
    Zbyszek pisał o „wewnętrznym pięknie” biegaczy – myślę, że ludzie biegają bo lubią, coś sobie bieganiem załatwiają lub udowandniąją, dla mnie prawdziwie „piękni” byli obstawiający bieg, szczególnie super profesjonalnie przygotowane dziewczynki w Nowogardzie i chyba (bo w ciemnościach słabo widać) mama z dzieciaczkami siedząca przed domem w środku nocy – wspaniałe i bezinteresowne.
    Cieszę się, że mogłam podziwiać przekwitający rzepak, brzask na polach, słuchać odgłosów lasu, bo w nocy zazwyczaj śpię. Urzekł mnie również Pan kopiący coś przed domem – biegać w nocy rozumiem, ale pracować?…
    Raz jeszcze wszystkim serdecznie dziękuję i naturalnie gratuluję bez wyjątku WSZYSTKIM: biegnącym, maszerującym, wspierającym.
    Monika

  247. rock'n'roll team Łukasz Osiurak

    Witam wszystkich ultarsów:)Wielkie dzięki dla organizatorów za wzorową organizacje!!!Nocleg,jedzenie,jacuzzi i uśmiech pięknych Pań na mecie,które częstowały piwem,czego chcieć więcej???:)Wszystko na najwyższym poziomie!!!Podziękowania dla wolontariuszy!!!Wszystkich którzy wspierali nas na trasie i pomagali w trudnych chwilach!!!Szczególne podziękowania dla Pana Krzysztofa,z którym biegłem cały nocny odcinek,jego doświadczenie i wskazówki okazały się wielce pomocne!!!Wielkie dzięki dla kolegi Olka,z którym biegłem pod koniec i z którym zabrałem się do domu.Spełniłem swoje marzenie i cieszę się,że mogłem tam być z ludźmi,którzy nie boją się marzyć i mają wewnętrzną siłę,aby te marzenia realizować!!!Serdecznie wszystkich pozdrawiam i życzę dużo dobrego!!!:)
    Gratulacje!!!

  248. Wojtek "Kudłaty"

    …szczerze gratuluję i podziwiam tych, którzy dotrwali do mety…
    …ja niestety przegrałem z kontuzją w Płotach, z którą zmagałem się przez blisko 60 km…

    …wrócę z pewnością za rok, wszak nie można pozostawiać spraw niezałatwionych…

  249. Krzysiek

    Marzenie spełnione! Wczoraj oficjalnie stałem się ultramaratończykiem!
    Wyrazy uznania dla wszystkich uczestników, ekipy pomocniczej, Daniela z którym pokonałem większość trasy, a w szczególności dla mojej żony Asi, która biega sporadycznie po kilka do kilkunastu kilometrów, a w przygotowaniach do 147Ultra przebiegła raz nawet 42 kilometry!
    Krzysiek Malak

  250. Heniek z Marianowa

    Bardzo szczerze i gorąco dziękuję Organizatorom oraz „Całej Obstawie” za wspaniałe przeżycie debiutu w II Ultramaratonie i perfekcyjną opiekę na trasie.Mimo,że daleko nie dobiegłem /Sowno/ już jestem z Wami na III Ultra.Moc pozdrowień dla wszystkich Uczestników Ultra. Do zobaczenia za R O K !!!

  251. Marcin

    Witam wszystkich
    Jestem właśnie po porannym rozbieganiu,było ciężko dla mięśni ale działa pozytywnie na psychikę.
    A ta jak wiadomo jest bardzo ważna w biegach ultra.
    Wam drodzy Ultrasi też polecam dzisiaj spędzić chwilę na świeżym powietrzu a przyspieszycie regenercję
    organizmu po tym wyczerpującym biegu.
    Jeszcze raz gratulacje dla wszystkich finiszujących a jeśli się nie udało,to jest tylko sport spróbujcie
    za rok.
    Podziękowanie dla organizatora za trud włożony w przygotowanie i czuwanie nad nami w trakcie zawodów,było wspaniale.
    pozdrawiam Marcin

  252. Asia

    Dla mnie już po 147 Ultra. Niestety imprezę skończyłam już w Byszewie, z czego zadowolone były tylko moje małe dzieci 😉 Wyrazy szacunku dla organizatora: rewelacyjnie oznaczona trasa, świetnie przygotowane punkty – organizacja na medal. Dziękuję za możliwość uczestniczenia w takich zawodach. Podziękowania również dla Aniołów w odblaskowych kamizelkach, którzy czuwali, byśmy nie zgubili się nocą i dla wszystkich cudotwórców w punktach kontrolnych, którzy pojawiali się z kubkiem kawy lub drożdżówką i poświęcali swój czas, by umilić nam przerwy. Podziękowania dla wszystkich współuczestników 147 Ultra, szczególnie dla Tomka, który pokonał ze mną część odcinka do Sowna, Marka, który towarzyszył mi do Maszewa i jeszcze kawałek dalej i Anioła Mariusza, którego znalazłam śpiącego pod drzewem po to, by przebyć z nim kolejne 60 kilometrów trasy. Dziękuję Wam za przednią zabawę, ciekawe rozmowy i słowa wsparcia.
    Wyrazy podziwu dla tych, którzy dotrwali do Kołobrzegu (szczególnie dla mojego wspaniałego męża, dla którego był to debiut) – jesteście wielcy! A dla tych, którzy jak ja z jakiegoś powodu przerwali walkę słowa otuchy: następnym razem będzie lepiej!
    Bawiłam się wspaniale!
    Pozdrawiam,
    Aśka Malak

  253. Grażyna Celińska-Skrzypczak

    Gratulacje dla mojego kochanego Synka!
    Olaf przebiegł Ultramaraton po raz drugi!
    Zwyciężaj w życiu!
    Mama

  254. pheidippides.de

    What a beautiful race!
    Perfect organisation und the course was perfect marked.

    Many thanks to everybody, who make this event so great.

    First Pictures
    https://www.facebook.com/media/set/?set=a.10152868888675652.1073741829.427495925651&type=1&l=1ef4469c9e

    More Pictures and a report will follow.

    But the report will be in german, but maybe someone can translate it in polish.

    Best regards
    Sascha & Biggi

    pheidippides.de

  255. Rascal

    Gratulacje dla wszystkich którzy stanęli na starcie stawić czoła wyzwaniu. Szczególne podziękowania dla Wojtka za niesamowitą i perfekcyjną organizację biegu. Za to piwo na Mecie też choć chyba połowę rozlałem….. Dzięki wszystkim na trasie że byliście tak gdzie trzeba i mieliście swoje „ultra” wskazując nam właściwą drogę.Pytania w czym pomóc, czego potrzeba pomagały a kawa o świcie gdzieś tam w środku pola „bezcenna”. Udało mi się zadebiutować w ULTRA, do mety dotarłem a koledzy po fachu mówią że te samopoczucie zaraz po to normalne…. Jeszcze raz dzięki 🙂

  256. Kamil

    Podziękowania i gratulacje za organizację i przeprowadzenie „147ULTRA” dla wszystkich osób w to zaangażowanych. Świetna impreza biegowa, będę polecał wszystkim maratończykom:)

  257. Marcin

    Impreza przednia organizacja fantastyczna , wracam za rok .
    Marcin Sieja

  258. Szymon

    Gratulacje dla Wszyskich Uczestników
    coś niesamowitego!

  259. Heniek z Marianowa

    „Dociągłem” z Ewą i Mateuszem do Sowna lecz ” organizm ” się ZBUNTOWAŁ i musiałem zrezygnować. Już myślę o przyszłym roku……Gratuluję WSZYSTKIM ZWYCIĘZCOM W KOŁOBRZEGU !!!!

  260. Tomek

    Gratulacje!

  261. Waldek`

    Powodzenia Wszystkim – dla tych co biegną i idą 🙂 Klaudiusz K. – trzymam kciuki 🙂

  262. Joanna

    Życzę wszystkim, którzy nie przestraszyli się tej odległości i odważyli się wziąć udział w tym biegu bądź marszu.Bardzo, bardzo mocno Wam kibicuję, trzymam kciuki i życzę powodzenia 🙂

  263. Zbyszek

    Zbyszek,
    Jestem po porannej kawie,a Wy?…myślę,że skoro Kołobrzeg czeka…to w sobotę zdążymy na poranną kawę jeszcze,prawda? Dzisiaj jest święto seksu…pewnie z niego nie skorzystamy…ale kiedy już odejdzie zmęczenie…Koneserzy natury i świeżego powietrza,bogaci w wewnętrzne piękno,świadomi swoich własnych słabości przed Wami, zresztą przede mną też bajeczna trasa 147 Ultra.Skoro Wojtek mówi,że Szczecin czeka…,to wie co mówi…już za chwilkę będziemy razem. Jestem pewien,że w Kołobrzegu też się uściskamy…
    Dobrego dnia, dobrej nocy…i dobrego dnia jeszcze…?
    Zbigniew Malinowski

  264. Daniel

    Witajcie 🙂

    powiedzcie proszę będzie ktoś wracał z Kołobrzegu w kierunku Trójmiasta?? po zawodach???
    (z chęcią dołożę się do paliwa)

    pozdrawiam serdecznie i spokojnej nocy

    a na wszelki bo pewnie już jutro nie będzie czasu spojrzeć w neta
    mój numer 669-901-097

  265. Wojtek "Kudłaty"

    …Olek…Konrad…

    …ja będę wsiadał do pociągu relacji Kołobrzeg – Szczecin…w Gryficach o 14.26 :)…

  266. Asia

    Nieco fasonu i bieli koszul możemy stracić na Maszewskich błotach: nie przebyłam całego odcinka, na którym możemy się spodziewać pozostałości po ostatnich opadach, ale wszystko wskazuje na to, że da radę przejść suchą nogą. O ile nie będzie się obserwować gwiazd… Ja ryzykuję i nie zabieram zmiennych butów do Maszewa. Jeśli trafię na jezioro na drodze, a jedno takie, kilkumetrowej długości, przebyłam wczoraj (było tuż przy naszej trasie, na szczęście GPS kazał skręcić)spróbuję „na Jezusa” – po wodzie, albo „na jaskiniowca” – bez butów 😉

  267. Zbyszek

    Witam pięknie,
    147 ULTRA snooker? jak to brzmi…dawno chciałem o tym wspomnieć,relaksująca gra dla oglądającego, podobna do naszej,prawda?…zielony dywan pod nogami…wokoło też zielono…tylko do domu daleko…147…
    Dobrej gry…życzę!Do zobaczenia w Szczecinie…no i w Kołobrzegu… też…do zobaczenia. Miło, że jest nas tak wielu na zielonym dywanie 147 Ultra, zresztą nocą też będzie zielono…prawda? Szykujcie białe koszul… buty b…nie zapomnijcie o spd…bo przecież, to exkluziw zabawa…trzeba trzymać fason… pozdrawiam.
    Dobrego dnia.
    Zbigniew Malinowski

  268. Konrad

    do Olek
    chciałem spytać? o której godzinie, pociągiem startujesz z Kołobrzegu?

    Swoją drogą może ktoś podpowie najdogodniejsze, najwygodniejsze itp połączenie z Kołobrzegu do Szczecina, żeby się nie spóźnić na start, a może jeszcze coś przekąsić przed samym startem ;-). Pozdrawiam.

  269. Krzysiek

    Witam,

    Dwa pytania do organizatora:

    1) Czy na punktach kontrolnych będzie możliwość podładowania telefonu / czołówki – innymi słowy czy będzie gniazdko, żeby wpiąć sobie na chwilę ładowarkę?

    2) Czy na punktach kontrolnych są toalety?

    Pozdrawiam wszystkich i do zobaczenia w piątek 🙂

    Krzysiek Różalski

    • wojciech.furmanek

      w PK są gniazdka- oprócz Brojców, wszędzie łóżka i toalety

  270. Olek

    Już jutro ruszam na północ.Nocleg u rodziny w Koszalinie,a w piątek rano odstawiam auto do Kołobrzegu i pociągiem na start do Szczecina.To mi się podobało od samego początku i rozbudzało moją wyobraźnię- pociągiem dwie i pół godziny, aby znaleźć się na miejscu startu, a potem biegiem nad morze po samochód! Drugim magnesem był ten cudowny dystans- idealnie pasujący do snookera, w którym maksymalnie można zdobyć 147 pkt. za jednym podejściem do stołu.To jednak zarezerwowane jest raczej dla zawodowej elity,natomiast na 147 Ultra może się wybrać taki amator, jak ja.Zamiast punktów kilometry, zamiast eleganckiego stroju i stołu z zielonym suknem ciuchy biegowe i wygodne buty. Po prostu magia snookerowego ultramaratonu biegowego Szczecin-Kołobrzeg!!! Do zobaczenia!

  271. Agata

    Wojtku „Kudłaty” witam w gronie ludzi słodkich którzy dadzą radę i spotkają się na miecie w Kołobrzegu . To jest nas 2 ludzi zakręconych inaczej, którzy mimo cukrzycy podejmują się wyzwań. Ja osobiście założyłam sobie, że to cukrzycę dostosuje do życia, a nie życie do cukrzycy i tego staram się trzymać. Choć powiem Tobie, że reakcja mojego diabetologa była podobna 😉 Mam jednak świadomość, że odpowiednie rozplanowanie i stała kontrola cukru na trasie- nie powinny stanowić problemu dla Nas przeszkody w osiągnieciu celu.

  272. rock'n'roll team

    „…To był, to był mój pierwszy raz
    Nie żaden drugi raz
    To raz pierwszy
    Ten najważniejszy!!!” Wierzę że, będę mógł to sobie zanucić na mecie:)
    Pozdrawiam wszystkich i życzę powodzenia!!!
    Łukasz

  273. Grzegorz

    ja tylko 3 słowa a propo posiłków przygotowanych przez Organizatora. Szczytem szczęścia jest dla mnie to, że na punkty kontrolne rozwiezie moje przepaki. Mam pewność, że to co najlepiej pasuje mi do biegania znajdę w poszczególnych punktach. To że na punktach będą dodatkowe przekąski traktuję jako miłą niespodziankę a nie wymóg.
    Pozdrawiam Wszystkich

  274. Rascal

    Chyba zaczyna mi sie udzielać stres przedstartowy. Adrenalina zaczyna sie kumulować czekając na piątek……

  275. Wojtek "Kudłaty"

    …już tylko 3 dni…z jednej strony nie mogę się już doczekać…natomiast z drugiej pojawia się lęk i obawa, czy dam radę…wszak taki dystans dla gościa z zaawansowana cukrzycą, to nie lada wyzwanie…moja pani diabetolog chciała mi dać skierowanie do psychiatry ;)…
    …trenuję sam i jestem przyzwyczajony do samotności, ale…mam nadzieję, że na starcie, trasie i mecie poznam innych pozytywnie zakręconych ;)…
    …do zobaczenia w Szczecinie :)…

  276. Anonim

    Zbyszek,
    Cóż, atleci-biegacze to przecież dobrzy ludzie, prawda? Po co ta demagogia i uszczypliwości…trasa i dystans 147 ULTRA i tak zweryfikują kto lepiej się odżywiał!!!Koncentrujmy się wszyscy na magazynowaniu pozytywnej i dobrej energii,by w towarzystwie,bądź samotnie dobiec do SAN-u w Kołobrzegu i móc korzystać z szerokiego menu dla każdego… Cieszmy się sobą i każda chwilą, która trwa…niech trwa…Ja cieszę się,że mogę być z Wami.Zmieniłem plany biegowe…zresztą czy to ważne…Jeszcze raz do miłego spotkania w Szczecinie…
    Trochę nieskromności…otwórz stronę http://thehigh.in/ The High La Ultra …
    Dobrego dnia.
    Zbigniew Malinowski

  277. Sławek.Ł.

    przy wylocie z Nowogardu jest skret w kierunku Truskolas widoczny kierunkowskaz,biegnąc około 200-300 skręt w prawo lekkie zboczenie z trasy,stacje cpn HL.Pare metrów ,może sklepik bedzie czynny bo mają oferte spożywczą.Może być niezła alternatywą dla biegnących bo to będzie 7-10 godzina biegu czyli czarna noc.
    Trase pokonałem juz cztery razy,tyle że w google.Fajna opcja z tymi widokami 3D przynajmniej na głównych drogach.Wiem czego mogę sie spodziewac.Lasy jednak w ciemno,licze na organizatora w odpowiednie znakowanie trasy.Uwielbiam jednak te polne i leśne dukty dają wrażenie dzikości i wolności z dala od cywilizacji.

  278. Sławek.Ł.

    punkt regulaminu 24. Organizator zapewnia dostępność napojów i wyżywienia odpłatnie 48 h na trasie Imprezy w punktach kontrolnych.
    Czy można wiedzi jaki jest asortyment?Chciałbym w ten sposób uniknąć kupywania przed startem bananów,pomidorów itd… i pakować niepotrzebnie w worki na transportu do PK.
    Płoty:czy ten bar czynny będzie o każdej porze?
    Takie tam pytania….bo można przecież ugasić pragnienie z rannych kropel rosy a i larwy pendraków ze spróchniałych konarów drzew dadzą potężną dawke mocy.
    Pozdrawiam i z niecierpliwością czekam na start.

    • wojciech.furmanek

      ad. mozliwosci zakupów po drodze:przyznam, że ten punkt regulaminu jest w połowie nieaktualny, za co przepraszam. . W Sownie w PK otworzy się dla nas sklepik spożywczy, wiedzą , że banany są potrzebne , napoje, słodycze, itp.. W Maszewie jest najsłabiej zaopatrzeniem w nocy, można powiedzieć, że ten punkt regulaminu tu „leży”, podobnie w Nowogardzie-choc tu przy drodze za PK jest sklep 24h a na miejscu restauracja z super jedzeniem. Prosilem dziś właściciela, aby otworzył w nocy. Może się uda. Płoty Bar Pod Dębami normalnie czynny 24h, gril w nocy kiełbaska z chlebem i pomodorem porcja 7,00 PLN, a 200 m wcześniej stacja Orlen 24 h, W Brojcach i Maszewie przy PK są czynne zaprzyjaźnione dobrze zaoapatrzone sklepy spożywcze, czynne od 6. rano

  279. Krzysiek

    Ludzie, dajcie spokój! Wrogość, niechęć, nietolerancja, demagogia?
    Takie zachowanie nie przystoi sportowcom.
    Na uspokojenie proponuje pobiegać i wyładować nadmiar energii 😉
    Po kilkudziesięciu kilometrach powinno się w głowie wszystko poukładać 😉

  280. Luka

    Tadeusz – chyba Ty jesteś inny. Bzdury jakieś wypisujesz.

    Pytam tylko co będzie a nie sugeruje co ma być. Chcę po prostu wiedzieć co zapakować na przepaki.

    Jesz mięcho – jedz Twoja spraw i niech Ci żur na zdrowie wyjdzie.

    Ciebie nie pytałam tylko organizatora, który rzeczowo na to odpowiedział.

  281. Olek

    Ludzie! Wyluzujcie! Z jednej strony nie oczekujmy spersonalizowanego cateringu, z drugiej- nie dopinajmy sobie łatek i nie obrażajmy. Jeśli ktoś z przyczyn religinych nie je mięsa to informuję, że w piątek jest święto kościelne i nie ma postu:-) Przede wszystkim – liczcie na siebie! Jedzcie to , co zawsze-nawet gdyby na stołach pojawiały się niebywale wykwintne smakołyki, bo zrobicie sobie krzywdę. Jeśli ktoś podczas wysiłku fizycznego je tylko banany, żele i pije wodę i powerada, a tu zje żurek i popije o’shee to może być kiepsko. To długie zawody.Jedzenie na punktach ma nam pomagać, ale nie jest obowiązkowe. A zatem spokojności życzę. ..;-) Do zobaczenia w Szczecinie! Olek

  282. Rascal

    Tadziu……… DOBREEEEEEEEE 🙂

  283. Tadeusz

    Jak to jest, że na każdym forum trafią się jacyś weganie/wegetarianie i wymuszają swoje „cosie” ?
    Ja jem tylko kozie mięso, nie lubię buraków i przepadam za anyżówką. I co ? I nic, to moja sprawa. Nie walczę o to aby wszyscy inni mieli postną zupę zamiast energetycznej. I nie sugeruję nic nt anyżu…
    Jesteś inny ? To sobie radź z tym. I nie absorbuj całego otoczenia swoją innością.
    Bo te mniejszości głośno walczące o swoje „prawa” wśród większości… są uciążliwe. Wydaje im się, że oni są najważniejści a reszta (czyli większość) powinna się do nich dostosować.
    Jak muzułmanie w Europie.
    Pozdrawiam

  284. Anonim

    Zbyszek,
    Daj to co masz…a przekonasz się,że masz więcej…Niebiosa sprzyjać nam będą i żadna pomoc na rowerze bądź innym środku lokomocji zbędna jest…potrzebni nam będą współtowarzysze biegu,nowi przyjaciele i tylko oni…chyba że preferujemy samotność długodystansowca…,bo wtedy poznajemy swoją wartość,swoje wewnętrzne piękno,poznajemy siebie,jeżeli przegrywamy, to tylko z lepszymi…z samym sobą…Nie odbieram nikomu radości poznania i przeżycia wewnętrznego piękna.Decyzja o starcie w 147 ULTRA Szczecin-Kołobrzeg jest czytelna… walczę z dystansem, z własnym bólem, własnymi słabościami i otaczającą mnie naturą…sam ze sobą…bądź ze starym lub nowym przyjacielem, znajdują się wyjątki…z którymi się nie zgadzam i tyle…laboratorium? cóż?…pozostawiam do przemyślenie, czy aby wszystko jest OKEY?…w stosunku do prostego przesłania… samotny bieg długodystansowca…
    Miło,że za kilka chwil będziemy razem…Dołącz do nas jeszcze…,ale bez roweru…
    Pozdrawiam wszystkich długodystansowców ze 147 ULTRA…tych z RAJDU PIESZEGO… i tych biegnących.
    A Tobie Wojtku i rodzinie też, tak po prostu dziękuję,za to „dziecko” za pomysł,myślę, że jestem wyrazicielem wszystkich biorących udział w zawodach.
    Zbigniew Malinowski

  285. Grzegorz

    ostatni maratonik treningowy przebiegnięty, teraz jeszcze tylko 5 dni czekania. Proszę o informację jeśli ktoś będzie miał wolne miejsce w aucie w sobotę na trasie Kołobrzeg-Bytów.
    pozdrawiam wszystkich

  286. Luka

    Witam

    Jak będzie z jedzeniem bezmięsnym 🙂 w aktualnościach jest stare menu 🙂

    czy możemy liczyć na banany na trasie, bułki z serem nie z szynką i obiad bez mięsa (jak dobiegniemy)?

    czy na każdym punkcie będzie po 1,5 l wody na głowę ?

    pozdrawiam

    • wojciech.furmanek

      Luka, woda tak jak napisane , nie w każdym, bo w Płotach nic nie ma. bułki będą osobno z serem, osobno z szynką. Bananów niet. Obiad bezmięsny- poproś na miejscu, powinien być.

  287. Mariusz

    Już pozostało 7 d 6h 10m, teraz tylko odpowiedni odpoczynek przed zawodami i odpowiednie nastawienie oraz dobre przygotowanie dadzą nam sukces. Pozdrawiam wszystkich ultrasów i piechurów, obyśmy wszyscy dobiegli i doszli na metę bez wyjątku i bez problemu poczuli radość z tego co najważniejsze – czyli ukończenia biegów i marszów. Pozdrawiam jeszcze raz i do zobaczenia na starcie.

  288. Olek

    Punk regulaminu, o którym wspomniał Łukasz ma zapewnić to, że nie będzie sytuacji , ktorych jeden zawodnik będzie niósł wodę,żele czy batony,, jakiś drobny sprzęt (np. kurtkę przeciwdeszczową) i wyposażenie obowiązkowe na własnych plecach, a inny będzie to miał w sakwach roweru jadącego obok. Sam przyznasz, , że nie byłoby to sprawiedliwe. Pozdrowienia z Poznania! Olek

  289. sora

    Jestem pod wrażeniem. Trzymam kciuki!

  290. Luka

    Witam

    Nie do końca rozumiem :

    „Uczestnik nie może korzystać z żadnej pomocy motorycznej z zewnątrz pod groźbą dyskwalifikacji”

    czy dopuszczalna jest pomoc w postaci osób towarzyszących na rowerze (podawanie picia lub jedzenia, pomoc w nawigacji, motywacja)?

    Jeszcze może śmieszne pytanie 🙂 czy w miejscach gdzie jest chodnik biegniemy nim, czy ulicą np. na końcówce w Kołobrzegu?

    Pozdrawiam Łukasz

    • wojciech.furmanek

      interpretacja jest taka jak „rozpracował” Olek. Jeżeli fakt, ze będzie obok kolega na rowerze Cię dopingował ma sprawić, że przeżyjesz z nami przygodę życia, ok.
      Ale jeżeli to będzie laboratorium na kółkach ? a jeżeli zmęczenie zmąci Ci wolę i dasz się podwieźć? A jeżeli taka asysta źle wpłynie na morale innych biegaczy, którzy takiego wsparcia nie mają bo na to nie wpadli albo wręcz wolą być sami ze swoim zmaganiem?
      Literalnie interpretując regulamin-możesz mieć mentora na rowerze. Ale jeśli to będzie rodzić problemy-za rok to trzeba uregulować. Te zawody są dla biegaczy , starajmy się to czuć. lepiej nawet gdybyś nie pytał na forum a zaprosił kumpla na rowerze i „czuł granice”. zamykam wątek. skupmy się na przygotowaniach.
      pozdrawiam
      Wojtek

    • wojciech.furmanek

      dot. biegania jezdnia/chodnik i inne uwagi organizacyjne
      oczywiście chodnik! jeżeli występuje to zawsze chodnik. Nie zamknęliśmy województwa na 2 doby, auta nas rozjadą na drodze.
      A jeżeli jest tylko droga bez chodnika- obowiązkowo LEWĄ stroną, wtedy masz przed sobą nadjeżdżające pojazdy. W nocy musisz mieć odblaski i czołówkę.
      Uwaga- 2 odcinki są trudne. 6 km od Dąbia do Wielgowa drogą asfaltowa przez lasy, na I Etapie, tu brak nawet pobocza, proszę zachować ostrożność.
      Potem wyjście z PK Płoty- mamy 3 km główną trasą Szczecin- Gdańsk, to będzie noc, koniecznie biegnijcie lewą. Po 3 km będzie na was czekał vw bus i wskaże polną drogę w kierunku Bądkowa.
      Rok temu biegacze 300 m przed tym miejscem zawracali do Płotów, myśląc, że już zrobili 5 km i nie znaleźli skrętu. ten bus tam będzie do 7 rano.

  291. olek

    Dzień dobry Ultraski i Ultrasi! Ucieszył mnie wpis Agaty i to, że idzie z kolegą z mojego klubu KB Maniac Poznań. Poznań nie odpuszcza! Jeździ na zawody z klimatem i robi fajne rzeczy. Życzę Wam wszystkim zdrowia, abyśmy bez przeszkód spotkali się na starcie w Szczecinie. Do zobaczenia!!!

  292. Agata

    Dziękuje i również pozdrawiam wszystkich ultra i rajdowiczów. Małe dopełnienie informacji Dagmary idę razem z kolegą Krzyśkiem Krysztofiakiem. Wspólnie będziemy pokonywać dystans na rzecz akcji „Choroba nie drużba”- wspierając Waldka w jego walce z SM. Do zobaczenia na starcie i mecie 😉

  293. Dagmara

    Hejka!
    Tak się cieszę,że jestem z Wami i chociaż z mojej strony to tylko ULTRA PIESZY RAJD ale się czuję,że bedę miała okazję poobcowac z największymi twardzielami,nswet jeśli tylko na starcie, to dumna jestem z was chłopaki i dziewczyny.Dla mnie już jesteście wielcy, bo kto się podejmuje takiego wyzwania,przebiegł już trochę kilometrów w swoim życiu i poobcował sam ze sobą,więc wiele rzeczy już sobie wyjaśnił.
    Bieganie to najlepsza psychoterapia, masz problemy włóż trampki, wrzuć bieg, wszystko będzie łatwiejsze!
    Pozdrawiam, nie mogąc doczekać się 7 czerwca!
    Specjalne pozdrowienia dla Agaty Suchockiej, która swój „spacer” dedykuje choremu na stwardnienie rozsiane
    Waldkowi, jednocześnie zbierając pieniądze na jego rehabilitację.
    Zapraszam na stronę siepomaga.pl

  294. Mariusz

    Wspaniale słyszeć, to, że pomimo iż to 147 km, to napawasz Zbyszku tak pozytywnie, jakby to był maraton. Wiem, że będzie to wspaniała impera i jeśli wszystko będzie ok, to już na stałe ta impreza będzie w moim kalendarzu startów. cieszę się, że to będzie mój debiut i cieszę się, że jest tylu nas startujących. Miłe jest też to, że wielu ludzi jest tak wspaniałych. To właśnie dzięki startom w zawodach poznajemy wspaniałych ludzi, którzy „niby są naszymi rywalami”, ale tak na prawdę przyjaciółmi, bo tutaj to nie inni są dla nas rywalami, ale my sami dla siebie. Do startu pozostał dokładnie 10 dni i to będzie właśnie sprawdzian jak każdy z nas się przygotował. U mnie szczerze mówiąc ostatnie dni były słabe, bo byłem przeziębiony i to sprawiło, że mam mało km. Jednak za to wcześniej miałem sporo km. A więc cóż – do zobaczenia na starcie.

  295. Anonim

    Zbyszek.
    Wojtku…cieszysz się,prawda?,że jest nas tak wielu z każdego zakątka Polski i nie tylko…biegających i nord wokingowców na Twoim 147 ULTRA!!!Cudowna progresja zawodów.Biegając dla zdrowia i przyjemności przedłużamy sobie życie ok. 7-10 lat, wg opinii naukowców.
    Podczas biegu fundujemy sobie cudowny eliksir życia,wyzwalają się endorfiny szczęścia.Biegając w 147 ULTRA 2013 i w następnych latach Twój mózg będzie lepiej funkcjonował…lepiej będziesz zarządzał swoim czasem…skórę będziesz miał jędrniejszą i młodszą…oczy Twoje nabiorą blasku…serce lepiej się dotlenia i unormuje choresterol…seks po odpoczynku jest przyjemniejszy i na kochanie mamy większą ochotę…mamy dobry nastrój,jesteśmy szczęśliwsi, lepsi dla siebie i innych, mięśnie mamy wydajniejsze i elastyczne, płuca sprawniejsze,oddychamy pełną piersią…oddala się ryzyko osteoporozy.
    Biegając pozbywamy się złego tłuszczu…naukowcy udowadniają,że bieg zapobiega rakowi piersi, to recepta na długowieczność i młodość…biegając częściej spotykamy dobrych i wartościowych ludzi,poznajemy nowych przyjaciół.
    Nie odkładaj decyzji…a Ty Wojtku nie zamykaj listy…dołącz do nas Ty i Ty…czekamy na Ciebie…i na Ciebie też…!!!Wystartuj w 147 ULTRA 07.06.2013 r. Szczecin-Kołobrzeg. Dagmara dobrze, że jesteś z nami.
    Pozdrawiam, życząc dobroci.
    Zbigniew Malinowski

  296. Mariusz

    Podobają mi się Twoje wpisy Zbyszku. Odnoszę wrażenie, że jesteś super gościem, zresztą jak każdy, kto jest tym biegaczem, który nie walczy dla wyniku, ale dla siebie. Mam nadzieję, że uda mi się ukończyć pierwszy w życiu ultra-maraton. To będzie fajny dzień. Sprawdzę na prawdę kim jestem. Emil Zatopek powiedział piękne słowa: „Jeśli chcesz biegać – biegnij kilometr, a jeśli chcesz zmienić swoje życie przebiegnij maraton. Ja do tych słów bym dodał – …a jeżeli chcesz być kimś, przebiegnij ultra-maraton. Do zobaczenia na starcie.

  297. Klaudiusz K.

    Czym nas więcej tym lepiej. W jedności siła! Do zobaczenia na starcie! ;D

  298. Anonim

    Zbyszek,
    Wojtku zamykaj listę na 147 Ultra… bo się nie zmieścimy…chyba że masz plan ” B” tz.większy plac niż Plac Orła Białego? Świetnie, że jest nas tak wielu,jeżeli ktoś się straci, to na pewno natrafi na jakąś bratnią duszę na trasie,by wskazała drogę do Kołobrzegu…
    Teraz poważnie,to cudownie,że jesteście…że będziemy razem…że tworzymy taką piękną rodzinę,uczymy się kochać siebie, by lepiej kochać innych. Kameralność biegu, malownicza,unikalna i krajobrazowa trasa napawają, by powracać tu ponownie na kolejne edycje.Zostało kilka chwil, by podjąć decyzję,aby być z nami,by zmierzyć się z własnymi słabościami oczyścić głowę z niefajnych myśli. Biegacze,to ludzie z zasadami,z wewnętrznym pięknem,bogaci w radości… po prostu…dobrzy ludzie.Sprawdź siebie…dołącz do nas!!!!!
    Zbigniew Malinowski

  299. Mariusz

    Rascal nie przejmuj się będzie ktoś na pewno. A jeśli nawet będzie się Tobie chciało spać. To poleżysz sobie trochę na trawce i jak się obudzisz, to wtedy pomyślisz o powrocie :). Pozdrawiam Mariusz Kowalewski.

  300. Rascal

    i jeszcze jedno….. planuje ktoś z biegaczy powrót do Szczecina zaraz po biegu? Trochę obawiam się samotnej podróży (jeszcze nawet nie wiem jak sie stamtąd wydostać) do domu, ale własne łóżko będzie działało jak magnes…

  301. Rascal

    No proszę jaki kącik wzajemnej motywacji 🙂 Będzie na pewno zaje….cie i na pewno będzie czarno. Biegniemy w całkowitym nowiu więc łysy nam na trasie nie pomoże 🙂 Ale przynajmniej wilkołaków nie będzie……. chyba że hieny nocą w wioskach 🙂 Do zobaczenia na starcie…..

  302. Henryk M

    Dziękuję CI Zbyszku za dodawania otuchy.!!!……bo dylematy i zwątpienia są…ale je „WYŁĄCZAM”.Dzięki Tobie !!! Do zobaczenia na STARCIE !

  303. Asia

    Mariuszu, możemy spróbować pokonać choć część dystansu razem (dopóki któreś z nas nie polegnie pod drzewem, tudzież w przydrożnym rowie i zamarzy o znalezieniu się w wagonie PKP na trasie Kołobrzeg-Szczecin ;-)). Proponuję kontynuację rozmowy na temat wspólnego biegu prywatnie. Mój e-mail: joanna.m.marek@wp.pl.

  304. Mariusz

    Asiu to może pobiegniemy razem co? Będzie miło i wesoło. Jednak pytanie pozostaje jedno – od kiedy nam twarze się zasmucą, bo jak już będzie blisko setnego km, to chyba już nie będzie do śmiechu. No chyba, że uśmiech będzie się nas trzymał na całej trasie.

  305. Anonim

    Zbigniew Malinowski,
    147 ULTRA Szczecin-Kołobrzeg,wpisuje się na stałe w mapę biegów ultra długich w Polsce i Europie.Progresja od I-szej edycji jest oszałamiająca. To „dziecko” i pomysł Wojtka Furmanka, który pokonał tą trasę pieszo,motorem i samochodem już kilkanaście razy, w dzień i w nocy, zadba wraz z rodziną 7/8.06.2013 r. , by każdy z nas czuł się bezpiecznie na trasie i dotarł do Kołobrzegu…jestem pewien, że któregoś pięknego dnia Wojtek powie…przekazuję organizację 147 ULTRA w pewne ręce…sam stanie na linii startu na pl. Orła Białego w Szczecinie…To urokliwa, wyciszająca, motywująca do powrotu na kolejną edycję trasa 147 ULTRA.
    Dystans wymagający…charakteru, a WY SUPERMARATOŃCZYCY go macie,prawda?
    Wy jesteście GWIAZDAMI 147 ULTRA walcząc z własnymi słabościami,z bólem, stawiacie sobie kolejne wyzwania… inwestujecie w siebie,stając się dobrymi ludźmi.Tak naprawdę Maraton, a ULTRA zwłaszcza pokazuje wartość człowieka,nie umniejszając innym…SUPERMaratończycy, to ludzie z zasadami i wewnętrznym pięknem, którego zewnętrzne czynniki nie są w stanie zmienić,to odpowiedzialni, rzetelni i systematyczni ludzie,pozytywnie myślący, świadomi swoich wartości, dbają o higienę życia, kształtują charakter, a poprzez biegi kształtują sylwetkę… Do zobaczenia więc … jeszcze czekamy na Ciebie… i Ciebie… Miejsca na trasie 147 ULTRA jest ci dostatek… na decyzję o starcie i zapisy czasu już niewiele…
    Kłaniam się nisko,
    Zbyszek

  306. Monika

    Hej twardzielki i twardziele,
    mój partner wsparł mnie w kwestiach spożywczych (górą banany), więc słowo o trasie
    nie mam tyle pary żeby robić dodatkowe kilometry wolę się upewnić:)
    na schemacie 1 odcinka do Sowna jest, że w Wielgowie z Fiołkowej skręcamy w lewo i po 100m w prawo
    a na mapie trasy, że grzejemy nadal asfaltem Wiślana
    obie drogi prowadzą do celu ale która bardziej?;)

    • wojciech.furmanek

      odp. dla Moniki ws trasy. Brawo za spostrzegawczość,cieszę się, że ktoś przegląda mapę. Odkryłaś jedną nieistotną zmianę, jest tak jak na schemacie, odległość jest identyczna a nawierzchnia lepsza. Będzie tam stał wolontariusz więc ani o pomyłce ani o dodatkowych km nie ma mowy. Ślad GPS poprawię za rok.
      Biegaczy obowiązuje schemat -mapka, którą dostaną przed zawodami. pozdrawiam, Wojtek

  307. Luka

    Czy można dostać trasę do GPS?

  308. Luka

    Może nie tak radykalnie 🙂 pewnie są tacy co lubią 🙂

  309. Asia

    Jeszcze jeden głos „za” w sprawie bezmięsnych posiłków 🙂

    Mariuszu, w sprawie Twojego ostatniego treningu: u mnie podobny dystans w podobnym czasie. To mój pierwszy bieg ultra. Damy radę 🙂

  310. Grzegorz

    Mam pytanie do lepiej zorientowanych. Chciałbym zostawić auto na mecie w Kołobrzegu i do Szczecina pojechać pociągiem. Czy połączenie o 13:29 będzie odpowiednie? A może ktoś ma miejsce w samochodzie na trasie Kołobrzeg-Szczecin?

  311. Krzysiek

    Posiłki bezmięsne? Popieram 🙂 Jak dla mnie wystarczyłby banan i sucha bułka 🙂

  312. Mariusz

    Jutro opłacam wpisowe i mam nadzieję, że uda mi się. Dzisiaj robiłem trening pod ultra. Jednak skończyło się słabo, bo zrobiłem 41.1 km w 4h 58m 52s, czyli 7:16/km. Biegałem z ciężkim plecakiem i niewygodnym. Może w końcu kupię sobie jakiś i kurde będzie fajnie na zawodach.

  313. Luka

    Witam Wszystkich 🙂

    Prośba do Organizatorów – o zrobieniu wersji posiłków bezmięsnych tam gdzie jest to możliwe (np. bułki z serem zamiast z kiełbasą) Przydałby się również banany na punktach zamiast żuru i kiełbasy 🙂

    Dzięki za możliwość zmierzenia się z tak długim dystansem.

    Pozdrawiam Łukasz

  314. wojciech.furmanek

    Mariusz, w tym biegu kasa jest na drugim miejscu, jak się stawisz to pobiegniesz i się prześpisz.

  315. Krzysiek

    Grzegorzu, przede wszystkim dostęp powietrza. Dużo chodź na boso albo sandałach.

  316. Olek

    Jak ja się cieszę na te zawody! Serdecznie pozdrawiam Organizatorów. Wy teraz ciężko pracujecie, a ja relaksuję się biegając.7.i 8.czerwca Wy znów będziecie pracować, a ja ponownie – pełen relaks:-)Nie ma sprawiedliwości na tym świecie;-).Do zobaczenia wkrótce!!! Olek Niemir

  317. Grzegorz

    w ramach przygotowania do biegu kupiłem nowe buty i z miejsca pobiegłem maraton. Niestety skończyło się to paprzącymi odciskami na piętach. Czy zna ktoś metodę szybkiego gojenia tego świństwa?

  318. Mariusz

    Witam ponownie. Mam trochę problem z kasą, więc dopiero opłacę w poniedziałek 20.05. I mam pytanko, czy załapię się jeszcze na nocleg po opłaceniu wpisowego. Wiem, że niczego na ostatni moment się nie robi, ale to wyjątek jest. Mam nadzieję, że dojdzie kasa na konto na czas. To będzie fajna impreza z tego co czytam. Teraz tylko opłacę wpisowe i przyjadę. Aha mam jeszcze pytanko, czy ktoś jest może z okolic Chojnic, albo bliżej Starogardu Gdańskiego, bo może bym mógł się z kimś wybrać. Ja jestem z Bytoni. Dajcie znać jeżeli ktoś by przelatywał do tych okolic, a jak nie, to mogę dojechać na najbliższe miejsce, gdzie bym mógł z wami się zabrać. Pozdrawiam i proszę o odpowiedź. Z góry wielkie dzięki.

  319. Anonim

    WITAM,
    147 ULTRA,to już ostatnie chwile,już za kilka dni spotkamy się ponownie,by przemierzyć piękną ekologiczną trasę na własnych nogach,nie zawsze wiedząc i czując,że je mamy…Edyta, Joanna, Magda, Marek, Przemek… dacie radę!!!Czekamy na Was, i na Was niezdecydowanych jeszcze… o 18.00 w dniu 07.06.2013 r. w Szczecinie na pl. Orła Białego.Świadomi swoich słabości,ludzie z charakterem, będziecie walczyć na Ultramaratonie z
    ” pięknym bólem ” z samym sobą ,by być lepszym dla siebie i innych… bo sport ukształtował Wam charakter, a bieganie kształtuje nam sylwetkę.Do zobaczenia ULTRASI !!!
    Zbyszek

  320. Rascal

    Kiedy aktualizacja startujących, bo chciałbym się znaleźć już w tym szacownym gronie 🙂

  321. Anonim

    Zbyszek,
    „MARATOŃCZYCY” !!! Jadzia,Joanna,Magda,Marta,Marzena… Jacek,Jarek,Łukarz,Marek,Przemek… już ostatnia chwila… zapiszcie się na 147 ULTRA Szczecin-Kołobrzeg strat 07.06.2013 r. godz. 18.00
    w Szczecinie na pl. Orła Białego.Poznaliście „piękno bólu”, znacie swoją wartość nie tylko sportową, pokonaliście własne słabości startując w Kołobrzeg Maraton 2013, postawcie sobie klejne wyzwanie
    i wystartujcie w 147 ULTRA.
    Noc długa do przemyśleń…trasa bajeczna, wrażenia murowane na zielonych łąkach i polach kukurydzy…
    Wojtek Furmanek wraz z rodzną tak jak w I-szej edycji 147 ULTRA zapewniają wspaniałą atmosferę oraz doskonalą obsługę na trasie i nie tylko, choć może ktoś z rodziny się wyłamie i wystartuje z nami?
    Pozdrawiam serdeczie.

  322. Grzegorz

    Mam pytanko, o której godzinie zostaną dostarczone na metę rzeczy pozostawione na punktach kontrolnych podczas biegu?

    • wojciech.furmanek

      pracuję nad tym. najpóźniej około 12.00 w niedzielę, myślimy zaś o wcześniejszej dostawie w sobotę wieczorem, raczej się uda.

  323. Mariusz

    Dzięki bardzo. Mam takie jeszcze pytanko, bo pewnie już nie załapię się na darmowy nocleg, to co musiałbym zrobić, żeby dostać jakiś tani nocleg, no chyba, że jeszcze się gdzieś znajdzie coś. No i jeszcze mała prośba. Bo patrzę, że tam jak rozdajecie jedzonko na punktach, to mam małą prośbę, czy jest możliwość dostania kanapki bez kiełbasy, bo jestem wegetarianinem. No i myślę, że będzie fajnie. Pozdrawiam.

    • wojciech.furmanek

      hej, spanie na sali wciąż jest, po wpłacie wpisowego zamów drogą 147ultra@san.pl, Twoją bułkę zaznaczę -dla Mariusza.Byleś dotarł do niej. Pozdrawiam Wojtek

  324. Organizator

    Hej,
    żadnych górek, może się zdarzyć mega błoto przed Maszewem-patrz prognoza pogody i dostarcz tam wtedy zapasowe buty,ostatnie kilometry to dużo kostki brukowej, niektórych zawodników to wykończyło. Dasz radę.

  325. Mariusz

    Witam wszystkich. Do startu już zostało tylko 37 dni. Możecie coś powiedzieć o trasie, bo to mój pierwszy w życiu ultra-maraton i chciałbym go ukończyć. Na co muszę zwrócić uwagę. Co może być sprzyjające, a gdzie mogę spodziewać się kłopotów. No i kolejne pytanie. Trasa jest ciężka w sensie, czy są jakieś ostre podejścia lub zejścia? Proszę dajcie mi jakiś znak ok. Będę bardzo wdzięczny.

  326. Krzysiek

    Napewno warto kupić droższe, mocniejsze baterie. Najlepsza czołówka nie będzie świecić długo i mocno na byle jakich bateriach.

  327. Rascal

    `Grzegorz` – czołówka musi być wygodna, z czasem zaczyna denerwować „balast” na głowie…. no i dawać światło.

  328. Mariusz

    Witam wszystkich, już nie moge doczekać się trasy 147 km, wcześniej startowałem w maratonach, ale od początku chciałem się zmierzyć z ultra dystansem, bedzie to mój pierwszy ultramaraton, Zbyszek napisał że taki dystans wymaga charakteru, już sam start jest wyzwaniem, ukończenie bedzie zwycieństwem, dozobaczenia w Szczecinie 🙂

  329. Henryk M

    Zbyszku – Ultramaratończyku !!! Bardzo sympatycznie i prawdziwie piszesz o NAS i o sobie – jacy jesteśmy w”środku”,co przeżywamy……,jak dążymy do wyznaczonych celów…itd…. Dziękuję Ci za to szczerze i bardzo serdecznie!!! Do zobaczenia na starcie w Szczecinie !!!

  330. Grzegorz

    witam Wszystkich,
    mam techniczne pytanie, ponieważ do tej pory mój jedyny nocny bieg to była nocna ściema w Koszalinie – tam były oświetlone ulice. Jak przygotować się od strony sprzętowej do biegu? tzn. jaką czołówkę kupić.
    pozdrawiam

  331. Sascha

    Hello to everybody,

    We come from germany and we are very anxious to start at the race this year!

    See you at the starting line!

    run and become
    become and run

    Sascha & Biggi

    http://www.pheidippides.de

  332. zbyszek

    Witam serdecznie,
    147 Ultra Szczecin-Kołobrzeg 07.06.2013 r.,to już II-ga edycja, jak szybko minął rok,prawda? Znowu się spotkamy w tak zacnym towarzystwiena,choć grono znacznie się powiększtło.Będziemy „walczyć” na ekologiczno- krajobrazowej trasie motywującej do pracy nad sobą, nad własnymi słabościami.Dystans 147 km wymaga charakteru, my biegcze mamy go,prawda? Biegając jesteśmy lepsi dla siebie, cieplej kochamy innych, lepiej zarządzamy czasem,radzimy sobie z wszechobecnym stresem,pokonujemy własne słabości.Sport kształtuje sylwetkę,a bieganie nadaje kształtów.Poznajemy „piękno bólu” kiedy komórki zjadają własne komurki podczas pnad ludzkiego wysiłku walcząc z własnymi słabościami. Stawimy sobie kolejne wyzwania, stajemy się dobrymi ludźmi, tak naprawdę jak każdy maratończyk,każdy długodystansowiec. Atleci-biegacze to ludzie z zasadami posiadający wewnętrzne piękno, którego zewnętrzne czynniki nie są w stanie zmienić,to odpowiedzialni, rzetelni i systmatyczni ludzie, myślący pozytywne,świadomi swoich wartości i słabości,dbają o higienę życia, kształtują charakter.
    Kłaniam się nisko… do miłego zobaczenia!07.06.2013 r. Pl. Orła Białego w Szczecinie godz. 18.00
    Zbyszek

  333. Waldek

    Witam wszystkich. Jestem chory na SM (stwardnienie rozsiane) i nie w głowie mi startowanie w Ultramaratonie na 147 km, ale od pewnego momentu ta impreza jest mi bliska 🙂 Moja przyjaciółka Agata wraz z kolegą Krzysztofem maja zamiar wystartować na 147 km i postanowili przy tej okazji zebrać dla mnie fundusze na turnus rehabilitacyjny. Jestem dla nich pełen podziwu, jak i dla wszystkich stawiających sobie za cel pokonanie w wyznaczonym czasie tych 147 km. Trochę żałuję, że nie były mi w głowie takie wyzwania, gdy jeszcze byłem zdrowy. Życzę wszystkim realizacji celów !
    http://www.siepomaga.pl/r/ultra-147-km-dla-waldka

  334. Anonim

    Uczestnik,
    Jak będzisz szybko biegł, to psy się nie zorjętują, że właśnie je uprzedziłeś w drodze do Kołobrzegu…
    Mnie się udało…mocno wierzę,że Tobie też…!
    To jest taka piękna trasa naszego 147 Ultra,że psom nie wypada po niej spacerować…

  335. Ciekawski

    Witam,

    jak to jest w nocy? Czy nie ma problemu z psami, jeżeli trasa wiedzie przez wioski?

  336. Anonim

    Ultramaratończyk.
    147 Ultra już tuż tuż…pozostało niewiele czasu na podjęcie odważnej decyzji…bądźmy razem 07.06.2013 r. o godz. 18.00 przy fontanie na pl. Orła Białego w Szczecinie na lini startu.Zapewniam,że biegając lepiej zarządzamy swoim czasem ,odrywamy się od szarej rzeczywistości,mamy lepsza sylwetkę.Jesteśmy lepsi dla siebie,lepiej kochamy innych…zły nastrój,to brak ruchu…ruch działa nie tylko na zdrowie fizyczne, ale także na psychikę.Podczas długiego biegania,rozmowy ze sobą, przychodzą najlepsze pomysły, uaktywnia się hormon szczęścia i radości…endorfiny biją po głowie…poznajemy lepej siebie,ciekawych i dobrych ludzi.Sport kształtuje sylwetkę,a bieganie nadaje kształtów… 147 Ultra nie ma sponsorów jak inne biegi,ale ma cenne skarby- odjechanych uczestników, gromadę dobrych ludzi.A wyobrażacie sobie,kiedy ktoś mówi do Was „Maratończyk” wiecej …”ULTRAMARATOŃCZYK”? Fajne uczucie,prawda?
    Kłaniam się nisko.
    Zbigniew Mainowski

  337. Adam

    Czytam regulamin i nie mogę wyjść z podziwu jak bardzo profesjonalnie są przygotowane te zawody! W końcu znalazłem taki bieg w Polsce, w którym, poza klasycznymi 100 km, trzeba dołożyć jeszcze dystans maratonu! I to wszystko niemal nad brzegiem Bałtyku. Mam nadzieję że uda mi się wystarować w niedługim czasie w tych zawodach.
    Pozdrowienia dla organizatorów z południa Polski!

  338. Henryk M

    Bardzo się cieszę,że będę mógł wystartować z Tobą Kolego – Joggerze Zbyszku.Twoje wypowiedzi dodają mi niewiarygodnych sił,by zmierzyć się z SOBĄ i dystansem.Dziękuje i do zobaczenia na „Zaślubinach z Morzem”.

  339. Anonim

    Zbigniew Malinowski.
    TAK 147 ULTRA !!! PRZYJACIELE KOLEDZY,ZAPISUJCIE SIĘ!!!,także na KOŁOBRZEG MARATON/www.maratonkolobrzeg.pl Czas podjąć zdrową decyzję… .
    Nie wiem czy wszyscy się ucieszą? Ja natomiast bardzo!!! Moje plany biegowe 2013 uległy modyfikacji, zdecydowałem… stanę w dn. 07.06.2013 r. o gdz. 18.00 przy fontannie na pl. Orła Białego w Szczecinie do przyjacielskiej rywalizacji z Wami,do walki z własnymi słabościami.Henryku M. jestem do dyspozycji.
    Każdy z nas stawia sobie kolejne wyzwania, świadomy swoich słabości, pokonuje je, czyści głowę z niepokojących myśli. 147 ULTRA ,to zawody dla twardych ludzi, ludzi z charakterem…
    Wojtek z rodziną, w dzień i w nocy zapewniają świetną atmosferę,obsługę,cudowny krajobraz mijany z każdym kilometrem,nocne przygody na trasie…oraz wypoczynek w Kołobrzegu na mecie…Bądźmy razem…
    Otaczajmy się dobrymi ludźmi, to inwestycja w siebie w swoje zdrowie ku zazdrości innych ludzi…
    Długodystansowiec „rozmawia” ze sobą, a 147 ULTRA daje nam ogromną możliwość przez 24 godz.Życzę Wam aby ta rozmowa trwała o wiele krócej…
    Do zobaczenia na trasach naszych biegów i nie tylko…
    Pozdrawiam serdecznie życząc tylko samych dobroci…
    Zbigniew Malinowski

  340. Henryk M

    Zamierzam z okazji 25 Rocznicy „Życia bez nałogów” i 21 Rocznicy Ślubu z Grażynką uczestniczyć w Ultra Maratonie 147 km Szczecin – Kołobrzeg i dobiec do M E T Y.W dniu Biegu „Zaślubin z Morzem” będę prosił Kolegę Zbyszka Malinowskiego o konsultację.Już się cieszę ze wspaniałej przygody biegowej.Po podjęciu decyzji mam jeszcze większą motywację do intensywnego treningu.Gratuluję Organizatorom wspaniałego pomysłu a uczestnikom biegu niezapomnianych wrażeń estetycznych i satysfakcji z pokonywaniu d ł u u u u u u u g i e g o DYSTANSU!!!Moc serdecznych pozdrowień i spotkania na Starcie w Szczecinie a następnie w Kołobrzegu na Mecie!!!

  341. Mariusz

    Z ultra maratonami zaczynam dopiero przygodę. Pierwszym ultra w jakim wystartuje jest właśnie 147 ultra. Mam nadzieję, że impreza będzie świetna i że organizatorzy będą zadowoleni z liczby uczestników. Ja powiem tak – nie boję się żadnej odległości. Boję się natomiast złego startu. Jednak jak o mówią – od czegoś trzeba zacząć. Na treningu będę miał okazję zmierzyć się ze sobą, bo będę biegał 12h. Ile km przebiegnę? Zależy od dnia oraz od tego jakie będzie nastawienie. Także jeśli chodzi o ultra, to wpadajcie, bo impreza na pewno będzie fajna.

  342. Zbyszek

    147 ULTRA czeka!!!Ultramaratończycy zmierzcie się z samymi ze sobą!!!Czas poznać piękno bólu długodystansowca. Już czas!!!Zapisujcie się na bieg Szczecin — Kołobrzeg -147 KM,aby zdobywać szlify na kolejne edycje SPARTATHLONU-246 km w Grecji i nie tylko… .Wspomnę tylko, że na SPARTATHLON 2013 zgłosiło się 14 osób
    z Polski,oto oni: Edyta Szczygielska, Paweł Kotlarz, Dominik Jagiełło, Edward Dudek, Stanisław Giemza,
    Jacek Łabudzki, Robert Derda, Ryszard Kałaczyński, Mariusz Szostak, Andrzej Kierznowski, Jacek Kabata, Sławomir Krajewski, Tomasz Kuliński i moja skromna osoba.
    Serdecznie pozdrawiam.Do zobaczenia na długich trasach.Przykro mi,że w czerwcu 2013 r. nie będę mógł być
    z Wami na trasie 147 ULTRA!!!
    Zbyszek

  343. Anonim

    Witam pięknie!
    Wielkie dzięki Wojtku za 147ULTRA !!! Za to, że Twój pomysł znalazł i znajduje uznanie i wpisuje się w kalendarzowy krajobraz biegowy Polski… choć i rajdowców też… .Po przeanalizowaniu wpisów co do 147 km… czy biegać?,czy chodzić?, każdy podejmuj decyzję w sobie… nie regulamin… on jest czytelny i jasny!. Jeżeli ktoś czyta to inaczej, to jest tylko wyłącznie jego problem… oczywiście problem jego osobowości. Pozostawiam do przemyślenia…
    W 2012 r. roku było mi niezmiernie miło znosić z Wami,tymi od biegu, i tymi od chodu trudy wspaniałej trasy Ultramaratonu 147 !!!Przykro mi,że nie będę mógł rywalzować z Wami w czerwcu 2013 r.na trasie Szczecin-Kołobrzeg,ale będę biegł z Wami choć w innym miejscu…
    Polecam na koniec czerwca 2013 r bieg granią Tatr,tylko ok. 70 km z limitem 18 godz. i przewyższeniem ponad +5 000 m… tam dyskusji nie będzie, czy zmienić regulamin?,czy biec?,czy iść?,czy znajdzie się potok z wodą?
    Wcześniej 05 maja 2013 r. o godz. 10.00 polecam serdecznie KOŁOBRZEG MARATON 42.195 m od latarni w Kołobrzegu do latarni w Gąskach i z powrotem do Kołobrzegu.
    Kłaniam się pięknie,także tym z osobowością…
    Zbigniew Malinowski

  344. Marek

    Po pierwszej edycji organizator przesłał wszystkim którzy ukończyli ultramaraton i rajd pamiątkowe imienne koszulki z nadrukiem czasu uzyskanego na mecie . Jeszcze raz bardzo dziękuję za tak wspaniałą pamiątkę.Zakładam ją tylko okazjonalnie. 16 grudnia na międzynarodowych zawodach Nordic Walking w Świnoujściu będzie reklamowane Stowarzyszenie Włóczykije Świnoujście i ta właśnie koszulka wraz z medalem i dyplomem będzie eksponowana.

  345. Sławek

    Witam.

    Uważnie przyglądam się prowadzonej dyskusji ponieważ rozpatruję możliwość uczestnictwa w Imprezie. Jeśli zdrowie dopisze i kontuzję ominą mnie szerokim łukiem wolałbym być słabszym biegaczem w biegu niż lepszym biego-marszem. Uczciwość wobec wszystkich startujących i walka na trasie z własnymi słabościami powinny w głównej mierze przyświecać startującym. Na pokrzepienie serc pokrzywdzonych może organizator pomyśli o pamiątkowych koszulkach technicznych nawet za dodatkową opłatą 😉
    Pozdrawiam wszystkich forumowiczów.

  346. Organizator

    Szanowni Państwo,
    od początku obserwuję Waszą dyskusję, widzę więc, że zawody już się zaczęły, co bardzo mnie cieszy.
    Przyznam, że długo nie wiedziałem jak postąpić. Panu Markowi przyznaję rację, jego obawy są zasadne. Prawdą jest też, że nie mamy możliwości kontrloli na trasie. Zmuszony do podjęcia decyzji postanowiłem nie zmieniać regulaminu, a wówczas II edycja naszej imprezy odbędzie się na takich samych zasadach jak pierwsza.
    Jeżeli problem się pogłębi, zmienię zasady w przyszłym roku. A i tak będzie to zapis o honorowym podejściu do tematu nie biegania podczas rajdu pieszego, co wynika z jego istoty i nazwy. Uczestnicy sami powinni się pilnować.Rozumiem też jednak podbiegaczy, bo to zmienia monotonię marszu.
    Panie Marku, ale Pan tych podbiegaczy pięknie obszedł przecież!
    Na koniec dodam, ze w tej imprezie i tak w więkoszści jestesmy samotnikami walczącymi sami ze sobą i swoimi założeniami co do wyniku.
    pozdrawiam serdecznie
    Wojtek

  347. Piotr

    Dla mnie przesłanie organiztora jest jasne. Mamy w sumie jeden bieg czy rajd (jak zwał, tak zwał), ale dwie klasyfikacje. Dla mnie sporą przesadą jest nazwanie ultramaratonem (czyli raczej biegiem) imprezy, na której ukończenie w limicie wystarczy poruszać się ze średnią prędkością 3 km/h. Dlatego, aby ukończyć ultramaraton na 147 km trzeba się troszkę postarać i pokonać go w dobę. Kto nie czuje się na siłach lub woli marsze od biegów uczestniczy w rajdzie pieszym na 147 km. Dla mnie proste i przejrzyste. A co do zwycięzców. No cóż ja bym wolał ukończyć nawet np. na 13 miejscu ultramaraton z czasem 22 niż wygrać rajd pieszy. Nie widzę niczego złego w tym, że uczestnicy rajdu pieszego częściowo go przebiegną zamiast maszerować. Dziwne by było gdyby organizator karał kogoś, że biegnie zamiast grzecznie maszerować.

  348. Marek

    Dziękuję ci Tadeusz za opinię . Dzięki Tobie upewniłem się że mam rację. Z tym regulaminem w 2013 roku w ultramaratonie pierwsze miejsca zajmą najlepsi biegacze którzy zapiszą się na 24h a rajdzie pieszym ci słabsi biegacze którzy zapiszą się na 48h. W tym układzie żeby uniknąć cwaniactwa proponuję niech to będzie impreza pod hasłem ultramaraton i rajd pieszy z jednym limitem czasu 48 , medalami i nagrodami tyko za pierwsze trzy miejsca . Myślę że z takim regulaminem powinieneś się zgodzić – wszystko jasne idziemy na żywioł a najlepsi wygrywają .
    Jest to mój ostatni głos w tej sprawie . Zdanie mam już wyrobione a decyzję o starcie podejmę jak opinię w sprawie regulaminu wygłosi organizator . Mam nadzieję że nasze odmienne zdania dadzą Panu Wojtkowi do myślenia
    pozdrawiam Marek

  349. Tadeusz

    Witam,
    odnoszę wrażenie, że „szanse są równe” wtedy kiedy „ja jestem najlepszy”…
    Ja jestem za tym aby tak zmienić regulamin aby powstała kategoria : rocznik 1978, zwłaszcza marzec, konkretnie 15-sty, włosy rude, z pochodzenia Irlandczyk, brak lewego ucha… Wtedy ja bedę w tej kategorii jedyny czyli najlepszy.

    Sprawa dla mnie jest prosta: 24 godziny to dla mnie zbyt krótko aby ukończyć imprezę. Dlatego mam zamiar wystartować w kategorii 48 godzin jakkolwiek się ona nazywa. Nie są to mistrzowstwa świata więc traktuję tę imprezę swobodnie. Natomiast jeśli ktoś zechce oceniać mój styl chodzenia czy wg niego jest to chód, trucht czy bieg to napewno nie wystartuję. Na codzień mam dość „wyścigu szczurów” aby jeszcze w wolnym czasie z tym walczyć.

    To taka polska przypadłość: dobre rady. Byłem w tym roku w Nijmegen na marszu. Startowało tam 45 tys. uczestników. Wyobrażacie sobie gdyby to byli tylko Polacy ? Forum zawierałoby 4 mln dobrych rad dla organizatorów udzielanych również przez osoby pierwszy raz startujace w imprezie. A marsz ten był zorganizowany po raz 96 ! Każdy mógł przeczytać regulamin i powiedzieć: „mnie to nie odpowiada, dziękuję” zamiast próbować poprawiać świat.

    Pozdrawiam,
    T.

  350. Krzysiek

    Zgadzam się w 100 procentach.
    Myślę, że dokładniej nie można było opisać tego problemu.

  351. Marek

    Witam
    Bardzo dziękuję za wyrażenie opinii i skoro już zacząłem tą dyskusję to pozwolę sobie na doprecyzowanie .
    W 2012 decydując się na start byłem świadomy regulaminu i przewidywałem że w rajdzie będą osoby biegające , przed samym startem w rozmowach kilka osób nie ukrywało tego że startując w rajdzie będą biegły. Wiedziałem o tym i mimo wszystko postanowiłem wystartować. Oczywiście nie można mieć do tych osób żadnych pretensji regulamin był znany i jednakowy dla wszystkich . Uważam jednak że jeśli nie nastąpi zmiana regulaminu to zarówno w ultramaratonie jak i w rajdzie o zwycięstwo walczyć będą tylko biegacze .Co do do egzekwowania regulaminu wierze w uczciwość a jeśli ktoś jest oszustem to należy go eliminować ze współzawodnictwa.
    Jeśli w regulaminie w pkt. 23 jest określone „zakazane jest używanie innego napędu niż nogi” to znaczy że wszyscy przyjmują to do wiadomości i uczciwie przestrzegają a mogli by podjechać jakimś środkiem transportu , wyegzekwowanie tego punku regulaminu jest tak samo niemożliwe jak i stwierdzenie czy ktoś podbiega w rajdzie.
    Jeszcze raz chcę podkreślić że chodzi mi wyłącznie o rozdzielenie biegaczy do ultramaratonu a chodziarzy do rajdu po to żeby szanse w rywalizacji były równe. Pozdrawiam Marek

  352. Tadeusz

    Witam,
    jaki sens mają mieć zmiany regulaminu kiedy nie można ich będzie wyegzekwować ? Nikt sobie chyba nie wyobraża, że cała trasa obstawiona jest sędziami wykluczającymi biegających uczestników rajdu pieszego ? To taki typowo polski wynalazek: tworzenie przepisów których nikt nie przestrzega.
    Mnie osobiście spotkało coś takiego w marszu nordic walking w Gdyni. Byłem na dalekiej pozycji i jeden z sędziów stwierdził że źle stawiam kij… Na kostce brukowej gdzie łatwiej kij złamać niż prawidłowo postawić…
    Skutek był taki, że więcej w tej imprezie nie wystartowałem bo nie mam zamiaru dyskutować z kimś komu władza uderzyła do głowy.
    Nie wyobrażam sobie sytuacji, że po przejściu np. 120 km ktoś mnie dyskwalifikuje za mój bieg w stronę najbliższych krzaków z powodów naturalnych :-). Nie, to bez sensu.
    Chcesz się ścigać ? To leć…

  353. Krzysiek

    Witam:)

    A może idealnym rozwiązaniem byłoby tak zmodyfikować regulamin, żeby osoby idące w rajdzie pieszym miały pełne prawo do równej i czystej walki o jak najlepsze miejsce wśród idących.
    Jeśli regulamin przewidywałby (w drodze wyjątku) karne przekwalifikowanie do ultramaratonu osób biegnących w rajdzie pieszym, to myślę że nikt by się na taki „chwyt” nie zdecydował. A jeśli już, to ze świadomością że w wynikach byłaby stosowna adnotacja…
    Myślę, że przebiegnięcie nawet kilku kilometrów (ucieczka przed dzikiem, komarami itp.) nie jest tym samym co zaplanowany i długotrwały bieg w celu zwiększenia przewagi nad idącymi.

    Pozdrawiam dziki i inne zwierzaki(ostatnio się na jednego natknąłem)
    😉

  354. Marek

    Witam
    Chciałbym zaproponować drobną zmianę regulaminu w punkcie 23. Żeby wszyscy uczestnicy rajdu pieszego mieli równe szanse w regulaminie powinno być określone że w ultramaratonie dopuszczalny jest bieg i marsz a w rajdzie pieszym marsz. Nie chodzi mi oczywiście o dyskwalifikację osób które schodząc z wzniesienie podbiegną trzy kroki ale o uniknięcie sytuacji z 2012 roku gdzie trzech uczestników rajdu pieszego od startu pobiegło z biegaczami . Z aktualnym regulaminem dobry chodziarz nie ma żadnych szans na zwycięstwo z kiepskim biegaczem.
    Zapraszam wszystkich chętnych do wyrażenia swoich opinij.

  355. Organizator

    Tadeusz! Kierunek jest jeden, nadajesz paczki do wskazanych punktów, a następnie my je po Twoim użyciu /przepaku lub nawet jak z nich nie skorzystasz, a miniesz już punkt, odwozimy na metę do Kołobrzegu. Możesz również nadać paczkę od razu do Kołobrzegu, jakieś cywilne ciuchy na przykład. Nie przewidujemy zaś ruchu w drugą stronę, tj do Szczecina, bo tam nie mamy bazy. Mam nadzieję, że wyjaśniłem sprawę.
    Pozdrawiam
    Wojtek

  356. Tadeusz

    Witam,
    wiem z regulaminu, ze można „wysłać” paczkę zaadresowaną do siebie do jednego z punktów kontrolno-wypoczynkowych. Czy można także wysłać coś z takiego punktu na metę lub na start ? Chciałbym np. wysłać sobie ciuchy na zmianę na punkt „x” i odeslać brudne np. na metę ?
    Pozdrawiam
    T.

  357. Gabi

    Hej,

    Szacuneczek:) Nic innego nie pozostało jak się zapisać, jest odniesienie do wyników ….:) pozdrawiam do zobaczenia na trasie:)

  358. Marek

    Witam serdecznie
    Serdeczne gratulacje za stworzenie bardzo fajnej i czytelnej strony.
    Jestem przekonany że podobnie jak dla mnie będzie ona wsparciem i źródłem informacji w czasie przygotowań do przyszłorocznego startu .
    W 2012 roku na mecie wmawiałem sobie że już nigdy nie wystartuję na takim dystansie a teraz już nie modę się doczekać przyszłego roku .
    Pozdrawiam wszystkich zaangażowanych w przygotowanie i organizację zawodów oraz uczestników.
    Stefanicki Marek

  359. wojciech.furmanek

    Dzień dobry! Zapraszamy do wyrażania opinii i zadawania pytań dotyczących naszego Ultramaratonu i Rajdu Pieszego Szczecin-Kołobrzeg poprzez Księgę Gości.

Dodaj komentarz

*

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén